emu
psy
syn

Przychodzi para do knajpki...

Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kaw─Ö. - odpowiada facet.

Mamy prawo do szcz─Ö┼Ťcia,...

Mamy prawo do szcz─Ö┼Ťcia, ale nie mamy szcz─Ö┼Ťcia do prawa.

Małżeństwo przed telewizorem....

Małżeństwo przed telewizorem.
┼╗ona: ÔÇťChyba nie masz zamiaru ogl─ůda─ç teraz jekiego┼Ť idiotycznego meczu pi┼éki no┼╝nej. Dzisiaj leci m├│j ulubiony film z Richardem GereÔÇŁ
M─ů┼╝: ÔÇťPrzecie┼╝ widzia┼éa┼Ť go ju┼╝ z 10 razy!ÔÇŁ
┼╗ona: ÔÇť A co, jak Legia gra z Wis┼é─ů to jeszcze nie widzia┼ée┼Ť?ÔÇŁ

Ma┼é┼╝e┼ästwo ogl─ůda film...

Ma┼é┼╝e┼ästwo ogl─ůda film przyrodniczy.
┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Kochanie czy p┼éazy, maj─ů rozum?
- Nie ┼╝abciu...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jutro jest rocznica naszego ┼Ťlubu. Jak j─ů uczcimy?
Na to m─ů┼╝ odpowiada:
- Mo┼╝e minut─ů ciszy?

Znan─ů malark─Ö Mari─Ö Corelli...

Znan─ů malark─Ö Mari─Ö Corelli zapytano kiedy, dlaczego nie wysz┼éa za m─ů┼╝.
- Nie widziałam potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w południe papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca późno do domu.

- W Krakowie moja matka...

- W Krakowie moja matka mia┼éa idiotyczn─ů przygod─Ö...
- Co┼Ť podobnego! A ja my┼Ťla┼éam, ┼╝e ty si─Ö urodzi┼éa┼Ť w Bia┼éymstoku.

Kobieta czyta ksi─ů┼╝k─Ö...

Kobieta czyta ksi─ů┼╝k─Ö pt. ,,Psychologia zwierz─ůt".
Po chwili m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie tu pisz─ů, ┼╝e koty to wredne, zdradliwe, niewdzi─Öczne i przebieg┼ée stworzenia. Czy to prawda?
- Oczywi┼Ťcie kiciu - odpowiada m─ů┼╝.

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje w ┼é├│┼╝ku ┼╝on─Ö z kochankiem. Bez zb─Ödnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Nast─Öpnego dnia to samo.
Kochanek zabandażowany, ale w łóżku. Także wyrzuca go przez okno.
Trzeciego dnia wraca i widzi w ┼é├│┼╝ku kochanka ┼╝e z┼éaman─ů r─Ök─ů. Zbli┼╝a si─Ö do niego aby go wyrzuci─ç, a tu kochanek pyta si─Ö:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przestań pan przychodzić do mojej żony!
- Tak trzeba było od razu powiedzieć, a nie rzucać aluzjami.

Małżeństwo z dwudziestoletnim...

Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem.
┼╗ona krz─ůta si─Ö w kuchni, m─ů┼╝ co┼Ť naprawia.
W pewnej chwili m─ů┼╝ wo┼éa:
- Stara! Chod┼║ na chwil─Ö!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...