emu
psy
syn

Przed ┼Ťlubem:...

Przed ┼Ťlubem:
Ona - Ciał Janek.
On - No nareszcie, już tak długo czekam.
Ona - Może chcesz żebym poszła?
On - Nie! Co Ci przysz┼éo do g┼éowy? Sama my┼Ťl o tym jest dla mnie straszna!
Ona - Kochasz mnie?
On - Oczywi┼Ťcie, o ka┼╝dej porze dnia i nocy.
Ona - Czy mnie kiedy┼Ť zdradzi┼ée┼Ť?
On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona - Chcesz mnie pocałować?
On - Tak, za ka┼╝dym razem i przy ka┼╝dej okazji.
Ona - Czy by┼Ť mnie kiedykolwiek uderzy┼é?
On - Zwariowa┼éa┼Ť? Przecie┼╝ wiesz jaki jestem.
Ona - Czy mog─Ö Ci zaufa─ç?
On - Tak.
Ona - Kochanie.
Siedem lat po ┼Ťlubie:
Czytajcie od dołu...

Przychodzi ┼╝ona do domu...

Przychodzi ┼╝ona do domu i m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie! spotka┼éam si─Ö dzisiaj na skrzy┼╝owaniu z Ba┼Ťk─ů.
- A co mnie obchodz─ů wasze babskie sprawy
- To dobrze ale blacharz m├│wi, ┼╝e samoch├│d b─Ödzie dopiero za 2 tygodnie.

┼╗onaty facet podchodzi...

Żonaty facet podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Mia┼éem romans z kobiet─ů... Prawie.
- Co masz na my┼Ťli m├│wi─ůc "prawie"? - pyta ksi─ůdz.
- No, rozebrali┼Ťmy si─Ö, pocierali┼Ťmy si─Ö o siebie, ale potem przesta┼éem.
- Pocieranie to to samo, co wk┼éadanie. Nie spotkasz si─Ö wi─Öcej z t─ů kobiet─ů, zm├│wisz pi─Ö─ç zdrowasiek i w┼éo┼╝ysz 50 z┼éotych do skrzynki na ofiar─Ö.
Facet odchodzi, siada w ┼éawce, modli si─Ö, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwil─Ö, potem zbiera si─Ö do wyj┼Ťcia. Ksi─ůdz, kt├│ry go obserwowa┼é, podbiega do niego i m├│wi:
- Widzia┼éem, ┼╝e nie w┼éo┼╝y┼ée┼Ť pieni─Ödzy do ┼Ťrodka!
- No, ale potar┼éem je zamiast tego, przecie┼╝ ksi─ůdz powiedzia┼é, ┼╝e to jest to samo, co wk┼éadanie!

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Jak mam si─Ö ubra─ç do teatru?
Na to ma┼╝:
- Szybko.

┼╗ona schyla si─Ö do lod├│wki...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů...

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů ┼╝on─Ö i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu do┼é─ůczy┼é do nich. Chcia┼é szybko uprawia─ç seks ze swoj─ů ┼╝on─ů.
- Nie, kochanie, nie mo┼╝emy, dziecko patrzy.
- Masz racj─Ö, chod┼║my na pla┼╝─Ö.
Po chwili uprawiaj─ů seks na pustej pla┼╝y. Nagle pojawia si─Ö policjant.
- Natychmiast włóżcie swoje ubranie, wstydźcie się, nie możecie tego robić publicznie!
- Racja - powiedzia┼é m─ů┼╝ - to by┼é moment s┼éabo┼Ťci. Nie widzieli┼Ťmy si─Ö przez tydzie┼ä. Widzisz, jestem policjantem i by┼éoby bardzo dziwnie, gdyby┼Ť mnie ukara┼é.
- Nie martw si─Ö, jeste┼Ť koleg─ů po fachu i to jest tw├│j pierwszy raz. Ale ju┼╝ trzeci raz w tym tygodniu z┼éapa┼éem t─Ö szmat─Ö uprawiaj─ůc─ů seks na pla┼╝y i tym razem zap┼éaci.

Facet trafił szóstkę...

Facet trafi┼é sz├│stk─Ö w totolotka. Wraca szcz─Ö┼Ťliwy do domu. Otwiera drzwi i krzyczy od progu:
- Kochanie jeste┼Ťmy bogaci
Patrzy na żonę a ona siedzi na kanapie i płacze
- Co się stało - pyta zdziwiony
- Mamusia umarła...
Facet z u┼Ťmiechem na ustach:
- KUMULACJA - krzyczy facet.

Moja żona weszła do sypialni...

Moja ┼╝ona wesz┼éa do sypialni przebrana w wyzywaj─ůcy mundurek szkolny.
- Wyobra┼║ sobie, ┼╝e wr├│cili┼Ťmy do szko┼éy, zr├│b ze mn─ů co tylko chcesz!
No to nazwa┼éem j─ů grupa ci*─ů, przyklei┼éem gum─Ö do ┼╝ucia do w┼éos├│w i podpali┼éem jej ┼╝akiet.

Wnosi facet do gabinetu...

Wnosi facet do gabinetu lekarza sprzęt wędkarski: Wędki, żyłki, kołowrotki, podbieraki, przynęty, zanęty, wiaderka, słowem - wszystko. Zastawia gratami pół gabinetu.
- Panie doktorze, zap┼éac─Ö ka┼╝de pieni─ůdze, tylko niech doktor mi powie, jak od tego mo┼╝na zarazi─ç si─Ö syfilisem?
- Przepraszam, ale nie do końca chyba pana rozumiem...
- Czego tu nie rozumie─ç? Przed ┼╝on─ů musz─Ö si─Ö jako┼Ť wyt┼éumaczy─ç..

Para nowożeńców przyjechała...

Para nowo┼╝e┼äc├│w przyjecha┼éa do Holtelu Watergate w Waszyngtonie. Wieczorem, kiedy ju┼╝ mieli k┼éa┼Ť─ç si─Ö do ┼é├│┼╝ka dziewczyna pyta "Kochanie, mo┼╝e w tym pokoju jest pods┼éuch?" Ch┼éopak odpowiada "Nie skarbie, ta afera by┼éa dawno temu" "Ale je┼╝eli jednak jest tu mikrofon? B─Öd─Ö si─Ö strasznie wstydzi─ç" Ch┼éopak chc─ůc nie chc─ůc szuka pods┼éuchu pod sto┼éami, za obrazami, a w ko┼äcu pod dywanem znajduje ma┼é─ů metalow─ů cz─Ö┼Ť─ç. Wzi─ů┼é ┼Ťrubokr─Öt, odkr─Öci┼é cude┼äko i wskoczy┼é do ┼é├│┼╝ka.
Rano, podczas podawania ┼Ťniadania facet z obs┼éugi hotelowej pyta czy dobrze spali. - Tak - odpowiada ch┼éopak - A dlaczego pan pyta?
- Poniewa┼╝ w nocy dzia┼éy si─Ö dziwne rzeczy. W pokoju pod wami na go┼Ťci spad┼é ┼╝yrandol...