Reporter stoi pod kolektur膮....

Reporter stoi pod kolektur膮. Podje偶d偶a trabant. Dziennikarz pyta kierowc臋:
-Co zrobi艂by pan z wygran膮?
-Mo偶e wi臋ksze mieszkanie, polonez, a reszta na konto.
Podje偶d偶a polonez. Dziennikarz pyta:
-Co pan zrobi艂by z pieni臋dzmi?
-No, jaki艣 dom, mercedes, a reszta na konto.
Na to samo pytanie odpowiada kierowca mercedesa:
-Sp艂aci艂bym skarbowy, potem ZUS...
-A reszta?
-Pozostali niech czekaj膮!

To mia艂o miejsce kilka...

To mia艂o miejsce kilka lat temu, podczas wyj膮tkowo srogiej zimy. Posz艂am z najdro偶sz膮 rodzicielk膮 na Msz臋. Po wszystkim rozmawia艂y艣my przed ko艣cio艂em z proboszczem. Kiedy zacz臋艂o 艣nie偶y膰 mama zdecydowa艂a, 偶e najwy偶szy czas wraca膰 do domu. Po偶egna艂y艣my si臋. Ona odpala silnik i... nic. Gaz na ca艂膮 moc, ale samoch贸d nie chce si臋 ruszy膰 nawet o centymetr. Ksi膮dz pomaga mi pcha膰, a mama wciska peda艂 gazu. Pada艂o coraz mocniej, a my odstawili艣my cyrki z wycieraczkami, deskami, 艂opatami (偶eby odkopa膰 艣nieg spod k贸艂). Nic nie zdawa艂o egzaminu. Proboszcz zawo艂a艂 wikarego do pomocy. potem jeszcze sze艣ciu ministrant贸w. Piekielnie by艂o zimno i pada艂o jak cholera. Wszyscy ju偶 skonani i zmarzni臋ci, bo pchamy auto z ca艂ych si艂, a ono ani drgnie. A trwa艂o to ju偶 dobre czterdzie艣ci minut. jakie偶 wielkie by艂o zdziwienie, gdy jeden z ksi臋偶y zajrza艂 do 艣rodka samochodu i z u艣mieszkiem zapyta艂: "A mo偶e z r臋cznego pani zdejmie?". 艢miali艣my si臋 trz臋s膮c jednocze艣nie z zimna, a rodzicielka czerwona jak burak podzi臋kowa艂a i przeprosi艂a za k艂opot. Oczywi艣cie samoch贸d ruszy艂 od razu. Dla mojej mamy... YAFUD

Dzisiaj w centrum handlowym...

Dzisiaj w centrum handlowym mia艂y艣my sobie zrobi膰 z moj膮 4-letni膮 c贸reczk膮 zdj臋cie ze "艢wi臋tym Miko艂ajem" kiedy podbieg艂a grupa nastolatk贸w i z okrzykiem "OSZUST" zerwa艂o mu czapk臋 i brod臋. YAFUD

WESO艁A ORKIESTRA...

WESO艁A ORKIESTRA

Tournee orkiestry symfonicznej po Hiszpanii... Ostatnia impreza, wszyscy schlani w trupa i jeden kole艣 schlany do nieprzytomno艣ci. Podobno od dawna mia艂 depresj臋, my艣li samob贸jcze i tego w艂a艣nie wieczoru postanowi艂 sko艅czy膰 ze swoim 偶yciem. Gdy wyskoczy艂 z drugiego pi臋tra, nikt nawet nie zauwa偶y艂. My艣l膮c, 偶e poszed艂 na dziwki, koledzy spakowali mu wszystkie rzeczy (razem z paszportem) i pojechali na lotnisko z nadziej膮, 偶e w ostatniej chwili do艂膮czy. Nie do艂膮czy艂. Za to zadzwoni艂 z konsulatu nast臋pnego dnia, a jego opowie艣膰 zaczyna艂a si臋 od s艂贸w:
- Budz臋 si臋 spieczony na raka, w samych bokserkach, rozgl膮dam si臋 i patrz臋, 偶e le偶臋 na markizie nad knajp膮 pe艂n膮 ludzi鈥

W dniu, w kt贸rym planowa艂em...

