PRYWATNO艢膯...

PRYWATNO艢膯

Taka historia, kt贸ra przytrafi艂a si臋 [K]umplowi w jego zbiorczym 艣rodku lokomocji, w kt贸rym to spotka艂 [Z]najom膮 i wywi膮za艂a si臋 mi臋dzy nimi rozmowa na temat niedawnej maj贸wki, co to odby艂a si臋 w ich miejscowo艣ci.
[K]- I jak tam Kasia po maj贸wce?
[Z]- No jak to po maj贸wce, ale pogadamy jak wysi膮dziemy, bo to wiesz, "艣ciany maja uszy", ludzi du偶o i znajomych, si臋 jeszcze dowiedz膮 czego艣 czego nie powinni...
I w tym momencie starsza pani siedz膮ca obok, ze spokojem w g艂osie:
- Niech Panienka m贸wi ja i tak nie s艂ucham...

Zacz膮艂em now膮 prac臋,...

Zacz膮艂em now膮 prac臋, wszystko pi臋knie, dosta艂em te偶 s艂u偶bow膮 kom贸rk臋 - stary telefon szefa. Wczoraj wieczorem nudzi艂o mi si臋 i zacz膮艂em w niej "grzeba膰". A tam szok - nagie fotki jego i jego 偶ony. G艂upio mi teraz w oczy mu spojrze膰 bo w pami臋ci mam jego zaro艣ni臋tego penisa. YAFUD

Na dworcu przy okienku...

Na dworcu przy okienku biletowym stoi pijak. Po chwili podchodzi student i m贸wi:
- Prosz臋 po艂贸wk臋 do Wroc艂awia!
- Na to pijak:
- A ja 膰wiartk臋 na miejscu.

W biurze pracuj臋 z seksown膮...

W biurze pracuj臋 z seksown膮 kole偶ank膮 w pokoju, nasze biurka stoj膮 przodem do siebie. Akurat sko艅czy艂em robi膰 skomplikowane zestawienie, odchyli艂em si臋 na krze艣le do ty艂u i podnosz膮c r臋ce do g贸ry przeci膮gn膮艂em si臋 z j臋kiem. Akurat do pokoju wesz艂a szefowa. Niestety mojej kole偶ance co艣 wpad艂o pod biurko i wlaz艂a tam na kolanach. Gdy szefowa sta艂a w drzwiach, kole偶anka wylaz艂a ty艂em na czworakach spod biurka i odezwa艂a si臋: "Ale masz tam k艂aki". Chodzi艂o je o kurz, kt贸rego nie sprz膮ta sprz膮taczka. Szefowa zrobi艂a oczy jak spodki i bez s艂owa wysz艂a z pokoju. YAFUD

Jecha艂em dzisiaj wind膮....

Jecha艂em dzisiaj wind膮. Na poziomie -1 do艂膮czy艂 do mnie bardzo barczysty, podejrzany cz艂owiek z buldogiem. Spanikowa艂em troch臋, wi臋c wykona艂em pos艂usznie polecenie, kiedy powiedzia艂 sucho: "Usi膮d藕". Okaza艂o si臋, 偶e m贸wi艂 do swojego psa. Przez 10 pi臋ter 艣mia艂 si臋 jak szaleniec. YAFUD

SPOS脫B NA KANAR脫W...

SPOS脫B NA KANAR脫W

Ca艂a historia mia艂a miejsce par臋 lat temu, jeszcze za studenckich czas贸w. Sobotnia noc. Powr贸t z Sopotu do domu... Oczywi艣cie totalnie sp艂ukani z kumplem wsiedli艣my do kolejki bez biletu. W wagonie full ludzi wracaj膮cych z imprez - og贸lnie weso艂o. Wa偶nym szczeg贸艂em jest to, 偶e w wyniku pewnego incydentu, mia艂em wtedy lew膮 r臋k臋 w gipsie. Wsiadaj膮 kanary i zaczynamy si臋 z kumplem t艂umaczy膰.
- Panie, jakie bilety? My biedni studenci, ledwo na chleb starczy a co dopiero na jaki艣 bilet. Daruj pan.
- Studenci tak? A co studiujecie, je偶eli mo偶na wiedzie膰?
- Ja zarz膮dzanie - odpowiada kumpel
- Studiuje zarz膮dzanie i na chleb nie ma... Jasne. A ty? - pyta patrz膮c na mnie
- Akademia muzyczna... Skrzypce.
Facet rykn膮艂 艣miechem, podobnie zreszt膮 jak wszyscy siedz膮cy w wagonie i nam odpu艣ci艂. Potem jeszcze par臋 razy sprawdza艂 mi bilety i zawsze u艣miech pojawia艂 si臋 na jego twarzy. Szkoda, 偶e ju偶 nie pracuje.

