Siedzi na ławce pani w ciąży, podchodzi do niej mały Jaś i pyta: - Co pani tam ma? - wskazując na brzuszek. - Dziecko. - A czy pani je kocha? - Tak. - To dlaczego pani je zjadła?
Tata pyta Jasia: - Poprawiłeś jedynkę z matematyki? - Nie, bo pani miała cały czas dziennik przy sobie.