Idą dwie blondynki przez pustynię. Jedna mówi do drugiej: - Wiesz, tu musiało być strasznie ślisko. - Dlaczego? - Bo tak grubo piaskiem posypali.
- Dlaczego blondynki nigdy nie piją oranżady w proszku? - Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do takiej małej torebki.
Blondynka w sądzie: - Co robiła oskarżona w nocy z 16 na 17 maja? - Przepraszam, z 16 na którego?
Dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki-blondynki: - Wysłała pani faks do Nowakowskiego? - Tak, panie dyrektorze. - To teraz proszę jeszcze wysłać do Nowaka - Nie mamy więcej faksów...