Wr贸ci艂am do domu ca艂a...

Wr贸ci艂am do domu ca艂a we 艂zach po tym jak m贸j ch艂opak przyzna艂 si臋, 偶e mnie zdradza. M贸j ojciec przytuli艂 mnie i kaza艂 wszystko opowiedzie膰 ze szczeg贸艂ami. Tata jest do艣膰 ekscentryczny wi臋c nie zdziwi艂o mnie, 偶e za艂o偶y艂 okulary przeciws艂oneczne w trakcie moich 偶al贸w. W pewnym momencie kiedy zbiera艂am my艣li dotar艂o do mnie, 偶e ojciec 艣pi w najlepsze i nawet zaczyna pochrapywa膰. YAFUD

M贸j kolega - muzyk, opowiada艂...

M贸j kolega - muzyk, opowiada艂 mi kiedy艣 histori臋 o tym jak strasznego yafuda zaliczy艂 pewien perkusista, kt贸ry szuka艂 pracy. Ot贸偶 znalaz艂 ten perkusista og艂oszenie, w kt贸rym sta艂o mniej wi臋cej tyle, 偶e "zesp贸艂 weselny zatrudni b臋bniarza". Zadzwoni艂 na podany numer. Tam poinformowano go, 偶e owszem, w najbli偶sz膮 sobot臋 trzeba zagra膰 na imprezie i tu podano mu dok艂adny adres i godzin臋 gdzie nale偶y si臋 stawi膰. Przy czym tajemniczy g艂os w s艂uchawce oznajmi艂, 偶e 偶adnej pr贸by nie b臋d膮 robi膰, bo po pierwsze nie ma czasu, a po drugie, to przecie偶 piosenki weselne s膮 proste i og贸lnie znane, wiec z pewno艣ci膮 wszyscy muzycy poradz膮 sobie bez problemu. W rzeczon膮 sobot臋 przyjecha艂 ten偶e perkusista do lokalu, rozstawi艂 b臋bny na scenie i czeka... Po chwili pojawi艂o si臋 dw贸ch kolesi z gitarami i zacz臋li kr臋ci膰 si臋 przy scenie. Po kolejnej chwili przyszed艂 ojciec pana m艂odego i m贸wi do jednego z tych kolesi "To ja mo偶e panu zap艂ac臋". Wr臋czy艂 mu kas臋 i wyszed艂. Kole艣 jak tylko schowa艂 pieni膮dze do kieszeni, skin膮艂 dyskretnie na swojego kompana, obydwaj wzi臋li gitary... i ulotnili si臋. I powiedzcie mi teraz kto temu perkusi艣cie uwierzy, 偶e on tych dw贸ch pozosta艂ych kompletnie nie zna... Biedny, pilnowany przez jakiego艣 osi艂ka z no偶em, do bia艂ego rana musia艂 zabawia膰 go艣ci weselnych gr膮 na perkusji i 艣piewem. Za totalne free rzecz jasna. YAFUD

CZU艁E S艁脫WKA...

CZU艁E S艁脫WKA

Ja w pracy. On w domu. Rozmawiamy na gg.
[O]n - Wiesz musze ju偶 lecie膰. To na razie.
[J]a - Ok. Ale powiedz mi jeszcze co艣 co 偶ona chcia艂aby od m臋偶a us艂ysze膰 (licz膮c na jakie艣 "kocham" czy co艣).
[O] - Jak b臋dziesz wraca膰 z pracy kup mi piwo.

Jedzie facet faceta w...

Jedzie facet faceta w ty艂ek i steka.
- och, ale ty jeste艣 fajny, taki ciasny uuu.
- to dlatego 偶e jestem dopiero na pierwszym roku seminarium -prosz臋 ksiedza proboszcza.