emu
kot
psy
syn

Kochanie, co s─ůdzisz...

Kochanie, co s─ůdzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Ju┼╝ si─Ö ba┼éem, ┼╝e b─Ödziesz mia┼éa co┼Ť przeciwko...
- A co mnie obchodzi jak sp─Ödzasz czas z kolegami?

W szpitalu po operacji...

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona,
u┼Ťmiecha si─Ö i g┼éaszcze go po g┼éowie. W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na ni─ů z niedowierzaniem i m├│wi:
- Jak si─Ö ┼╝eni┼éem, to ty by┼éa┼Ť ko┼éo mnie...
- Tak kochanie.
- Jak z┼éama┼éem nog─Ö, to ty by┼éa┼Ť ze mn─ů...
- Oczywi┼Ťcie najdro┼╝szy!
- Jak rozbi┼éem samoch├│d, ty siedzia┼éa┼Ť ko┼éo mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj mia┼éem operacj─Ö i ty r├│wnie┼╝ jeste┼Ť u mego boku...
- Och!!! - Tak m├│j kochany.
- Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz.

RASOWA...

RASOWA

Moja cioteczka bardzo lubi, jak wszystko do siebie pasuje. Ponadto, posiada suk─Ö - peki┼äczyka. Piesek ma sw├│j szampon do k─ůpieli. Niestety, opakowanie powy┼╝szego nie pasuje cioteczce do wystroju ┼éazienki, dlatego przela┼éa zawarto┼Ť─ç do butelki po ┼╝elu do higieny intymnej.
Co jaki┼Ť czas suka jest k─ůpana. Jednak tym razem cioteczka troch─Ö jest zdziwiona, dlaczego szampon si─Ö tak bardzo pieni. No, oczywi┼Ťcie wymy┼éa suk─Ö w ┼╝elu do higieny intymnej.
Ubawiona, podzieli┼éa si─Ö, telefonicznie, opowie┼Ťci─ů z m─Ö┼╝em. A oto, co odpowiedzia┼é wujek:
- Żono, przecież to jest rasowy pies, a nie zwykła ci**.

Prezent urodzinowy....

Prezent urodzinowy.

- ┼╗ona ma urodziny,a nie wiem, jaki jej da─ç prezent.
- Mo┼╝e przyjd┼║ do domu trze┼║wy?
- Ju┼╝ nie przesadzaj, przecie┼╝ to nie jest okr─ůg┼éa rocznica!.

M─ů┼╝ do ┼╝ony: ...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wielki, ogromny, wielopi─Ötrowy...

Wielki, ogromny, wielopi─Ötrowy supermarket, w kt├│rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc─Ö, daj─ůc mu jeden dzie┼ä okresu pr├│bnego ┼╝eby go przetestowa─ç.
Po zamkni─Öciu wzywa szef nowego sprzedawc─Ö do biura:
- No to ile dzi┼Ť zrobi┼é pan transakcji? - pyta sprzedawc─Ö.
- Jedn─ů, szefie.
- Co? Jedn─ů?! Nasi sprzedawcy maj─ů ┼Ťrednio od sze┼Ť─çdziesi─Öciu do siedemdziesi─Öciu transakcji w ci─ůgu dnia! Co pan robi┼é przez ca┼éy dzie┼ä? A w┼éa┼Ťciwie to ile pan utargowa┼é?
- Trzysta osiemdziesi─ůt tysi─Öcy dolar├│w.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesi─ůt tysi─Öcy? Na Boga, co pan sprzeda┼é?!
- No, na pocz─ůtku sprzeda┼éem ma┼éy haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi─ůt tysi─Öcy?
- Potem przekona┼éem klienta ┼╝eby wzi─ů┼é jeszcze ┼Ťredni i du┼╝y haczyk. Nast─Öpnie przekona┼éem go, ┼╝e powinien wzi─ů─ç jeszcze ┼╝y┼ék─Ö. Sprzeda┼éem mu trzy rodzaje: cienk─ů, ┼Ťredni─ů i grub─ů. Wdali┼Ťmy si─Ö w rozmow─Ö. Spyta┼éem gdzie b─Ödzie ┼éowi─ç. Powiedzia┼é, ┼╝e na Missouri, dwadzie┼Ťcia mil na p├│┼énoc. W zwi─ůzku z tym sprzeda┼éem mu jeszcze porz─ůdn─ů wiatr├│wk─Ö, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa┼╝ tam mocno wieje. Przekona┼éem go, ┼╝e na brzegu ryby nie bior─ů, no i tak poszli┼Ťmy wybra─ç ┼é├│d┼║ motorow─ů. Spyta┼éem go jakie ma auto i wydusi┼éem z niego, ┼╝e do┼Ť─ç ma┼ée aby odwie┼║─ç ┼é├│d┼║, w zwi─ůzku z czym sprzeda┼éem mu przyczep─Ö.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Rozmowa przyjaciół przy...

Rozmowa przyjaciół przy barze:
- Stary, dlaczego twoja ┼╝ona nie lubi teatru?
- To proste. Nie mo┼╝e znie┼Ť─ç tego ┼╝e ca┼éy wiecz├│r inni m├│wi─ů a ona musi siedzie─ç cicho.

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m─Ö┼╝em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy─ç o nowych ciuchach, a on o nowej ┼╝onie.

Pewna para miała czterech...

Pewna para mia┼éa czterech syn├│w. Trzech by┼éo wysokimi blondynami, tylko jeden, najm┼éodszy by┼é niski i czarnow┼éosy. Gdy przyszed┼é czas umierania, m─ů┼╝ pyta ┼╝ony:
- Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najmłodszy jest moim synem?
- Tak, oczywi┼Ťcie. Przysi─Ögam kochanie!
I wtedy m─Ö┼╝czyzna m├│g┼é odej┼Ť─ç w spokoju. Chwil─Ö potem ┼╝ona pomy┼Ťla┼éa: "Ca┼ée szcz─Ö┼Ťcie, ┼╝e nie zapyta┼é o pozosta┼éych trzech..."

Kumpel do kumpla: - Wygrałem...

Kumpel do kumpla: - Wygra┼éem milion z┼éotych w totka! - Gratulacje! A co na to twoja ┼╝ona? - Odebra┼éo jej mow─Ö! - Zazdroszcz─Ö ci. Tyle szcz─Ö┼Ťcia na raz...