Przychodzi krasnal do...

Przychodzi krasnal do kafejki i pyta si臋:
- Ile kosztuje kufel piwa?
- 5 z艂
- O kurcze, nie sta膰 mnie. A ile kosztuje jedna kropla?
- Jedna kropla. to nic nie kosztuje.
- No to prosz臋 mi nakapa膰 ca艂y kufel.

- Barman opieprza kelnera: ...

- Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzuca膰 pijanych klient贸w na zewn膮trz??
- Przecie偶 nawalonych si臋 wyrzuca z lokalu
- Ale nie w "WARSIE"!!!

W barze:...

W barze:
- By艂em tutaj wczoraj? - pyta go艣膰 barmana.
- Tak, by艂 pan.
- I przepi艂em kilka st贸w?
- Tak, tak by艂o.
- Co za szcz臋艣cie. Ju偶 my艣la艂em, ze zgubi艂em. Wie pan, z tej rado艣ci chyba si臋 napij臋. Kolejka dla wszystkich!!!

Siedzi pijak w barze...

Siedzi pijak w barze i patrzy na wiatrak wentylacyjny m贸wi膮c
-Ale ten czas szybko leci

Przyje偶d偶a 艢l膮zak do...

Przyje偶d偶a 艢l膮zak do Warszawy i kupuje w monopolowym:
- Poprosz臋 flaszk臋 w贸dki.
- A co to jest flaszka?
- Ma pani racj臋. Poprosz臋 dwie.

- Zygmunt! Mam tego do艣膰....

- Zygmunt! Mam tego do艣膰. Jeste艣 bez przerwy pijany. Chc臋 rozwodu!
- Bo偶e! O偶eni艂em si臋?

Idzie dw贸ch zalanych...

Idzie dw贸ch zalanych go艣ci przez most. Jeden pot臋偶ny si艂acz a drugi taki chuderlak. Ten chudy m贸wi:
- Ja to podnios艂em 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni st膮d ni z ow膮d pojawia si臋 przed nimi dw贸ch gliniarzy. I m贸wia:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili s艂ycha膰 z do艂u wo艂anie:
- Tooooneeeee!...
Na to chudy, kt贸ry zosta艂 na mo艣cie:
- A ja dwie tony...

Dwoch zuli idzie chodnikiem...

Dwoch zuli idzie chodnikiem a tu z okna leci podpaska i jeden dostal w czolo patrzy i mowi korwa wata a czolo rozJe***e

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Gdzie by艂e艣 ca艂膮 noc?!
- W pubie "U Edka".
- By艂am tam i nie by艂o tam ciebie!!!
- A sprawdza艂a艣 pod sto艂ami?

W 艣rodku nocy do domu...

W 艣rodku nocy do domu szefa sklepu monopolowego dzwoni telefon:
- Panie,o kt贸rej pan otwierasz sklep?
- Co za bezczelno艣膰 dzwoni膰 o tej porze! - odpowiada w艂a艣ciciel sklepu i odk艂ada s艂uchawk臋.
Dwie godziny p贸藕niej telefon dzwoni ponownie:
- Panie kochany, to jak b臋dzie z otwarciem tego mi艂ego sklepu?
- Nich mi pan da spok贸j, ja chc臋 spa膰! - rzuca s艂uchawk臋 szef sklepu.
Po godzinie telefon ponownie dzwoni:
- Paaaanie, kkkierowniku, oooo kkt贸reej paaan ootwiera teen wsspania艂y ssklep?
- Ty pijaku jeden, ty ochlapusie pieprzony, ty... O dziesi膮tej, ale i tak ci臋 nie wpuszcz臋!
- Wcaaalee mmnie paan niee mmmusi wwpuszczaa膰, ja chccc臋 st膮膮d wyj艣艣膰!