#it
emu
fut
hit
psy
syn

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu i m贸wi:
-Chcia艂abym z艂o偶y膰 reklamacj臋.
-Dobrze,a co si臋 sta艂o?
-No bo kupi艂am tu wczoraj desk臋 do krojenia no i ona nie kroi.

Blondynka dzwoni do informacji...

Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym.
- Przepraszam, jak d艂ugo jedzie poci膮g z Krakowa do Warszawy?
- Chwileczk臋...
- Dzi臋kuj臋.

Biggrin

Jak blondynka przechodzi...

Jak blondynka przechodzi na czas zimowy?
- Wk艂ada zegarek do lod贸wki!

Blondynka zakupi艂a Fant臋...

Blondynka zakupi艂a Fant臋 z zielonym kapslem na kapslu napis:
"Spr贸buj szcz臋艣cia znowu" - zamyka, odkr臋ca, czyta - "Spr贸buj szcz臋艣cia znowu" - zamyka, odkr臋ca, czyta ...

Blondynka wstaje rano...

Blondynka wstaje rano z 艂贸偶ka podchodzi do okna. M膮偶 pyta:
- Jaka dzi艣 pogoda?
- Sk膮d mog臋 wiedzie膰? Jest straszna mg艂a, pada deszcz i nic nie wida膰!

Blondynka i dwie 艣winki...

Blondynka i dwie 艣winki lec膮 w Kosmos.
Siedz膮 ju偶 w kapsule rakiety w skafandrach, gdy odzywa si臋 radio:
- Houston do 艣winki nr.1...Houston do 艣winki nr.1 odbi贸r....
Na co odpowiada 艣winka:
- Tu 艣winka nr.1 do Houston odbi贸r...Tu 艣winka nr.1...
- 艢winka nr 1, prosz臋 wysun膮膰 antenki, prosz臋 wysun膮膰 antenki, odbi贸r...
- Antenki wysuni臋te, antenki wysuni臋te, bez odbioru...
Nast臋pnie radio zwraca si臋 do drugiej 艣winki:
- Houston do 艣winki nr.2, Houston do 艣winki nr.2, odbi贸r...
- 艢winka nr 2 do Houston, odbi贸r...
- 艢winka nr 2 prosz臋 uruchomi膰 silniki, powtarzam uruchomi膰 silniki, odbi贸r...
- Silniki uruchomione, silniki uruchomione, bez odbioru...
S艂ycha膰 szum rozgrzewanych silnik贸w, gdy po raz trzeci odzywa si臋 radio:
- Houston do Blondynki, Houston do Blondynki odbi贸r... Na co odpowiada Blondynka;
- Wiem, wiem,.. nakarmi膰 艣winki i niczego nie dotyka膰...

Kole偶anka pyta si臋 blondynki:...

Kole偶anka pyta si臋 blondynki:
-P贸jdziesz ze mn膮 na koncert?
Blondynka si臋 pyta a kto gra?
-Kole偶anka odpowiada:
-Metalica
Blondynka na to:
-Ja metalu nie lubi臋 wol臋 z艂oto

Facet do blondynki czule:...

Facet do blondynki czule:
- Koteczku, pieseczku, 偶abciu, ma艂peczko!
Blondynka na to:
- ZOO dwie ulice dalej.

Blondynka kupi艂a Porsche....

Blondynka kupi艂a Porsche. Ju偶 na pierwszej przeja偶d偶ce zajecha艂a drog臋 wielkiej ci臋偶ar贸wie. Pisk opon... dym spod k贸艂 i naczepa w rowie... Porszak zd膮偶y艂 szcz臋艣liwie wyhamowa膰. Z kabinki Scanii wygramoli艂 si臋 mocno zdenerwowany szofer, wyci膮gn膮艂 z kieszeni kawa艂ek kredy i narysowa艂 k贸艂ko na asfalcie. Nast臋pnie wyci膮gn膮艂 blondynk臋, postawi艂 w tym k贸艂ku i krzyczy:
- St贸j tu pokrako i nie ruszaj si臋 st膮d!
Blondynka stan臋艂a pos艂usznie, a facet zabra艂 si臋 za demolk臋 Porszaka. Wyrwa艂 drzwi, przednie fotele wyrzuci艂 do rowu, ogl膮da si臋 za siebie, blondzia nic, stoi i si臋 u艣miecha. Nast臋pnie spru艂 dok艂adnie tapicerk臋, podziurawi艂 opony, ogl膮da si臋 za siebie, blondzia hihocze.
- Zaraz ci臋 jeszcze bardziej rozbawi臋...
Facet polecia艂 po kanister, obla艂 Porsche i podpali艂. Wraca do blondynki, a ta wci膮偶 stoi, tylko bu藕ka jej si臋 艣mieje.
- No i co w tym takiego 艣miesznego?
- Hihi... a bo jak pan nie patrzy艂, to ja wyskakiwa艂am z tego k贸艂ka.

Zaalarmowana Ochotnicza...

Zaalarmowana Ochotnicza Stra偶 Po偶arna zdj臋艂a z przydro偶nego wysokiego drzewa mocno przestraszon膮 blondynk臋. Zapytana przez stra偶ak贸w jak si臋 tam znalaz艂a, roztrz臋siona m贸wi:
- Chcia艂am zatrzyma膰 jaki艣 samoch贸d, 偶eby si臋 dosta膰 do miasta... Jecha艂a jaka艣 grupa kibic贸w, a ja zapyta艂am, czy mnie mog膮 podrzuci膰...