#it
emu
psy
syn

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ma pani jakie┼Ť trudne puzzle?
- ┼ü─ůka 500 element├│w.
- Eee ... to na 5 minut...
- To może koń 1000 elementów?
- A to na 10 minut...
- No to najtrudniejszy zestaw - zachód słońca 3000 elementów!
- to na 15 minut...
- Panie! Id┼║ sobie pan do piekarni, kup bu┼ék─Ö tart─ů i posk┼éadaj sobie z niej pan rogalika!

Rozmawiaj─ů trzy prostytutki:...

Rozmawiaj─ů trzy prostytutki:
- Ostatnio miałam elektryka. I powiem wam, leciały iskry
- Ja ostatnio mia┼éam hydraulika. Potrafi┼é powstrzyma─ç wyciek, je┼Ťli wiecie co mam na my┼Ťli.
- A ja ostatnio mia┼éam rolnika. I nigdy wi─Öcej. Raz mu za mokro, raz za sucho, raz za zimno, raz za gor─ůco. A p├│┼║niej jeszcze musia┼éam u┼╝era─ç si─Ö z jak─ů┼Ť krow─ů z Brukseli, ┼╝eby za niego zap┼éacili.

Wisi sobie na drzewie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Co robi Jarosław Kaczyński...

- Co robi Jaros┼éaw Kaczy┼äski jak go pytaj─ů o seks?

- odwraca kota ogonem

- Dlaczego kobieta ma...

- Dlaczego kobieta ma mniejsze stopy od m─Ö┼╝czyzn?
- Zeby stała bliżej zlewu.

- Siemasz Stefan, w├│dk─Ö...

- Siemasz Stefan, wódkę przyniosłem.
- W porz─ůdku, to we┼║ z szafki w sypialni kieliszki i opracowujemy.
- Stefan, ale tam ┼Ťpi Twoja ┼╝ona.
- No to co? Niech ┼Ťpi.
- Ale obok niej le┼╝y jaki┼Ť go┼éy facet!
- To nic, on nie pije.

Spotyka si─Ö dw├│ch biznesmen├│w:...

Spotyka si─Ö dw├│ch biznesmen├│w:
-Zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e w twojej firmie wszyscy przychodz─ů do pracy bardzo wcze┼Ťnie. Jak ty to robisz?
-Prosty trik! Mam 20 pracownik├│w i 15 miejsc parkingowych.

Dw├│ch pilot├│w leci samolotem....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Środek grudnia. Od dwóch...

┼Ürodek grudnia. Od dw├│ch miesi─Öcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze w┼éa┼Ťnie dzwoni telefon.
- Dzie┼ä dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwoni─Ö by spyta─ç co by pan chcia┼é dosta─ç na ┼Ťwi─Öta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Nast─Öpnego dnia znowu telefon.
- Dzie┼ä dobry, to znowu ja, mo┼╝e si─Ö pan jednak namy┼Ťli┼é i powie co chcia┼éby otrzyma─ç jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyja┼Ťnia dlaczego nie bierze ┼╝adnych prezent├│w i rozmowa wkr├│tce si─Ö ko┼äczy. Nast─Öpnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest ju┼╝ wyra┼║nie wkurzony.
- Panie! My┼Ťla┼éem, ┼╝e sobie ju┼╝ wszystko wyja┼Ťnili┼Ťmy! ┼╗adnych prezent├│w!
Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
- No dobrze, niech b─Ödzie koszyk owoc├│w. Tak, owoce b─Öd─ů w porz─ůdku. Naprawd─Ö. Teraz ambasador ma nadziej─Ö, dziennikarz da mu spok├│j. To pewne, wszak owoce s─ů niegro┼║ne i nie spowoduj─ů niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni p├│┼║niej The New York Times publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdk─Ö:
Niemiecki ambasador ┼╝yczy sobie stabilnej ekonomii na ┼Ťwiecie.
Francuski ambasador ┼╝yczy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunk├│w.
Szwedzki ambasador ┼╝yczy sobie aby znikn─ů┼é problem g┼éodu trzeciego ┼Ťwiata.
Norweski ambasador chce koszyk owoc├│w

rozmawia dw├│ch informatyk├│w:...

rozmawia dw├│ch informatyk├│w:
-s┼éuchaj wczoraj poszed┼éem na imprez─Ö i pozna┼éem zar─ůbist─ů lask─Ö
-nie gadaj opowiadaj co się działo dalej?
-no s┼éuchaj p├│┼║niej poszli┼Ťmy do mnie i zacz─Öli┼Ťmy si─Ö ca┼éowa─ç
-no i co dalej?
-zacz─ů┼éem j─ů rozbiera─ç i rzuci┼éem jej ubrania ko┼éo mojego nowego laptopa
-no co ty ... kupi┼ée┼Ť sobie nowego laptopa ? jaki procesor ?