W dniu, w kt贸rym planowa艂em zabra膰 dziewczyn臋 do kina, potem na romantyczny spacer i na koniec na kolacj臋 z winem przy 艣wiecach, ta powiedzia艂a mi, 偶e jest w ci膮偶y, 偶e zbyt szybko nasz zwi膮zek si臋 rozwin膮艂 i musimy si臋 zastanowi膰, co dalej. Tak na marginesie: "pierwszy raz" z t膮 dziewczyn膮 planowa艂em mie膰 tego w艂a艣nie wieczoru. YAFUD

KTO SZUKA NIE B艁膭DZI...

KTO SZUKA NIE B艁膭DZI

Kole偶anka pracuje w ekskluzywnym sklepie odzie偶owym. Pod koniec dnia, w zasadzie ju偶 wieczorem, w sklepie zosta艂a tylko ona i jedna klientka. W przymierzalni. Ale co rusz z przymierzalni g艂ow臋 wystawia艂a, rozgl膮daj膮c si臋 nerwowo.
Kole偶anka zainteresowa艂a si臋 oczywi艣cie, taki zreszt膮 ma obowi膮zek...
- Czy w czym艣 pani pom贸c?
- A bo ja si臋 z m臋偶em tu um贸wi艂am, on ma zaraz przyj艣膰, wi臋c wygl膮dam, 偶eby艣my si臋 nie rozmin臋li...
- A to nie ma problemu, jak m膮偶 przyjdzie, to powiem, 偶e pani jest w przymierzalni.
Klientka uspokojona, wycofa艂a si臋 za kotar臋. Za chwil臋 do sklepu wchodzi m臋偶czyzna, niesamowicie przystojny, ogolony (wiecz贸r!), pachn膮cy...
Kole偶anka zatrzepota艂a ocz臋tami i z czizu艣miechem:
- Szuka pan 偶ony?
Na to pan, lekko sp艂oszony:
- Nieee... p艂aszcza...

Sobota, id臋 przez miasto....

Sobota, id臋 przez miasto. Nagle zobaczy艂em ca艂kiem niez艂膮 dziewczyn臋 w okularach jad膮c膮 na rowerze. Patrzy si臋 na mnie, a ja na ni膮. Na "Cze艣膰 ma艂a" odpowiedzia艂a "Cze艣膰 Kacper" - po g艂osie pozna艂em, 偶e by艂a to moja nauczycielka biologii. YAFUD

TO JEST PRAWDZIWY DAR...

TO JEST PRAWDZIWY DAR

W ostatni weekend na mazurkach jeste艣my sobie zaprzyja藕nionym sk艂adem na "Przeczce" (dla niewtajemniczonych - taka przysta艅 pomi臋dzy jeziorem 艢niardwy i Be艂dany).
W nock臋 z pi膮tku na sobot臋 musia艂a by膰 "delikatna" impreza - to ju偶 taka ma艂a 艣wiecka tradycja.
Gdzie艣 kiele 3, jeden z koleg贸w, zrobi艂 si臋 ju偶 na tyle skutecznie, 偶e czas by艂 najwy偶szy zaprowadzi膰 go do wyrka na takiej duuu偶ej motor贸wce. Prowadzimy pacjenta z w艂a艣cicielem ww. motor贸wki - i jak ju偶 jeste艣my w ciemnym jak cholera kokpicie, s艂ysz臋:
- Uwa偶aj, klapa do maszynowni jest otwarta...
Po chwili huku, a zaraz potem ciszy, uzna艂em za stosowne odpowiedzie膰:
- Wiem, jestem ju偶 na dole...
Oczywi艣cie spie**oli艂em si臋 z ok. 1 m do maszynowni.
Sko艅czy艂o si臋 to dla mnie w miar臋 ok - troch臋 obi膰 i 2 p臋kni臋te 偶ebra.
Ale najciekawsze zdarzy艂o si臋 rano...
W艂a艣ciciel motor贸wki przyszed艂 na 艣niadanie i stwierdzi艂, 偶e mam dar.
Jeszcze wczoraj pali艂y mu w silniku tylko 4 cylindry i czeka艂 na mechanika co by pop艂yn膮膰 dalej - dzi艣 pali ju偶 wszystkie 6
Oczywi艣cie natychmiast gdzie艣 od drugiego sto艂u pad艂o pytanie:
- A czy naprawia Pan r贸wnie偶 samochody?

