#it
emu
psy
syn

Pukanie do drzwi....

Pukanie do drzwi.
- Dzień dobry, jest Janek?
- Jest, ale je obiad. Ty te┼╝ pewnie jeste┼Ť g┼éodny.
- Tak.
- To id┼║ do domu, zjedz co┼Ť i przyjd┼║ potem.

Rozmawia dwóch muzułmanów...

Rozmawia dwóch muzułmanów przez telefon:
- Mohammed s┼éuchaj ! Polacy to chyba te┼╝ w wi─Ökszo┼Ťci muzu┼émanie!
- Dlaczego tak uwa┼╝asz Adbul?
- No jad─Ö sobie wczoraj autobusem podchodzi do mnie trzech Polak├│w i jeden do mnie m├│wi: Nie patrz si─Ö tak brudasie, bo ci bomb─Ö wypie**ol─Ö!

Pewien młody bogacz chciał...

Pewien m┼éody bogacz chcia┼é wst─ůpi─ç do klubu milioner├│w. Przyjecha┼é tam i poprosi┼é o cz┼éonkostwo. Ale ┼╝e bogacze go nie znali, zacz─Öli go wypytywa─ç:
- Czy ma pan dwupi─Ötrow─ů kamienic─Ö?
- Nie - odpowiada
- Czy je┼║dzi pan mercedesem?
- Nie
- A ma pan może chociaż taki naszyjnik, ze złota i diamentów?
- Nie
- Wi─Öc przykro nam, ale nie mo┼╝emy pana przyj─ů─ç.
Za┼éamany bogacz wraca do willi i wo┼éa s┼éu┼╝─ůcego:
- Janie!
- Tak?
- Zam├│w firm─Ö budowlan─ů i ka┼╝ zburzy─ç w naszej kamienicy wszystkie pi─Ötra powy┼╝ej drugiego. Sprzedaj nasze jaguary i cadillaki, i kup te niemieckie z┼éomy kt├│rymi wszyscy je┼╝d┼╝─ů.
- I jeszcze co┼Ť?
- Tak, zdejmij Azorowi obro┼╝─Ö i przynie┼Ť mi j─ů tutaj.

- S┼éuchaj, sk─ůd mia┼ée┼Ť...

- S┼éuchaj, sk─ůd mia┼ée┼Ť pewno┼Ť─ç, ┼╝e twoja nowa ┼╝ona by┼éa przed ┼Ťlubem eee... nieruszana?
- A wiesz, m├│wi┼éem jej, ┼╝e ┼║le gotuje, fatalnie prasuje, nie ma wyczucia, a ona wszystko przyjmowa┼éa z pokor─ů. I ju┼╝ wiem - jest dziewic─ů.
- Ale sk─ůd ta pewno┼Ť─ç?
- Widzisz, prawdziwa cnota krytyk si─Ö nie boi.

W autobusie:...

W autobusie:
- Prosz─Ö bilet do kontroli.
- Nie mam. A pan mi poka┼╝e sw├│j bilet?
- Przecie┼╝ jestem kontrolerem!
- A ja, k***a, elektrykiem. Mog─Ö nie p┼éaci─ç za pr─ůd?

Z pewnego autoforum:...

Z pewnego autoforum:
- Kupi┼éem nowy wypasiony w├│zek, chcia┼ébym teraz jaki┼Ť tuning machn─ů─ç, jakie┼Ť fajne napisy, takie oryginalne, wiecie, gdzie to mo┼╝na tanio zrobi─ç?
- Zastaw mi na noc wjazd do garażu a będziesz miał za darmo, oryginalnie i od serca.

- Kole┼╝anka z pracy prosi...

- Kole┼╝anka z pracy prosi ci─Ö o pomoc - wykonujesz za ni─ů robot─Ö. Siostra zachoruje - latasz do niej, opiekujesz si─Ö, chocia┼╝ ma m─Ö┼╝a. S─ůsiadce nosisz siatki, wyprowadzasz jej psa.
Ja jednego nie rozumiem; skoro nie potrafisz odm├│wi─ç, to dlaczego w wieku 25 lat wci─ů┼╝ jeste┼Ť dziewic─ů?

W dyskotece dziewczyna...

W dyskotece dziewczyna pyta ch┼éopaka stoj─ůcego przy ┼Ťcianie:
- Masz wolny nast─Öpny taniec?
On odpowiada:
- Tak!!!Tak!!!
Ona na to z u┼Ťmiechem:
- To potrzymasz mi col─Ö.

Czy Ty wiesz co jest...

Czy Ty wiesz co jest najpi─Ökniejsze na ┼Ťwiecie?
przeczytaj drugi wyraz

Wczesny ranek, do drzwi...

Wczesny ranek, do drzwi pewnego mieszkania kto┼Ť ostro si─Ö dobija.
Zaspany w┼éa┼Ťciciel mieszkania zrywa si─Ö na r├│wne nogi, biegnie do ┼éazienki, zak┼éada cokolwiek i czem pr─Ödzej do drzwi.
Otwiera, przeciera zaspane oczy, a tam... listonosz.
Ten zmierzy┼é wzrokiem wp├│┼é przytomnego go┼Ťcia i pada na ziemie ┼Ťmiej─ůc si─Ö do ┼éez.
W┼éa┼Ťciciel na niego patrzy ze zdziwieniem i m├│wi:
- Panie co┼Ť pan, rano mnie budzisz a teraz jak idiota si─Ö ┼Ťmiejesz! O co chodzi?
Listonosz nadal na ziemi, ze ┼Ťmiechu oddechu nie mo┼╝e z┼éapa─ç.
Wk..ny facet nie wytrzymał:
- Panie o co chodzi, bo zaraz strace cieprliwo┼Ť─ç!
Listonosz wstaje i ze łzami w oczach:
- Jeszcze nigdy nie widzia┼éem, ┼╝eby kto┼Ť zapi─ů┼é szlafrok na dwa guziki i jajo!