emu
psy
syn

Nad rzek─ů siedzi krowa...

Nad rzek─ů siedzi krowa i pali trawk─Ö.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b├│br, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne! Ci─ůgnij macha bracie i poczuj si─Ö cool!
B├│br wci─ůgn─ů┼é dym i od razu go wypu┼Ťci┼é.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci─ůgniesz macha i trzymasz go w p┼éucach d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö. Zreszt─ů - wiesz co? W tym czasie jak wci─ůgniesz, przep┼éy┼ä si─Ö kawa┼éek pod wod─ů w d├│┼é rzeki, wr├│─ç tu i wtedy wypu┼Ť─ç powietrze. I m├│wi─Ö ci b─Ödzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B├│br si─Ö zaci─ůgn─ů┼é, p┼éynie pod wod─ů, ale ju┼╝ po kilku chwilach zrobi┼éo mu si─Ö happy.
Wyszed┼é na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln─ů┼é si─Ö na traw─Ö i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b├│br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj─Ö sobie troch─Ö.
- Daj troch─Ö stuffu, ja te┼╝ chc─Ö.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- B├│br, k****, WYPU┼Ü─ć POWIETRZE!

Jak funkcjonuje pigułka...

Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna?
To proste:

1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. ┼╗aby w wodzie wch┼éaniaj─ů te hormony i w nast─Öpstwie nie maj─ů potomstwa.
3. Bociany nie znajduj─ů ┼╝abek na polach wi─Öc gin─ů z g┼éodu..
4. ... i nie ma kto przynosi─ç dzieci.

Rozmawiaj─ů dwaj tirowcy....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Starszy ale dobrze zbudowany...

Starszy ale dobrze zbudowany facet siedzia┼é sobie w przydro┼╝nym barku i jad┼é obiadek. Do knajpy wesz┼éo trzech motocyklist├│w... sk├│ry... d┼éugie pi├│ra... mordy kaprawe... jednym s┼éowem Hells Angels... wida─ç by┼éo, ┼╝e szukaj─ů zaczepki... Pierwszy z nich przechodz─ůc ko┼éo stolika staruszka zgasi┼é cygaro w jego szarlotce... drugi naplu┼é mu do kawy... a trzeci wywali┼é talerz z jego obiadem do g├│ry nogami.
Facet nie zareagował na zaczepkę... podszedł do barmanki... szybko zapłacił i równie szybko ulotnił się z baru ....
Harleyowcy rozsiedli si─Ö i zam├│wili browary. Po chwili barmanka przynios┼éa kufle i postawi┼éa na stole... wtedy jeden z nich zagadn─ů┼é :
- Hej laska... widzia┼éa┼Ť tego frajera? Zmy┼é si─Ö momentalnie... ciota nie facet!
Barmanka na to:
- Noo... kierowca te┼╝ z niego kiepski...
- Czemu?
- Widzia┼éam przed chwil─ů przez okno jak swoim truckiem rozjecha┼é trzy motory..

Złodziej włamał się do...

Złodziej włamał się do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu łupu. W pewnym momencie odzywa się głos:
- Jezus ci─Ö widzi...
Z┼éodziej zblad┼é cho─ç w panuj─ůcych ciemno┼Ťciach i tak niewiele by┼éo wida─ç. Co jest - pomy┼Ťla┼é - dom mia┼é by─ç pusty do ko┼äca tygodnia...
- Jezus cię widzi... - głos odzywa się znowu.
Pe┼éen obaw z┼éodziej skierowa┼é ┼Ťwiat┼éo latarki w stron─Ö sk─ůd dolatywa┼é g┼éos i odetchn─ů┼é z ulg─ů. W klatce na dr─ů┼╝ku hu┼Ťta┼éa si─Ö papuga...
- Cze┼Ť─ç - odezwa┼éa si─Ö papuga - mam na imi─Ö Maria...
- Maria? He, he - za┼Ťmia┼é si─Ö z┼éodziej- Maria to bardzo g┼éupie imi─Ö szczeg├│lnie jak dla ptaka.
- Może i tak ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana...

W czasie transmisji meczu...

W czasie transmisji meczu piłkarskiego jeden z piłkarzy przychodzi do sprawozdawcy radiowego i mówi:
- Panie redaktorze, mam pro┼Ťb─Ö. Czy m├│g┼éby pan wolniej m├│wi─ç? My nie nad─ů┼╝amy z gr─ů!

Sztuka survivalu: Łapanie...

Sztuka survivalu: ┼üapanie zaj─ůca.
1) Zaczai─ç si─Ö w krzakach.
2) Wydawać jednostajny odgłos marchewki.

┼╗y┼éo sobie dw├│ch my┼Ťliwych....

┼╗y┼éo sobie dw├│ch my┼Ťliwych. Jeden do domu przychodzi┼é zawsze z pustymi r─Ökami, drugi natomiast codziennie upolowa┼é sarn─Ö, wilka czy jakiego┼Ť innego zwierza. Pierwszy my┼Ťliwy nie wytrzyma┼é w ko┼äcu i zapyta┼é drugiego
- Jak ty to robisz, ┼╝e zawsze jeste┼Ť w stanie co┼Ť upolowa─ç?
- To proste. Najpierw znajduj─Ö jak─ů┼Ť nor─Ö, podchodz─Ö do niej, wo┼éam uu uu! Odpowiada mi uu uu! Potem wk┼éadam do nory luf─Ö i strzelam - zawsze co┼Ť upoluj─Ö.
Drugi my┼Ťliwy nie bardzo chcia┼é wierzy─ç, ale poszed┼é do lasu, odnalaz┼é nor─Ö kr├│lika, zawo┼éa┼é uu uu! odpowiedzia┼éo mu uu uu! strzeli┼é, potem rozkopa┼é nor─Ö i mia┼é kr├│lika!! Zadowolony zacz─ů┼é polowa─ç w ten spos├│b - najpierw na ma┼ée zwierz─Öta (kr├│liki, lisy), potem wpad┼é na to, ┼╝e jaskinia nied┼║wiedzia to te┼╝ taka wielka nora i uda┼éo mu si─Ö i jego upolowa─ç. W ko┼äcu, gdzie┼Ť po┼Ťrodku lasu znalaz┼é wieeelk─ů nor─Ö, wi─Öksz─ů nawet od tej nied┼║wiedziej. Podchodzi wi─Öc do niej, wo┼éa uu uu! odpowiedzia┼éo mu uu uu!, strzeli┼é i... przejecha┼é go poci─ůg...