Przysz艂a stara babka...

Przysz艂a stara babka do ginekologa, bo co艣 j膮 tam strasznie sw臋dzia艂o.
Lekarz j膮 zbada艂 i m贸wi:
- Powinna pani to zasypa膰 naftalin膮...
- NAFTALIN膭?! Ale偶 co pan za bzdury opowiada! Niby dlaczego?!
- Bo mole pani futro r膮bi膮...

Pacjent wchodzi do gabinetu...

Pacjent wchodzi do gabinetu lekarskiego, zdejmuje spodnie i pokazuje przyrodzenie w fatalnym stanie. Lekarz:
- Niestety to syfilis i nic nie da si臋 tu zrobi膰... Trzeba amputowa膰. Ale mamy bardzo nowoczesne protezy.
Pacjent wybiera najta艅sz膮 鈥 drewnian膮.
...
Po przeszczepie wizyta kontrolna. Lekarz ogl膮da protez臋 i m贸wi:
- Oj, nie ma pan szcz臋艣cia, jak nie syfilis to korniki...

Psychiatra bada pacjenta...

Psychiatra bada pacjenta za pomoc膮 testu, czytaj膮c:
- Ostatniej niedzieli by艂 straszliwy wypadek drogowy. Motocyklista zosta艂 rozjechany przez samoch贸d tak nieszcz臋艣liwie, 偶e straci艂 g艂ow臋. W chwil臋 potem motocyklista wsta艂, podni贸s艂 g艂ow臋 i poszed艂 do najbli偶szej apteki, 偶eby przyklei膰 j膮 do tu艂owia.
W tym miejscu badany u艣miecha si臋 z niedowierzaniem.
- Pa艅ska historia nie trzyma si臋 kupy. Przecie偶 apteki w niedziel臋 s膮 zamkni臋te!

W szpitalu piel臋gniarka...

W szpitalu piel臋gniarka s艂yszy za drzwiami gabinetu:
- Wyno艣 si臋, uciekaj!
Po chwili z gabinetu wybiega pacjent. Piel臋gniarka zdziwiona pyta si臋 lekarza:
- Panie doktorze, czemu pan tak krzycza艂 na pacjenta?!
- Bo lecz臋 go 3 lata na 偶贸艂taczk臋, a on mi teraz m贸wi, 偶e jest Chi艅czykiem.

Do okulisty w Katowicach...

Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i m贸wi:
- Panie doktorze, z bliska 藕le widz臋.
- A z daleka? - pyta lekarz.
- Z Koszalina.

- Panie doktorze, prosz臋...

- Panie doktorze, prosz臋 mi powiedzie膰, ile b臋d臋 偶y艂 ?
- Ile ma pan lat ?
- Trzydzie艣ci pi臋膰.
- Pije pan ?
- Nie.
- Pali pan ?
- Nie.
- A kobitki pan u偶ywasz ?
- Nie.
- Panie, to po diab艂a chcesz pan d艂u偶ej 偶y膰 !

Facet wchodzi do urz臋du...

Facet wchodzi do urz臋du i pyta si臋 sekretarki:
- Naczelnik przyjmuje?
- Nie, odmawia...

Dusza trafia przed oblicze...

Dusza trafia przed oblicze 艣w. Piotra.
- Zaw贸d?
- Lekarz.
- To wchod藕 wej艣ciem dla dostawc贸w.

Przychodzi baba do dentysty....

Przychodzi baba do dentysty. Siada na fotelu i zaczyna 艣ci膮ga膰 majtki.
- Ale偶 prosz臋 pani, to pomy艂ka. Ja jestem dentyst膮. Ginekolog przyjmuje pi臋tro wy偶ej.
- Nie ma 偶adnej pomy艂ki. Zak艂ada艂 pan wczoraj mojemu staremu sztuczn膮 szcz臋k臋?
Zak艂ada艂em.
To j膮 teraz pan wyci膮gaj.

- Panie doktorze, dzi臋ki...

- Panie doktorze, dzi臋ki wielkie! To lekarstwo, co mi pan przepisa艂 okaza艂o si臋 idealne! Jest pan geniuszem!
- Bogiem a prawd膮, geniuszem jest aptekarz. Pomy艂kowo da艂em panu karteczk臋, na kt贸rej rozgrzewa艂em d艂ugopis, bo mi si臋 wk艂ad zablokowa艂.