#it
emu
psy
syn

Ranek po nocy po┼Ťlubnej....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wulkanizator się ożenił....

Wulkanizator si─Ö o┼╝eni┼é. A ju┼╝ za miesi─ůc ┼╝ona z┼éo┼╝y┼éa wniosek rozwodowy. Rozprawa. S─ůd pyta o przyczyny rozwodu. ┼╗ona odpowiada:
- M─ů┼╝ mnie codziennie wrzuca do wanny z wod─ů.
- Dlaczego pan to robi? - pyta s─ůd.
- Jestem wulkanizatorem, do cholery! - odpowiada m─ů┼╝. - Bez wanny z wod─ů dziury nie znajd─Ö!

Tatus slyszal jakies...

Tatus slyszal jakies szumy w pokoju corki,gdy ta wyszla z pokoju, zapytal - co to tam tak u Ciebie brzeczalo?
- wibrator, spokojnie odpowiedziala
- Fuj, coreczko, nie wstyd Tobie
- jestes staromodny tatusku, moje wszystkie kolezanki maja wibratory.

Po kilku dniach poznym wieczorem
wraca coreczka do domu,patrzy,
a tatus
siedzi w pokoju przy stole,
na srodku stolu stoju flacha,
tatus ma przy sobie napelniony kieliszek z wodka.
Po drugiej stronie stolu, stoi drugi kieliszek wodki a obok wibrator.
- Co robisz ojcze, zawolala corka
wstawiony tatus m o w i
- a co k.... z zieciem niemoge
sie napic!!!

M─ů┼╝ wyjecha┼é na delegacj─Ö....

M─ů┼╝ wyjecha┼é na delegacj─Ö.
┼╗ona korzystaj─ůc z wyjazdu zaprosi┼éa kochanka Romka.
Przyszed┼é i od razu wzi─ů┼é si─Ö do rzeczy.
Nagle pukanie...
- o kur** to m├│j m─ů┼╝. Romek id┼║ do ┼éazienki.
┼╗ona otwiera a tam drugi kochanek.
No i też się zabrał do rzeczy.
Nagle pukanie...schowaj si─Ö do kuchni.
A za drzwiami trzeci kochanek i tak jak poprzednicy wzi─ů┼é si─Ö do rzeczy.
Nagle pukanie...
- to m├│j m─ů┼╝...
Nie maj─ůc gdzie schowa─ç kolesia wsadzi┼éa go w zbroje rycersk─ů stoj─ůc─ů w pokoju.
Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e to m─ů┼╝.
Wrócił i też zabrał się do rzeczy...
Mija wiecz├│r, noc i ranek.
Pierwszy nie wytrzymał i podchodzi do łóżka i mówi, że kibel odetkany.
M─ů┼╝ podzi─Ökowa┼é.
Kole┼Ť w kuchni to samo, podchodzi i m├│wi, ┼╝e zlew przepchany.
M─ů┼╝ - ok!.
Ale kole┼Ť w zbroi nie wie co wymy┼Ťle─ç.
Pomy┼Ťla┼é i podchodzi:
- Przepraszam, kt├│r─Ödy na Grunwald?

- Głupia krowa! - krzyczy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pani na lekcji j─Özyka...

Pani na lekcji j─Özyka polskiego...

Dzieci, gdzie ┼Ťpi─ů wasi rodzice?
Pierwsza odpowiada Kasia.
- Moi rodzice ┼Ťpi─ů na strychu, tam maj─ů wyremontowany pok├│j.
- Dobrze Kasiu, to mo┼╝e teraz Tomek.
- Moi rodzice ┼Ťpi─ů w pokoju go┼Ťcinnym.
- Jasiu, a Twoi rodzice gdzie ┼Ťpi─ů?
- Moi rodzice ┼Ťpi─ů na linie...
- Czemu na linie?
- Nooo, bo jak rano wstaje to mama wo┼éa do taty: Stary! Spuszczaj si─Ö szybciej, bo do roboty nie zd─ů┼╝ysz!

M┼éody, niedo┼Ťwiadczony...

M┼éody, niedo┼Ťwiadczony cz┼éowiek dosta┼é prac─Ö w pewnej wielkiej, bardzo znanej firmie. Pracowa┼é przez tydzie┼ä, radzi┼é sobie ┼Ťrednio, a tu nagle wzywa go dyrektor biura:
- Szanowny Panie - m├│wi - zdecydowali┼Ťmy si─Ö przenie┼Ť─ç pana na wy┼╝sze stanowisko. Teraz b─Ödzie pan kierownikiem dzia┼éu.
Tak te┼╝ si─Ö sta┼éo. Po tygodniu do┼Ť─ç marnej pracy, m┼éodego cz┼éowieka wzywa szef koordynacji dzia┼é├│w:
- Szanowny Panie - m├│wi - zdecydowali┼Ťmy si─Ö pana awansowa─ç, teraz b─Ödzie pan szefem filii w naszym mie┼Ťcie.
I tak mija kolejny tydzień takiej sobie pracy - ale oto główny szef, czyli najważniejszy boss, wzywa młodego człowieka do siebie.
- Postanowi┼éem Ci─Ö awansowa─ç. Teraz b─Ödziesz szefem naszej firmy na ca┼é─ů Polsk─Ö. Twoja pensja b─Ödzie dziesi─Öciokrotnie wi─Öksza ni┼╝ dotychczas. B─Ödziesz mia┼é do dyspozycji s┼éu┼╝bowe auto, w┼éasny gabinet, b─Ödziesz wyje┼╝d┼╝a─ç na wiele zagranicznych delegacji.
- Dziękuję! - mówi ucieszony młody człowiek.
- I tylko tyle? - m├│wi boss. - Taka propozycja, a tu tylko "dzi─Ökuj─Ö"?
- Dzi─Ökuj─Ö, tato!

-Salcie, kiedy potrzebujesz...

-Salcie, kiedy potrzebujesz pieni─Ödzy jeste┼Ť dla mnie bardzo mila - m├│wi Mosiek do swojej po┼éowicy.
- Ach, Mosze, ale przecież ja zawsze jestem dla Ciebie miła...
- No w┼éa┼Ťnie!!!

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů obiad....

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů obiad. M─ů┼╝ m├│wi:
- Te grzybki s─ů wy┼Ťmienite! Sk─ůd wzi─Ö┼éa┼Ť na nie przepis?
- Z jakiej┼Ť powie┼Ťci kryminalnej.

Poranek po nocy po┼Ťlubnej....

Poranek po nocy po┼Ťlubnej. M┼éody m─ů┼╝ przynosi ┼╝onie kaw─Ö do ┼é├│┼╝ka. ┼╗ona, popijaj─ůc, stwierdza:
- I jeszcze kawa słaba!