Przez pustyni臋 biegnie...

Przez pustyni臋 biegnie gromada Arab贸w uciekaj膮cych przed Murzynem.
- S艂uchaj, a w艂a艣ciwie dlaczego my uciekamy?
- Nie widzisz? Ten Murzyn nas goni!
- No to co? On jest sam, a nas stu.
- A bo to wiadomo, komu da w mord臋?

Jak opsiusia艂a si臋 blondynka...

Jak opsiusia艂a si臋 blondynka oddaj膮c mocz w wc?
Pr贸bowa艂a od ty艂u...

- Kurde, spa膰 mi si臋...

- Kurde, spa膰 mi si臋 chce, a tu tyle roboty...
- Wypij kaw臋.
- Nie pomaga, chce mi si臋 spa膰!
- We藕 kredyt hipoteczny we frankach...

Dw贸ch kumpli z pracy:...

Dw贸ch kumpli z pracy:
- Jasiu, jakbym si臋 przespa艂 z Twoj膮 偶on膮, to by艣my byli szwagry co?
- Nie Zbyszku, wtedy to by艣my byli kwita...

Wpada szara kom贸rka do...

Wpada szara kom贸rka do g艂owy m臋偶czyzny, a tam pusto, nikogo. Krzyczy: hop! hop! Halo!! Jest tu kto!? Hop! Hop!Nic. Znowu nawo艂uje - cisza.
Nagle si臋 pojawia druga szara kom贸rka i m贸wi: Czego si臋, k***a, drzesz??!! Jeste艣my. Wszystkie. Na dole

Bar, zdo艂owani faceci...

Bar, zdo艂owani faceci siedz膮 przy ladzie i pij膮 by zabi膰 smutki. Jedni zalani, drudzy dopiero ich goni膮. Wszystko tchnie upadkiem i rezygnacj膮.
Naraz wpada jaki艣 m艂ody, przystojny facet. Zamawia setk臋 i wychyla j膮 dyszkiem.
- Panowie- krzyczy na ca艂膮 knajp臋- kocham i jestem kochany!
- Pogratulowa膰- zgry藕liwie odpowiada barman.
- Panie nie ma czego... to s膮 dwie r贸偶ne kobiety.

Ci膮gnie facet dziecko...

Ci膮gnie facet dziecko za n贸偶k臋 po schodach, dzieciak g艂贸wk膮 wali o stopnie. Przechodzi s膮siadka i m贸wi:
- Prosz臋 uwa偶a膰, bo mu berecik spadnie.
- Nie, dobrze przybi艂em.

Francuski dziennikarz...

Francuski dziennikarz radiowy wypowiada si臋 na temat popularno艣ci:
- Popularno艣膰? By艂bym popularny, gdybym kichn膮艂 przed mikrofonem, a nast臋pnego dnia otrzyma艂bym tysi膮c kartek z 偶yczeniami: "Na zdrowie!".

- Przepraszam? - m贸wi...

- Przepraszam? - m贸wi go艣膰 do kelnera - czy m贸g艂by mi pan powiedzie膰, jak pa艅stwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu 偶e umr膮....

- Kazimierz, chcia艂abym...

- Kazimierz, chcia艂abym troch臋 uatrakcyjni膰 nasze 偶ycie seksualne.
- OK, Brygida. Jak?
- Wyobra藕 sobie, 偶e jestem dziewczyn膮 z agencji.
- Hmmm鈥 a mo偶na kole偶anki obejrze膰?