#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Przychodzi staruszka...

Przychodzi staruszka do lekarza i m贸wi:
-Panie doktorze, mam wielki problem z gazami, ale tak naprawd臋 to mi nie przeszkadza. Moje b膮ki nigdy nie 艣mierdz膮 i s膮 zawsze bardzo ciche. Prawd臋 m贸wi膮c, pierdn臋艂am ju偶 ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w gabinecie. Nie wiedzia艂 pan o tym, bo s膮 bardzo ciche i wcale nie 艣mierdz膮.
Doktor na to:
Rozumiem, prosz臋 za偶ywa膰 te tabletki codziennie i wr贸ci膰 do mnie za tydzie艅.
Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i m贸wi:
- Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi da艂, ale teraz moje b膮ki, cho膰 nadal ciche, 艣mierdz膮 niemi艂osiernie... -Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy ju偶 przeczy艣cili艣my pani nozdrza, zajmiemy si臋 s艂uchem...

Do gabinetu lekarskiego...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pewnego dnia pewna starsza...

Pewnego dnia pewna starsza dama przysz艂a do Deutsche Bank z torb膮 pe艂n膮 pieni臋dzy. Podesz艂a do stanowiska i poprosi艂a o prywatn膮 rozmow臋 z prezesem banku, gdy偶 chcia艂a otworzy膰 konto, a "prosz臋 zrozumie膰, chodzi o wielk膮 sum臋 pieni臋dzy"... Po d艂ugotrwa艂ych dyskusjach pozwolono starszej pani spotka膰 si臋 z prezesem, bo w ko艅cu nasz klient - nasz pan.
Prezes spyta艂 o kwot臋, jak膮 starsza pani zamierza艂a wp艂aci膰. Ona za艣 odpowiedzia艂a, 偶e chodzi o 50 milion贸w EURO. Po czym otworzy艂a torb臋, 偶eby go przekona膰, i偶 tak jest w rzeczywisto艣ci. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieni臋dzy:
- Szanowna pani, jestem zaskoczony ilo艣ci膮 pieni臋dzy, jak膮 ma pani przy sobie! Jak pani tego dokona艂a?
Klientka na to:
- Ca艂kiem prosto. Zak艂adam si臋.
- Zak艂ada si臋 pani? - pyta prezes - Ale o co?
Starsza pani odpowiada:
- C贸偶, o wszystko co mo偶liwe. Na przyk艂ad mog臋 si臋 z panem za艂o偶y膰 o 25.000 EUR, 偶e pa艅skie jaja s膮 kwadratowe!
Prezes za艣mia艂 si臋 g艂o艣no i powiedzia艂:
- Przecie偶 to 艣mieszne! W ten spos贸b nie mog艂aby pani nigdy tak du偶o zarobi膰.
- C贸偶, przecie偶 powiedzia艂am, 偶e w ten spos贸b zarobi艂am moje pieni膮dze. By艂by pan gotowy za艂o偶y膰 si臋 ze mn膮?
- Ale偶 oczywi艣cie - odpowiedzia艂 prezes (w ko艅cu sz艂o o kup臋 pieni臋dzy). - zak艂adam si臋, o 25.000 EUR, 偶e moje jaja nie s膮 kwadratowe..
- Zak艂ad stoi, ale poniewa偶 stawk膮 s膮 du偶e pieni膮dze, czy mog臋 przyj艣膰 jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, 偶eby sprawdzi膰 naocznie i przy 艣wiadku?
- Jasne - prezes wykaza艂 zrozumienie.
Ca艂膮 noc by艂 prezes niesamowicie nerwowy i sp臋dzi艂 wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajduj膮 si臋 w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. Pyta艂 偶ony, a ta go zapewni艂a, 偶e na pewno nie s膮 kwadratowe.
Nast臋pnego ranka o 10.00 przysz艂a starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawi艂a sobie obu pan贸w, po czym zwr贸ci艂a si臋 do prezesa:
- W celu przekonania si臋 o tym czy Pa艅skie jaja s膮 kwadratowe prosz臋 o spuszczenie spodni...
Prezes opu艣ci艂 spodnie. Starsza pani nachyli艂a si臋, spojrza艂a uwa偶nie i spyta艂a ostro偶nie, czy mo偶e dotkn膮膰 jaj??
- No dobrze - odpowiedzia艂 prezes. 25.000 EUR s膮 tego warte i mog臋 zrozumie膰, 偶e chce si臋 pani do ko艅ca przekona膰.
Starsza pani ponownie si臋 nachyli艂a i wzi臋艂a "pi艂eczki" w swoje d艂onie. Wtedy zauwa偶a prezes, 偶e prawnik zaczyna uderza膰 g艂ow膮 w 艣cian臋. Prezes pyta wi臋c:
- Co si臋 sta艂o z tym pani prawnikiem?
Na to starsza Pani:
- Nic, za艂o偶y艂am si臋 z nim tylko o 100.000 EUR, 偶e dzisiaj o godz. 10.00 b臋d臋 trzyma艂a w d艂oniach jaja prezesa Deutsche Bank.

