psy
emu
#it
hit
syn
fut
lek

Pyta dziennikarz przechodnia:...

Pyta dziennikarz przechodnia:
- Co pan dosta艂 na 艣wi臋ta?
- Urodzi艂o mi si臋 dziecko.
- To musi by膰 pan szcz臋艣liwy
- Nie zupe艂nie...
- A dlaczego?
- Bo 偶ona z艂o偶y艂a si臋 na prezent z s膮siadem

Ma艂偶e艅stwo d艂ugie sta偶em. ...

Ma艂偶e艅stwo d艂ugie sta偶em.
呕ona namawia m臋偶a na wyj艣cie do restauracji.
Ten d艂ugo si臋 wzbrania, ale w ko艅cu ulega.
Wchodz膮 do knajpy, na wej艣ciu szatniarz m贸wi:
- Dzie艅 dobry Panie Kaziu
呕ona:
- Ten facet Ci臋 zna?
- No co Ty kochanie to jaka艣 pomy艂ka.
Siadaj膮 do stolika, podchodzi kelner:
- Panie Kaziu, dla pana to co zwykle?
呕ona jest oburzona:
- Tu Ci臋 jednak znaj膮!
- Kochanie, absolutnie, musia艂 mnie z kim艣 pomyli膰!
Zbli偶a si臋 p贸艂noc, na scen臋 wychodzi striptizerka, rozbiera si臋 prawie do naga.
Prowadz膮cy pyta:
- Kto dla naszej lolitki zdejmie majteczki?
Ca艂a sala zaczyna skandowa膰:
- Panie Kaziu, panie Kaziu!!!!
呕ona jest w艣ciek艂a, zgarn臋艂a m臋偶a za fraki, wyci膮gn臋艂a z knajpy, zapakowa艂a do taks贸wki i po drodze bluzga na niego ile wlezie. Nagle kierowca odwraca si臋 i m贸wi:
- Panie Kaziu, ale takiej brzydkiej i pyskatej k***y to 偶e艣my jeszcze nie wie藕li...

Jakub, lat 92, i Rebeka,...

Jakub, lat 92, i Rebeka, lat 89, cieszyli si臋 na my艣l o 艣lubie, kt贸ry sobie zaplanowali. Postanowili om贸wi膰 szczeg贸艂y na spacerze. Gdy przechodzili obok apteki Jakub zaproponowa艂 by weszli.
- Czy pan jest w艂a艣cicielem? - zapyta艂 m臋偶czyzn臋 stoj膮cego za lad膮.
- Tak - odpowiedzia艂 farmaceuta.
- Chcemy si臋 pobra膰 - m贸wi艂 dalej Jakub. - Czy macie leki na serce?
- Oczywi艣cie.
- A czy macie leki na kr膮偶enie?
- Tak, mamy.
- A czy sprzedajecie te偶 leki na reumatyzm?
- Oczywi艣cie.
- A Viagr臋 te偶 macie?
- Oczywi艣cie, wszystko to mamy.
- A czy sprzedajecie witaminy?
- Tak, sprzedajemy te偶 witaminy - farmaceuta zacz膮艂 si臋 irytowa膰.
- A w贸zki inwalidzkie i kule?
- Tak, mamy wszelkie rozmiary i rodzaje! Ale dlaczego pan o to wszystko pyta?
- Chcemy og艂osi膰 pana sklep oficjalnym dostawc膮 prezent贸w 艣lubnych.

W szpitalu lekarz pyta...

W szpitalu lekarz pyta si臋 zmartwionej matki:
- Czym si臋 pani tak martwi? Przecie偶 urodzi艂a pani 艣licznego, zdrowego synka.
- Ale panie doktorze on jest rudy, m贸j m膮偶 od razu pozna si臋, 偶e to nie jego syn.
- Spokojnie, ja to za艂atwie.
Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
- Niech pan mi powie jak cz臋sto uprawia pan seks z 偶on膮?
- Co tydzie艅.
- Prosz臋 nie 偶artowa膰!
- No dobrze, co miesi膮c.
- Prosz臋 pana, ja jestem lekarzem i znam si臋 na takich rzeczach, prosz臋 powiedzie膰 prawd臋.
- No dobrze, raz na p贸艂 roku.
- To pan id藕 teraz do 偶ony i zobacz co 偶e艣 zardzewia艂ym narz膮dem zmajstrowa艂...

