-Przechodzi m臋偶czyzna...

-Przechodzi m臋偶czyzna przez jezdni臋 na czerwonym 艣wietle.
- Podchodzi do niego policjant i m贸wi:
musz臋 na艂o偶y膰 na pana mandat,bo przechodzi pan na czerwonym 艣wietle.
-Na to przechodzie艅: Panie policjancie ja jestem daltonist膮.
-Policjant: Wobec tego bardzo pana przepraszam,nie wiedzia艂em,偶e jest pan obcokrajowcem

Jasiu przychodzi ze szko艂y...

Jasiu przychodzi ze szko艂y i pyta ojca policjanta.
- Tato a gdzie le偶y Afryka?
- Afryka, Afryka - drapie si臋 ojciec po g艂owie - wiesz to chyba gdzie艣 niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje Murzyn i do pracy przyje偶d偶a na rowerze.

Na wie偶owcu w Karolinie...

Na wie偶owcu w Karolinie Po艂udniowej stoi na dachu facet i chce skoczy膰.
Na dach wchodzi policyjny negocjator:
- Nie skacz, pomy艣l o swojej matce!
- Nie mam matki!
- To pomy艣l o ojcu!
- Nie mam ojca!
- To pomy艣l o generale Lee!
- A kto to jest?!
- To skacz pieprzony jankesie!

- Prosz臋 pani tu si臋...

- Prosz臋 pani tu si臋 nie wolno k膮pa膰 - m贸wi policjant wychodz膮c zza krzak贸w do stoj膮cej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie m贸g艂 pan powiedzie膰 gdy si臋 rozbiera艂am?
- Rozbiera膰 si臋 wolno...

- Co robisz? - pyta policjant...

- Co robisz? - pyta policjant znajomego.
- Uprawiam jog臋!
- Co ty powiesz?! A na ilu hektarach?

Policjant pyta staruszk臋:...

Policjant pyta staruszk臋:
- Wiek?
- 86 lat.
- Czy mog艂aby pani opowiedzie膰 swoimi s艂owami, co tu si臋 w艂a艣ciwie wydarzy艂o?
- Siedzia艂am na 艂awce na tarasie przed domem, podziwiaj膮c ciep艂y wiosenny wiecz贸r, kiedy przyszed艂 ten m艂odzieniec i usiad艂 obok mnie.
- Zna艂a go pani?
- Nie, ale by艂 przyja藕nie nastawiony.
- Co si臋 sta艂o po tym ,jak usiad艂 obok pani?
- Zacz膮艂 pociera膰 moje udo.
- Czy powstrzyma艂a go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwa艂am przyjemno艣膰. Nikt nie robi艂 tego od czasu, kiedy m贸j m膮偶 odszed艂 z tego 艣wiata 30 lat temu.
- Co sta艂o si臋 potem?
- Zacz膮艂 pie艣ci膰 moje piersi.
- Czy pr贸bowa艂a go pani powstrzyma膰?
- Nie.
- Dlaczego?
- M贸j Bo偶e, dlaczego? By艂o mi tak dobrze, czu艂am 偶e naprawd臋 偶yj臋. Od lat tak si臋 nie czu艂am!
- Co sta艂o si臋 p贸藕niej?
- C贸偶, rozpali艂 mnie do czerwono艣ci, wi臋c roz艂o偶y艂am nogi i zawo艂a艂am: "Bierz mnie ch艂opcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobi艂 to?
- Nie do diab艂a! Zawo艂a艂 "Prima Aprilis!". I wtedy zastrzeli艂am sk*rwiela...

Turysta jedzie samochodem...

Turysta jedzie samochodem przez Rosj臋, grzeje ile droga pozwala, nagle zatrzymuje go drog贸wka.
-No, nie艂adnie panie kierowco, nie艂adnie, dwukrotne przekroczenie pr臋dko艣ci,
musicie napisa膰 pisemne usprawiedliwienie....
-Ale jak to? To nie mandat?
-Nie, nie, usprawiedliwienie. Pisemne. Po rosyjsku.
-Ale ja nie znam Rosyjskiego!
-No to si臋 musicie nauczy膰.
Go艣膰 wzi膮艂 20$, w艂o偶y艂 w prawo jazdy i poda艂 policjantowi. Policjant wzi膮艂,
otworzy艂 i m贸wi:
-I wy nie znacie rosyjskiego? A ju偶 p贸艂 usprawiedliwienia 偶e艣cie napisali...

- Przest臋pstwa dokonano...

- Przest臋pstwa dokonano w nocy z pi臋tnastego na szesnastego lipca.
- Przepraszam, ale nie dos艂ysza艂em - w nocy z pi臋tnastego na kt贸rego?

Policjant do kierowcy...

Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej.
- A gdzie s膮 wycieraczki?
- Wymontowa艂em je, bo zbyt cz臋sto zak艂adano mi za nie mandaty.

Jak trzech policjant贸w...

Jak trzech policjant贸w otwiera konserw臋?
Siadaj膮 wok贸艂 sto艂u, jeden puka w puszk臋 i m贸wi:
- Policja! Otwiera膰. Jeste艣cie otoczeni!