Sobota wiecz贸r. Dzwoni...

Sobota wiecz贸r. Dzwoni telefon w domu hydraulika.
- Dobry wiecz贸r. M贸wi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi si臋 zapcha艂a?
- Ale, Panie Doktorze! Jest sobota wiecz贸r. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randk臋 wychodz臋.
- Prosz臋 Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem, to ja przychodz臋 o ka偶dej porze. Dnia i nocy.
- No dobrze. Za chwil臋 b臋d臋.
Po pi臋tnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchan膮 muszl臋. Hydraulik zagl膮da do 艣rodka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakie艣 tabletki. Wsypuje do muszli i m贸wi.
- Dobra. A teraz niech pan muszl臋 obserwuje przez dwa dni. Jak nie b臋dzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedzia艂ek.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, niech pan mi pomo偶e - mam pomara艅czowego ptaszka!
- Niech pan zdejmie spodnie - no i faktycznie, jasio ca艂y pomara艅czowy.
Lekarz my艣li przez chwil臋 i m贸wi:
- Wie pan, to dziwne zjawisko. Ale czasem zdarza si臋 ludziom 偶yj膮cym ci膮gle w stresie. Jak panu wiedzie si臋 w pracy?
- Ach, wywalili mnie jakie艣 sze艣膰 miesi臋cy temu!
- Aaa, to pewnie dlatego!. St膮d stres i st膮d pomara艅czowy jasio..
- Nie. M贸j szef by艂 strasznym kutasem. Kaza艂 mi pracowa膰 20-30 godzin dodatkowo co tydzie艅 i wywali艂 mnie bez s艂owa.. Ale znalaz艂em now膮 prac臋 gdzie sam ustalam godziny pracy, p艂ac膮 mi dwa razy tyle co w starej, a szef jest super go艣膰. 呕adnych stres贸w w pracy.
- Hmm.. A jak w domu?
- Noo, rozwiod艂em si臋 z osiem miesi臋cy temu
- Mo偶e st膮d ten stres?
- Nie. Przez lata s艂ucha艂em jej pieprzenia. Ciesz臋 si臋 偶e si臋 wynios艂a, g艂upia rura.
- Hmm.. A ma pan jakie艣 specyficzne hobby?
- Nie. Zwykle siedz臋 w domu, ogl膮dam pornole i jem chipsy

Konsylium tr贸jki lekarzy...

Konsylium tr贸jki lekarzy nad pacjentem.
- To grypa.
- Ale偶 sk膮d, to 偶贸艂taczka!
- Jaka 偶贸艂taczka, to gru藕lica!
Po chwili:
- Panowie, spokojnie, nie k艂贸膰my si臋, sekcja zw艂ok wyka偶e kto z nas mia艂 racj臋.

Przychodzi murzyn do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do lekarza przychodzi...

Do lekarza przychodzi nastolatek i dr偶膮cym g艂osem zaczyna:
- Panie doktorze, m贸j przyjaciel przespa艂 si臋 z panienk膮 i teraz boi si臋, 偶e zarazi艂 si臋 jak膮艣 chorob膮 weneryczn膮...
- To niech pan 艣ci膮gnie spodnie - m贸wi lekarz - i poka偶e mi tego przyjaciela.

Do seksuologa przychodzi...

Do seksuologa przychodzi facet i zglasza mu swoje problemy z erekcja. Lekarz kaze mu sie rozebrac, dokladnie oglada jego organy, potem wyjmuje z szafki jodyne, smaruje mu jedno jajo na fioletowo, zapisuje cos w karcie pacjenta i kieruje go z nia do lekarza majacego gabinet na drugim koncu przychodni.
Facet wchodzi do drugiego gabinetu daje karte doktorowi, ten czyta, kaze mu sie rozebrac, wyciaga z szafki jakis plyn, maluje mu drugie jajo na zielono, zapisuje tez cos w karcie i odsyla goscia z powrotem do pierwszego specjalisty.
Po drodze klient postanowil sprawdzic co mu dolega. Otworzyl szara koperte wyciagnal swoja karte i czyta. Wpis pierwszy :
" Z okazji Swiat Wielkanocnych, przesylam panu doktorowi najserdeczniejsze zyczenia. dr Kowalski"
drugi:
" Dziekuje za mile slowa, Panu tez zycze duzo wielkanocnej radosci, dr Malinowski"

Przychodzi garbata baba...

Przychodzi garbata baba do lekarza, a lekarz do niej:
- Po co si臋 skradasz i tak ci臋 widz臋.