emu
psy
syn

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z ceg┼é─ů w z─Öbach.
- Co pani jest?
- M─ů┼╝ mi tak─ů rzecz powiedzia┼é, ┼╝e a┼╝ mnie zamurowa┼éo!

Przyszedł pacjent na...

Przyszedł pacjent na USG. Położył się, lekarz go bada i mówi:
- Taaak... W─ůtroba powi─Ökszona. Bardzo powi─Ökszona. Koszmarnie powi─Ökszona. No c├│┼╝... trzeba b─Ödzie usun─ů─ç p┼éuco.
Przera┼╝ony pacjent:
- A płuco czemu?
- No jak to czemu? Przecie┼╝ w─ůtroba musi gdzie┼Ť si─Ö zmie┼Ťci─ç!

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie powa┼╝nie.
- ┼╗artuje pani!!!?

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszyscy m├│wi─ů, ┼╝e jestem strasznie t─Öpa.
- Proszę o więcej szczegółów.
- Znaczy co?!

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz co? Czasami potrafisz by─ç naprawd─Ö przykry.
- Oj sp*****laj...

Rozwiedziony facet spotyka...

Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony.
Po kilku drinkach nabra┼é odwagi, podchodzi do go┼Ťcia i pyta z przek─ůsem:
- No... jak to jest u┼╝ywa─ç takiego przechodzonego sprz─Ötu?
Na to nowy m─ů┼╝ odpowiada:
- Nie jest ┼║le. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to w┼éa┼Ťciwie n├│wka.

Przychodzi gruba baba...

Przychodzi gruba baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- Tak, bior─Ö.
- A ile pani bierze? - pyta lekarz.
- Ile, ile... A┼╝ si─Ö najem!

Przychodzi staruszka...

Przychodzi staruszka do lekarza i m├│wi:
-Panie doktorze, mam wielki problem z gazami, ale tak naprawd─Ö to mi nie przeszkadza. Moje b─ůki nigdy nie ┼Ťmierdz─ů i s─ů zawsze bardzo ciche. Prawd─Ö m├│wi─ůc, pierdn─Ö┼éam ju┼╝ ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w gabinecie. Nie wiedzia┼é pan o tym, bo s─ů bardzo ciche i wcale nie ┼Ťmierdz─ů.
Doktor na to:
Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za tydzień.
Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i m├│wi:
- Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi da┼é, ale teraz moje b─ůki, cho─ç nadal ciche, ┼Ťmierdz─ů niemi┼éosiernie... -Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy ju┼╝ przeczy┼Ťcili┼Ťmy pani nozdrza, zajmiemy si─Ö s┼éuchem...

Panie doktorze, ka┼╝dej...

Panie doktorze, ka┼╝dej nocy ┼Ťni─ů mi si─Ö nagie dziewcz─Öta, jak wbiegaj─ů i wybiegaj─ů z pokoju...
- I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
- Nie, tylko chcialem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami...

Pewna para by┼éa ┼Ťwie┼╝o...

Pewna para by┼éa ┼Ťwie┼╝o po ┼Ťlubie - dwa tygodnie temu by┼éo wesele. M─ů┼╝, jakkolwiek wielce w ma┼é┼╝once zakochany, nabra┼é ochoty, by spotka─ç si─Ö ze starymi kumplami i poimprezowa─ç w ich ulubionym barze. Zacz─ů┼é si─Ö wiec ubiera─ç i m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dok─ůd idziesz, misiaczku? - zapyta┼éa ┼╝ona.
- Id─Ö do baru, ┼Ťlicznotko. Mam ochot─Ö na ma┼ée piwko.
- Chcesz piwo, m├│j ukochany? - ┼╝ona podesz┼éa do lod├│wki, otworzy┼éa drzwi i zaprezentowa┼éa mu 25 r├│┼╝nych rodzaj├│w piwa z 12 kraj├│w: Niemiec, Holandii, Anglii i innych. M─ů┼╝ stan─ů┼é zaskoczony i jedyne, co zdo┼éa┼é wydusi─ç z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chłodzone kufle...
Nie zd─ů┼╝y┼é sko┼äczy─ç, gdy ┼╝ona mu przerwa┼éa:
- Chcesz do piwa sch┼éadzany kufel? Nie ma problemu - i wyj─Ö┼éa z zamra┼╝arki wielki, oszroniony kufel. Ale m─ů┼╝, cho─ç nieco ju┼╝ blady z wra┼╝enia, nie dawa┼é za wygran─ů:
- No tak, skarbie, ale wiesz, w barach maj─ů takie naprawd─Ö ┼Ťwietne i pyszne przystawki... nie b─Öd─Ö d┼éugo. Wr├│c─Ö naprawd─Ö szybko, obiecuj─Ö.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi od szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te m─Öskie gadki, przeklinanie, niewyszukany j─Özyk...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO K***SKIE PIWO Z J***NEGO ZMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ PIE****ONE PRZYSTAWKI!! JESTEŚ TERAZ, DO **UJA CIEŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE, k***a, NIE WYJDZIESZ!!! POJĄŁEŚ, S***WYSYNU!?!?!?