#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Przychodzi niska blondynka...

Przychodzi niska blondynka do ginekologa i m贸wi:
- Panie doktorze, bardzo boli mnie w kroku.
- Prosz臋 si臋 rozebra膰.
Lekarz zbada艂 blondynk臋 dok艂adnie i m贸wi:
- Nic tu nie widz臋 podejrzanego. Ale prosz臋 powiedzie膰 kiedy pani膮 boli najbardziej?
- Kiedy pada deszcz!
- To si臋 um贸wimy tak: jak b臋dzie pada艂o to pani szybko do mnie przybiegnie i zbadam pani膮 poza kolejno艣ci膮.
Na trzeci dzie艅 zacz臋艂o pada膰.
Blondynka szybko biegnie do lekarza.
- Doktorze, tak mnie boli, 偶e nie mog臋 wytrzyma膰!
- Prosz臋 si臋 po艂o偶y膰.
Lekarz obejrza艂 blondynk臋, wzi膮艂 narz臋dzia i po chwili m贸wi:
- Prosz臋 wsta膰 i przej艣膰 kawa艂ek. Jak jest teraz?
- Och doktorze, cudownie! Jak pan to zrobi艂?
- To proste. Skr贸ci艂em pani kalosze.

Po ulicy jedzie samochodem...

Po ulicy jedzie samochodem blondynka w kapeluszu. Policjant j膮 zatrzymuje.
- Przekroczy艂a pani sze艣膰dziesi膮tk臋.
Kobieta zdziwiona odpowiada;
- Ale偶 sk膮d panie w艂adzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza.

Jad膮 dwie blondynki samochodem...

Jad膮 dwie blondynki samochodem i widz膮 czerwone 艣wiat艂o.
- Och, jakie pi臋kne!
Widz膮 pomara艅czowe.
- Och, jakie pi臋kne!
Widz膮 zielone.
- Och, jakie pi臋kne!
Zapala si臋 znowu czerwone.
- To ju偶 widzia艂y艣my. Jed藕my dalej!

Brunetka widzi, jak blondynka...

Brunetka widzi, jak blondynka zapala 艣wieczk臋 i wk艂ada do akwarium.
- Po co to zrobi艂a艣? - pyta.
- 呕eby rybkom nie by艂o ciemno...

Studentka zdawa艂a egzamin...

Studentka zdawa艂a egzamin z uk艂adu kostnego. Profesor poda艂 jej miednic臋 i poprosi艂 o zidentyfikowanie p艂ci dawnego w艂a艣ciciela. Po namy艣le dziewczyna m贸wi:
- To by艂 m臋偶czyzna.
- A dlaczego Pani tak uwa偶a?
- Bo tutaj by艂 kiedy艣 cz艂onek.
- Oj by艂, i to wiele razy.

By艂o gor膮ce i parne czerwcowe...

By艂o gor膮ce i parne czerwcowe popo艂udnie, kiedy postanowi艂em odwiedzi膰 moj膮 dziewczyn臋. Jest pi臋kna, ale czasami mam wra偶enie, jakby brakowa艂o jej pi膮tej klepki.
Akurat mia艂a zamiar pomalowa膰 swoj膮 kuchni臋 i pomy艣la艂em, 偶e m贸g艂bym jej w tym pom贸c. Zakupi艂em ch艂odny browarek i ruszy艂em do jej domku. Kiedy przyjecha艂em, ona ju偶 ci臋偶ko pracowa艂a. Spora cz臋艣膰 艣ciany by艂a ju偶 pokryta 艣wie偶膮, 艣nie偶nobia艂膮 farb膮.
Jednak to, co najbardziej mnie zaskoczy艂o to jej ubranie. Zamiast starych 艂ach贸w mia艂a na sobie dwie kurtki zimowe. Zapyta艂em jej, dlaczego ubra艂a te rzeczy w tak gor膮cy dzie艅. Powiedzia艂a, 偶e tak by艂o napisane w instrukcji do艂膮czonej do farby. Zaraz mi j膮 poda艂a i wskaza艂a na napis na dole:
Aby uzyska膰 najlepszy efekt, na艂贸偶 dwie pow艂oki

M膮偶 dzwoni do biura,...

M膮偶 dzwoni do biura, w kt贸rym pracuje jego 偶ona blondynka:
鈥 S艂uchaj 鈥 m贸wi podekscytowany 鈥 wr贸ci艂em wcze艣niej do domu i wyobra藕 sobie 鈥 tragedia! Twoja mama, a moja te艣ciowa wesz艂a na drzewo, konar, na kt贸rym stan臋艂a, z艂ama艂 si臋 i ona zgin臋艂a!
Na to blondynka:
鈥 Niemo偶liwe. A pod drzewem szukali艣cie?

Dlaczego blondynka zrzuca...

Dlaczego blondynka zrzuca zegarek z dachu?
-Bo chce zobaczy膰 jak leci czas.

Blondynka podchodzi do...

Blondynka podchodzi do barmana i m贸wi:
- Jestem taka g艂upia i nikt mnie nie lubi
- Spokojnie znam g艂upsz膮 - odpowiada barman. Po czym wo艂a:
- Brunetka cho膰 tu.
Po chwili podchodzi brunetka i pyta si臋.
- Co chcesz?
- Id藕 do domu i zobacz czy ci臋 tam niema.
- Ok.
Po 15 minutach przychodzi i m贸wi:
- By艂am w domu i mnie tam niema.
- Widzisz jaka g艂upia - Zwraca si臋 barman do blondynki.
- Rzeczywi艣cie - odpowiada uradowana blondynka - ja bym zadzwoni艂a.

Zaalarmowana Ochotnicza...

Zaalarmowana Ochotnicza Stra偶 Po偶arna zdj臋艂a z przydro偶nego wysokiego drzewa mocno przestraszon膮 blondynk臋. Zapytana przez stra偶ak贸w jak si臋 tam znalaz艂a, roztrz臋siona m贸wi:
- Chcia艂am zatrzyma膰 jaki艣 samoch贸d, 偶eby si臋 dosta膰 do miasta... Jecha艂a jaka艣 grupa kibic贸w, a ja zapyta艂am, czy mnie mog膮 podrzuci膰...