emu
psy
syn

Rodzice powiedzieli mi,...

Rodzice powiedzieli mi, ┼╝e mnie kochaj─ů poczym zacz─Öli si─Ö ┼Ťmia─ç.

Po wyroku s─ůdu, przed...

Po wyroku s─ůdu, przed sal─ů rozpraw, os─ůdzony za wielokrotne zab├│jstwo m─Ö┼╝czyzna zaczyna p┼éaka─ç. Podchodzi do niego sprz─ůtaczka i pyta:
- Czemu pan tak płacze?
- Bo nie dali mi kary ┼Ťmierci.
- A jaki pan dosta┼é wyrok, gorszy od kary ┼Ťmierci?
- Dosta┼éem miesi─ůc pracy w Biedronce...

- Niestety, wysoki s─ůdzie,...

- Niestety, wysoki s─ůdzie, nie mog─Ö zamieszka─ç razem z sz├│stk─ů swoich dzieci - broni si─Ö Kowalski.
- A dlaczeg├│┼╝ to?!
- Bo ich matki by się nie zgodziły.

Przychodzi facet do baru...

Przychodzi facet do baru i m├│wi do barmana:
- Flaszk─Ö w├│dki prosz─Ö. Musze si─Ö dzi┼Ť koniecznie upi─ç."
- Co się stało? - pyta barman.
- W┼éa┼Ťnie dowiedzia┼éem si─Ö, ┼╝e m├│j brat jest peda┼éem.
- No tak to dobry powód, żeby się upić. Współczuje panu.
Tydzie┼ä p├│┼║niej ten sam go┼Ť─ç wpada do tego samego baru i prosi tego samego barmana o flaszk─Ö w├│dki, m├│wi─ůc ┼╝e musi si─Ö upi─ç.
- Co się tym razem stało? - pyta zaciekawiony barman.
- W┼éa┼Ťnie dowiedzia┼éem si─Ö, ┼╝e m├│j ojciec jest peda┼éem - odpowiada go┼Ťciu.
- Bardzo mi przykro z tego powodu - odpowiada barman i stawia na ladzie flaszk─Ö.
Min─ů┼é kolejny tydzie┼ä i zn├│w ten sam go┼Ť─ç wpada do tego samego baru i u tego samego barmana zamawia kolejn─ů flaszk─Ö zn├│w m├│wi─ůc, ┼╝e musi si─Ö dzi┼Ť zala─ç.
- Przepraszam pana bardzo, ┼╝e si─Ö wtr─ůcam w nieswoje sprawy ale czy jest kto┼Ť w pana rodzinie kto sypia z kobietami? - pyta barman
- Tak, moja ┼╝ona. W┼éa┼Ťnie si─Ö o tym dowiedzia┼éem - odpowiada go┼Ťciu.

Lasem idzie brudny, ha┼éa┼Ťliwie...

Lasem idzie brudny, ha┼éa┼Ťliwie i chamsko zachowuj─ůcy si─Ö dzik. Po drodze depcze wszystkie kwiatki, kopie napotkane zwierz─Öta. Wreszcie trafi┼é na polank─Ö. Na ┼Ťrodku polanki stoi ┼éadniutki, czy┼Ťciutki domek. Dzik wchodzi na werand─Ö, racicami bezczelnie wali w drzwi. Otwiera mu Mama Kubusia Puchatka. Dzik na to zacharcza┼é:
- Jest Kubu┼Ť?
- Nie ma. Ale mo┼╝e co┼Ť mu przekaza─ç?
- To proszę mu powiedzieć, że prosiaczek wyszedł z wojska...

Pewnego razu profesor...

Pewnego razu profesor wraca do domu zauwa┼╝y┼é,┼╝e u Nowaka jest kort tenisowy,a na nim gra dw├│ch s┼éawnych ┼Ťwiatowych tenisist├│w.
Zdziwiony postanowi┼é zajrze─ç do niego:-Sk─ůd to masz?
-A widzisz,bo znalaz┼éem niedawno star─ů lamp─Ö,potar┼éem i wy┼éoni┼é si─Ö d┼╝in,wi─Öc wypowiedzia┼éem ┼╝yczenie i mam.
-A po┼╝yczysz mi go?
-Nie ma sprawy tylko musisz bardzo uwa┼╝nie wypowiada─ç ┼╝yczenie,bo ten d┼╝in jest nieco przyguchy.
Nowak wzi─ů┼é lamp─Ö,poszed┼é do domu,a kiedy d┼╝in si─Ö wy┼éoni┼é,
zblizył się do niego i powiedział i powiedział jak najwyrażniej potrafił:
-Jutro chcę mieć za oknem górę złota!Rano wstaje,patrzy,a tam góra błota.
Wkurzony biegnie do s─ůsiada:
-Porosiłem go o górę złota,a jest góra błota.
-A ty my┼Ťlisz,┼╝e ja prosi┼éem o wielkiego tenisa!

Mamo, czy to prawda,...

Mamo, czy to prawda, ┼╝e Pan B├│g nas karmi?
- Oczywi┼Ťcie.
- I ┼╝e dzieci przynosi bocian?
- Tak.
- I ┼╝e prezenty rozdaje ┼Ťw. Miko┼éaj?
- Tak.
- To po jak─ů choler─Ö trzymamy w domu tatusia?

Irlandczyk, Polak i Rosjanin...

Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysoko┼Ťciowcu. Zaczynaj─ů drugie ┼Ťniadanie. Odpakowuj─ů swoje kanapki i...
- Kurcze, znowu kanapka z szynk─ů - skar┼╝y si─Ö Irlandczyk - Ca┼éy miesi─ůc kanapki z szynk─ů. Je┼╝eli jeszcze raz dostane kanapki z szynk─ů, to skocze!
- W mord─Ö - m├│wi Polak - Znowu w─Ödzone udko kurczaka. Codziennie musz─Ö je┼Ť─ç udko kurczaka! Je┼╝eli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- M├│j Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kie┼ébas─ů. Dzie┼ä w dzie┼ä chleb z kie┼ébas─ů. Je┼╝eli jeszcze raz na drugie ┼Ťniadanie dostane chleb z kie┼ébas─ů, to skocze!
Nast─Öpnego dnia wszyscy trzej otwieraj─ů swoje pude┼éka na drugie ┼Ťniadanie... i skacz─ů po kolei.
Na pogrzebie wdowy rozpaczaj─ů.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka...
Oczy wszystkich zwracaj─ů si─Ö na Rosjank─Ö.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki...