psy
fut
emu
hit
#it
syn

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z kul膮 w g艂owie, a lekarz pyta:
- Co te偶 pani do g艂owy strzeli艂o?

Do szpitala psychiatrycznego...

Do szpitala psychiatrycznego przywieziono 3 pacjent贸w.
Doktor podchodzi do pierwszego i pyta. :
-Ile jest 2x2?
-1782-odpowiedzia艂 pacjent.
Podchodzi doktor do 2 i pyta.:
-Ile jest 2x2?
-艢roda- odpowiada pacjent.
Podchodzi do 3 i zadaje to pytanie.
-Ile jest 2x2?
-4- odpowiada pacjent.
-Ooo, widz臋 偶e jeste艣 najm膮drzejszy. Jak to obliczy艂e艣 . - m贸wi doktor

-Podzieli艂em 1782 przez 艣rod臋.

:D:D

W warsztacie serwisowym...

W warsztacie serwisowym mechanik ko艅czy sk艂adanie silnika po kapitalnym remoncie. Wszystko ju偶 zmontowane, jeszcze tylko dokr臋ci膰 g艂owic臋, pod艂膮czy膰 reszt臋 bebech贸w i gotowe. Zadowolony z efekt贸w pracy, otar艂 zroszone czo艂o i zauwa偶y艂, 偶e do warsztatowego sklepiku wszed艂 zamo偶ny klient, w kt贸rym rozpozna艂 艣wiatowej s艂awy kardiochirurga. Mechanik machaj膮c przywo艂uj膮co r臋k膮, krzyczy do klienta przez ca艂膮 hal臋:
- Hej doktorku! Pozw贸l pan tu na momencik!
Kardiochirurg nieco zaskoczony obcesowym potraktowaniem, lecz przyzwyczajony do tego, 偶e r贸偶ni ludzie rozpoznaj膮 jego twarz, podszed艂 do mechanika i pyta uprzejmie:

- Tak, s艂ucham, o co chodzi?...

Mechanik wskazuj膮c na 艣wie偶o naprawiony silnik, zagaja z przek膮sem: - Popatrz pan na ten silnik, "serce" tego wozu... Rozebra艂em go do ostatniej 艣rubki, wymieni艂em olej i wszystkie zu偶yte cz臋艣ci, posk艂ada艂em i teraz jest jak nowy. Powiedz mi pan, jak to mo偶liwe, 偶e za tak膮 sam膮 robot臋 pan bierzesz wielki szmal, a mnie ledwo starcza na podatki?
S艂awny kardiochirurg u艣miechn膮艂 si臋 i powiada:
- Wi臋c niech pan spr贸buje to zrobi膰 na pracuj膮cym silniku...

Na przyj臋ciu rozmawia...

Na przyj臋ciu rozmawia lekarz z prawnikiem. Co chwila kto艣 im przeszkadza, pytaj膮c lekarza o darmow膮 porad臋 w sprawie jakiej艣 dolegliwo艣ci. Po godzinie takiej przerywanej rozmowy zrozpaczony lekarz pyta prawnika:
- Co pan robi, 偶eby ludzie przestali pana pyta膰 o sprawy zawodowe, kiedy jest pan poza biurem?
- Daj臋 im rady - m贸wi prawnik - a potem przesy艂am im rachunek.
Lekarz troch臋 si臋 zszokowa艂, ale postanowi艂 spr贸bowa膰. Nast臋pnego dnia, czuj膮c si臋 nieco winnym, przygotowa艂 rachunki. Kiedy poszed艂 do swojej skrzynki pocztowej, znalaz艂 rachunek od prawnika.

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze, cierpi臋 na dziwn膮 przypad艂o艣膰. Ci膮gle puszczam b膮ki. Na moje szcz臋艣cie s膮 one bezg艂o艣ne i bezwonne. O, nawet jak tu teraz stoj臋 to pu艣ci艂am ich z 8 i nic nie czu膰.
Lekarz popatrzy艂, pokrzywi艂 si臋, podrapa艂 za uchem, wypisa艂 recept臋 i zaprosi艂 na konsultacj臋 za tydzie艅.

Tydzie艅 p贸藕niej baba wpada z pretensjami:
- Gucio warte te pana leki, b膮ki zrobi艂y si臋 tak 艣mierdz膮ce 偶e nie da si臋 wytrzyma膰!
Lekarz na to:
- OK, w臋ch przywr贸cili艣my, teraz zajmijmy si臋 s艂uchem

Dzwoni lekarz rodzinny...

Dzwoni lekarz rodzinny do pacjenta:
- Wie Pan, po konsultacjach pa艅skich wynik贸w bada艅 mam dla Pana dwie wiadomo艣ci, jedn膮 dobr膮 drug膮 z艂膮. Od kt贸rej zacz膮膰?
- Mo偶e od dobrej...
Na co lekarz:
- Zosta艂o Panu 24 godziny 偶ycia.
- I to ma by膰 dobra wiadomo艣膰? Przecie偶 ja umieram, czy Pan si臋 nie pomyli艂? A jaka jest z艂a wiadomo艣膰?
Doktor:
- Mia艂em zadzwoni膰 wczoraj.

Blondynka u doktora:...

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomo偶e! Szersze艅 mnie u偶膮dli艂!!!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy ma艣ci膮.
- A jak go pan z艂apie?! Przecie偶 ju偶 polecia艂!
- Nie, posmarujemy to miejsce gdzie pani膮 u偶膮dli艂 - odpowiada lekarz.
- Aha! To by艂o w parku, przy fontannie, na 艂awce pod drzewem.
- Posmaruj臋 t臋 cz臋艣膰 cia艂a w kt贸r膮 pani膮 u偶膮dli艂!!!
- To trzeba by艂o tak od razu m贸wi膰! W palec u偶膮dli艂! Bardzo mnie boli!!!
- Kt贸ry konkretnie?
- A sk膮d mam wiedzie膰?! Wszystkie szerszenie wygl膮daj膮 podobnie.

Anestezjolog m贸wi do...

Anestezjolog m贸wi do pacjenta przed operacja:
- Dzi艣 usypiamy za darmo... ale budzimy za pieni膮dze....

Zaj臋cia z patomorfologii......

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Poszed艂 facet do lekarza...

Poszed艂 facet do lekarza z pr贸bka moczu. Lekarz odkr臋ci艂 s艂oiczek, poci膮gn膮艂 spory 艂yk. Facet zblad艂, a lekarz pop艂uka艂 troch臋 w ustach, zadar艂 g艂ow臋 do g贸ry i zrobi艂 tak: glugluglu, po czym po艂kn膮艂.
U艣miechn膮艂 si臋 i powiedzia艂:
- Mocz w porz膮dku. Prosz臋 jutro przynie艣膰 ka艂...
Na drugi dzie艅 facet przychodzi z pr贸bk膮 ka艂u, podaje lekarzowi. Ten wyjmuje z szuflady 艂y偶eczk臋, otwiera s艂oik... Pacjent znowu blednie. Lekarz miesza 艂y偶eczk膮 w s艂oiku, wyci膮ga porcj臋, ogl膮da w膮cha... Facet robi sie zielony... Wtedy lekarz wk艂ada 艂y偶eczk臋 do ust, mlaska, u艣miecha si臋. Facet ma juz 偶o艂膮dek w gardle. Nagle lekarz prze艂yka i podsuwa 艂y偶eczk臋 pacjentowi z pytaniem:
- Pocz臋stuje si臋 pan?
Pacjent energicznym ruchem g艂owy zaprzecza. Wtedy lekarz rzuca z triumfem:
- Mamy pierwszy objaw! Po czym zapisuje w zeszycie: brak 艂aknienia.