- S艂ysza艂am, 偶e pani...

- S艂ysza艂am, 偶e pani ma艂偶onek z艂ama艂 sobie nog臋. Jak to si臋 sta艂o?
- Bardzo g艂upio. W艂a艣nie robi艂am zrazy, wi臋c m贸j m膮偶 poszed艂 do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wzi膮艂 ze sob膮 latarki, po艣lizgn膮艂 si臋 na schodach i spad艂 w d贸艂.
- To straszne. I co pani zrobi艂a w takiej sytuacji?
- Makaron.

Czwarta rano, 偶ona wita...

Czwarta rano, 偶ona wita w drzwiach mocno rozlu藕nionego m臋偶a:
- Cz艂owieku, brak mi s艂贸w!
- I chwa艂a Bogu!

Kobieta po 艣mierci trafia...

Kobieta po 艣mierci trafia do nieba, i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego m臋偶a. 艢wi臋ty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach - normalni, b艂ogos艂awieni i 艣wi臋ci, nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewaj膮c najgorsze, czyli zsy艂k臋 do konkurencji, 艣w. Piotr pyta ze wsp贸艂czuciem:
- A ile lat byli艣cie pa艅stwo ma艂偶e艅stwem?
- Ponad 50 - odpowiada 偶ona pochlipuj膮c.
- To trzeba by艂o od razu tak m贸wi膰! Uradowany Piotr podrywa si臋 do kartoteki.
- Z pewno艣ci膮 znajdziemy Go w dziale "m臋czennicy".

Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Siedzi facet i po cichutku...

Siedzi facet i po cichutku czyta gazet臋, rozkoszuj膮c si臋 spokojem o poranku. Kiedy jego 偶ona zakrada si臋 do niego od ty艂u i uderza go ogromn膮 patelni膮 w ty艂 g艂owy.
- Za co to? - pyta si臋 facet
- Co to by艂 za 艣wistek papieru z imieniem Marylou w kieszeni twoich spodni? - dopytuje si臋 w艣ciek艂a 偶ona.
- Ale偶, kochanie - t艂umaczy si臋 facet pami臋tasz, dwa tygodnie temu poszed艂em na wy艣cigi konne, Marylou to imi臋 klaczy, na kt贸r膮 postawi艂em.
呕ona si臋 uspokoi艂a i wr贸ci艂a do domowych obowi膮zk贸w. Trzy dni p贸藕niej facet zn贸w siedzi w swoim fotelu i czyta gazet臋, gdy 偶ona zn贸w przywala mu patelni膮.
- A to za co? - pyta si臋 facet.
- Twoja klacz dzwoni艂a - wyja艣nia 偶ona.

Pod koniec sierpnia znajoma...

Pod koniec sierpnia znajoma bra艂a 艣lub ko艣cielny i jednocze艣nie mia艂 odby膰 si臋 chrzest jej dziecka. Um贸wi艂em si臋 wi臋c z inn膮 znajom膮, kt贸ra mia艂a od m艂odej pary zaproszenie, 偶e pojedziemy razem. Powiedzia艂a mi, 偶e ceremonia ma odby膰 si臋 w ostatni膮 sobot臋 sierpnia o godzinie 15:00. Ko艅czy艂em prac臋 o 14:00, wi臋c szybko pojecha艂em do domu, po drodze odebra艂em wi膮zank臋 z kwiaciarni, wystroi艂em si臋, pojecha艂em po znajom膮 i ruszyli艣my do ko艣cio艂a. W drodze na miejsce znajoma powiedzia艂a, 偶e przeczyta mi wierszyk, jaki m艂oda para napisa艂a na zaproszeniu. Sko艅czy艂a w po艂owie po przeczytaniu s艂贸w "...nowy 偶ycia pocz膮tek, w ten ostatni sierpnia PI膭TEK..." YAFUD