Przysz艂a stara babka...

Przysz艂a stara babka do ginekologa, bo co艣 j膮 tam strasznie sw臋dzia艂o.
Lekarz j膮 zbada艂 i m贸wi:
- Powinna pani to zasypa膰 naftalin膮...
- NAFTALIN膭?! Ale偶 co pan za bzdury opowiada! Niby dlaczego?!
- Bo mole pani futro r膮bi膮...

Panie doktorze bol膮 mnie...

Panie doktorze bol膮 mnie sztuczne z臋by kt贸re mi pan wstawi艂. A nie m贸wi艂em, 偶e b臋d膮 jak prawdziwe??

Przychodzi dziadek do...

Przychodzi dziadek do lekarza:
- Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
- A jak si臋 to objawia?
- 呕ebym to ja jeszcze pami臋ta艂?

By艂 sobie idealny m臋偶czyzna...

By艂 sobie idealny m臋偶czyzna i idealna kobieta. Pewnego dnia
spotkali si臋 i zostali par膮, a 偶e ich zwi膮zek by艂 idealny, pobrali si臋.
艢lub by艂 oczywi艣cie idealny. A ich wsp贸lne 偶ycie by艂o naturalnie tak samo idealne.
W za艣nie偶ony, wietrzny wiecz贸r Wigilijny, ta idealna para jecha艂a samochodem po kr臋tej drodze, gdy nagle zauwa偶y艂a kogo艣 na poboczu, kto prawdopodobnie z艂apa艂 gum臋.
W zwi膮zku z tym, 偶e byli idealn膮 par膮, zatrzymali si臋, 偶eby pom贸c.
To by艂 Miko艂aj z ogromnym worem prezent贸w.
Nie chc膮c rozczarowa膰 dzieci oczekuj膮cych na prezenty, idealna para zaprosi艂a Miko艂aja,
z ogromnym worem prezent贸w do swojego samochodu. I szybko zaj臋li si臋 rozwo偶eniem upomink贸w.
Na nieszcz臋艣cie coraz bardziej pogarsza艂y si臋 (i tak ju偶 ci臋偶kie) warunki drogowe i niestety dosz艂o do wypadku.
Tylko jedna z tych trzech os贸b prze偶y艂a. Kto?
Zastan贸w si臋 najpierw, a dopiero potem przejd藕 ni偶ej ...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Prze偶y艂a idealna kobieta. Ona by艂a jedyn膮 osob膮, kt贸ra naprawd臋 istnieje.
Ka偶dy wie, 偶e Miko艂aja nie ma, a idealnego m臋偶czyzny tym bardziej.

Dla kobiet ta opowie艣膰 tu si臋 ko艅czy!!!

Panowie prosz臋 czyta膰 dalej.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Je艣li Miko艂aj nie istnieje i idealny m臋偶czyzna te偶 nie, to za kierownic膮 musia艂a siedzie膰 idealna kobieta. Co wyja艣nia, dlaczego dosz艂o do wypadku. A tak w og贸le je艣li jeste艣 kobiet膮 i w艂a艣nie to czytasz (pomimo, 偶e mia艂a艣 sko艅czy膰 par臋 linijek wy偶ej), udowodni艂a艣 co艣 jeszcze:

KOBIETY NIGDY NIE ROBI膭 TEGO, CO IM SI臉 POWIE!!!

Ch艂opak w aptece kupuje...

Ch艂opak w aptece kupuje prezerwatywy. Przebiera tam, rozmiary dobiera i po kolei wymienia r贸偶ne smaki:
- Poprosz臋 truskawkow膮, bananow膮, oooo i malinow膮 te偶 poprosz臋!
Wkurzona ju偶 mocno aptekarka:
- Panie... Pan b臋dziesz si臋 kocha膰 czy kompot gotowa膰?

U laryngologa matka m贸wi...

U laryngologa matka m贸wi do synka:
- A teraz b膮d藕 grzeczny i powiedz 艂adnie: - AAA, 偶eby pan doktor m贸g艂 wyj膮膰 palec z twojej buzi!

Podekscytowany ginekolog...

Podekscytowany ginekolog zaczepia koleg臋 chirurga:
- S艂uchaj, mam u siebie pacjentk臋, kt贸ra ma 艂echtaczk臋 jak grapefruit. Cho膰, to Ci poka偶臋.
- Ale nie mam czasu, pacj臋ci czekaj膮, operacje mam zaraz.
- Ale chod藕, to tylko chwila.
Potem id膮 do gabinetu i patrz膮 na pacjentk臋.
Chirurg m贸wi:
- No wiesz, specjalista nie jestem, ale wg mnie ta 艂echtaczka wygl膮da normalnie.
- No ale we藕 spr贸buj...

- Chce pan do偶y膰 p贸藕nego...

- Chce pan do偶y膰 p贸藕nego wieku? Niech pan nie pije, nie pali, nie jada t艂ustych potraw, nie ugania si臋 za panienkami - radzi lekarz pacjentowi.
- I wtedy mog臋 si臋 spodziewa膰 d艂ugiego 偶ycia, panie doktorze?
- 呕ycie to b臋dzie 偶adne, ale w ka偶dym razie czas si臋 b臋dzie panu bardzo d艂u偶y艂.

Baba z艂ama艂a nog臋. Lekarz...

Baba z艂ama艂a nog臋. Lekarz za艂o偶y艂 jej gips, kaza艂 si臋 oszcz臋dza膰 i kategorycznie zabroni艂 chodzi膰 po schodach. Po d艂u偶szym czasie zniecierpliwiona baba pyta medyka:
-Czy ja mog艂abym ju偶 zacz膮膰 chodzi膰 po schodach, panie doktorze?
-A od jak dawna pani nosi gips?
-Ju偶 min臋艂y trzy miesi膮ce, panie doktorze, a mieszkam na czwartym pi臋trze i mam ju偶 serdecznie do艣膰 tego codziennego wdrapywania si臋 na g贸r臋 po rynnie...