By艂em ostatnio na imprezie,...

By艂em ostatnio na imprezie, gdzie do艣膰 mocno la艂 si臋 alkohol. Pozna艂em tam pewn膮 dziewczyn臋, kt贸ra mi si臋 spodoba艂a, ale tak si臋 spi艂a, 偶e po艂o偶y艂em j膮 do 艂贸偶ka, a znaj膮c niekt贸rych typ贸w na tej偶e imprezie usiad艂em na krze艣le obok i pilnowa艂em jej ca艂膮 noc, zamiast imprezowa膰. Rano gdy wsta艂a, zosta艂em oskar偶ony o domniemany gwa艂t na niej, gdy偶 ona nic nie pami臋ta, i dziwnie boli j膮 okolica krocza... Zamierza z tym i艣膰 na policj臋... YAFUD

Wydarzy艂o si臋 to podczas...

Wydarzy艂o si臋 to podczas wakacji nad morzem.Tradycyjnie spacerowali艣my wieczorem po 艣winoujskiej promenadzie.Mijaj膮c po drodze niezliczon膮 liczb臋 stoisk i stragan贸w,natkn臋li艣my si臋 na skromne stoisko z przecenionymi lodami w kubeczkach.A przecenione by艂y przez piasek ,kt贸ry dosta艂 si臋 do艅 kiedy je sprzedawali na pla偶y.Jako,偶e lody by艂y w kubkach szczelnie zamkni臋tych to zdecydowali艣my si臋 zaryzykowa膰.Poniewa偶 byli艣my we dwie rodziny to zakupili艣my po jednym kubku na rodzin臋.A 偶e ka偶dy chcia艂 spr贸bowa膰 ,to poprosili艣my o patyczki dla ka偶dego.Okaza艂o si臋 ,偶e nie ma patyczk贸w,ale nasz up贸r spowodowa艂 ,i偶 po chwili pani zast臋puj膮ca w艂a艣cicielk臋 stoiska znalaz艂a patyczki i hojnie nimi nas obdarowa艂a.Spaceruj膮c wcinali艣my lody,a 偶e by艂o po cztery osoby do jednego, to szybko si臋 one sko艅czy艂y.
Jakie偶 by艂o nasze zdziwienie,kiedy kto艣 z nas przeczyta艂 napis na patyku.A napis by艂 taki:"Wygra艂e艣 Bigmilka".Wszyscy obejrzeli swoje patyki i odkryli identyczny napis.Po chwili konsternacji dotar艂o do nas, 偶e nasze patyczki ju偶 kto艣 przed nami liza艂.Rozwa偶ali艣my oddanie, bo to strata dla sprzedawcy,jednak uznali艣my ,偶e krzywda nasza by艂a wi臋ksza i postanowili艣my odkazi膰 si臋 wymieniaj膮c patyki na Bigmilki w pobliskim sklepie.Do dzisiaj pami臋tam zdziwion膮 min臋 ekspedientki,kt贸ra stwierdzi艂a ,偶e nikt jej tylu wygranych patyk贸w jednorazowo nie przyni贸s艂...