Przez kolejk臋 do lekarza...

Przez kolejk臋 do lekarza przepycha si臋 babule艅ka. Otwiera drzwi. Potyka si臋 na progu. Pada. 艁amie r臋k臋 i nog臋. Rozbija g艂ow臋. Ale pe艂znie do krzes艂a. Podpe艂za. Ci臋偶ko opiera g艂ow臋 na krze艣le i m贸wi:
- Panie doktorze, ja tylko chcia艂am zapyta膰...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z telewizorem na g艂owie i ekspresem do kawy w r臋kach. Lekarz si臋 pyta:
- Co pani jest?
Baba odpowiada:

- Teleexpress.

Przychodzi g贸ral do lekarza...

Przychodzi g贸ral do lekarza i m贸wi:
-Panie bimbo艂ki mnie bol膮
-Co Pana boli
-Ady m贸wie 偶e bimbo艂ki
-Ale co to jest?
-No tam na dole
-aaaa j膮dra Pana bol膮
-no godom przecie偶
-A to ja nic Panu nie poradz臋 na to musi Pan i艣膰 do szpitala i zrobi膰 badania a p贸藕niej wr贸ci膰 z wynikami.
Wi臋c g贸ral poszed艂,zrobi艂 te badania i wraca do lekarza.Spotyka po drodze koleg臋.
-Cze艣膰 Stasiek co u Ciebie?
-A bimbo艂ki mnie bol膮
-to chodz pogadamy o tym przy piwie
Jedno piwo, drugie, trzecie....
-Te stasiek to poka偶 te wyniki,ja kiedy艣 studiowa艂em medycyne co prawda nie sko艅czy艂em ale interesuje si臋 tym ci膮gle,to Ci powiem co Ci jest.
Stasiek da艂 mu wyniki,kumpel si臋 w nie wpatruje i m贸wi:
-No jest O.B.
-No a co to?
-Obci膮c bimbo艂i
-Rany boskie!
-Ale to nic bo jest jeszcze Rh+
-A to co?
-Razem z h**em:)
Offline

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza ze 艣rub膮 w uchu.
- Co pani dolega - pyta si臋 doktor.
- S艂ucham metalu.

W zat艂oczonym autobusie...

W zat艂oczonym autobusie stoi blondynka.
Obok niej stoi starsza kobieta trzymaj膮ca si臋 por臋czy u g贸ry.
Pod pachami ma w艂osy niegolone od dziecka.
Nagle blondynka do niej m贸wi:
- O, co za baletnica! Nie mo偶e pani tej nogi wy偶ej za艂o偶y膰?

Przed domem k艂贸c膮 si臋...

Przed domem k艂贸c膮 si臋 dwie s膮siadki. W pewnym momencie jedna z nich nie wytrzymuje i krzyczy do drugiej:
- Ty stara ma艂po!
- Tylko nie stara! - odkrzykuje druga. Tylko nie stara

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z r臋k膮 i nog膮 w gipsie. Lekarz j膮 pyta:
- Co si臋 pani sta艂o?
- Kopn膮艂 mnie pr膮d.
- A pani co zrobi艂a?
- Odda艂am mu.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi
- Panie doktorze mam mysz w cipce
- Co ?! mysz w cipce ?
- No tak... mysz. Czy m贸g艂by an j膮 wyci膮gn膮膰 ?
- Ale mysz ?... no dobra niech Pani siada na "helikopter"
baba siada, k艂adzie jedn膮 nog臋 na lew膮 stron臋, drug膮 na praw膮 i lekarz m贸wi
- Ale prosz臋 Pani, tam ma Pani ceg艂臋
- No... a za ceg艂膮 mysz

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
Ten j膮 zbada艂, a 偶e by艂 to lekarz prywatny, to przysz艂o w ko艅cu
do p艂acenia.
Baba zaczyna si臋 rozbiera膰 i powiada:
- Nie mam przy sobie pieni臋dzy, wi臋c zap艂ac臋 panu w naturze.
Lekarz podrapa艂 si臋 po g艂owie i pomy艣la艂:
- "No c贸偶, skoro nie mog臋 dosta膰 pieni臋dzy, dobre i to".
Przed przyst膮pieniem do pobrania op艂aty, jednak偶e spojrza艂 na bab臋 i zapyta艂:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
- Aaa, przed chwil膮 p艂aci艂am za w臋giel.