#it
emu
psy
syn

Rozmawia dw贸ch koleg贸w....

Rozmawia dw贸ch koleg贸w.
Nagle jeden m贸wi:
- Ma艂偶e艅stwo jest jak wojna.
- Ale na wojnie nie 艣pi si臋 z wrogiem

Niedzielne popo艂udnie:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Lekko podpity facet ogl膮da...

Lekko podpity facet ogl膮da film na DVD. W pewnym momencie m贸wi do siebie g艂o艣no:
-Nie! Nie wchod藕 tam ty g艂upcze. Nie wchod藕 do tego ko艣cio艂a!
-Co ogl膮dasz? - pyta 偶ona
-Nasze nagranie ze 艣lubu.

呕ona przeci膮ga si臋 w...

呕ona przeci膮ga si臋 w 艂贸偶ku i m贸wi do m臋偶a:-
Kochanie, mia艂am cudowny sen, 艣ni艂e艣 mi si臋!-
Tak? Opowiedz!-
By艂o tak: wyjecha艂e艣 gdzie艣 daleko i pisa艂e艣 do mnie codziennie listy. A listonosz, kt贸ry je przynosi艂, by艂 taki cudowny鈥

- Ci膮gle obiecujesz mi...

- Ci膮gle obiecujesz mi prezenty - m贸wi ona - ale jeszcze nigdy niczego mi nie kupi艂e艣.
- Poprawie si臋 kochanie...Ju偶 nigdy niczego nie b臋d臋 ci obiecywa.

Przychodzi 偶ona z m臋偶em...

Przychodzi 偶ona z m臋偶em do dentysty. Lekarz pyta:
-Leczenie ze znieczuleniem czy bez?
-Bez - odpowiada m膮偶.
-Gratuluj臋 panu, jest pan bardzo dzielny.
Na to m膮偶 do 偶ony:
-No, kochanie, siadaj na fotel.

- Czy Karol jest zazdrosny?...

- Czy Karol jest zazdrosny?
- On? Raz na pi臋tna艣cie razy.

Kobieta po 艣mierci trafia...

Kobieta po 艣mierci trafia do nieba, i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego m臋偶a. 艢wi臋ty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach - normalni, b艂ogos艂awieni i 艣wi臋ci, nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewaj膮c najgorsze, czyli zsy艂k臋 do konkurencji, 艣w. Piotr pyta ze wsp贸艂czuciem:
- A ile lat byli艣cie pa艅stwo ma艂偶e艅stwem?
- Ponad 50 - odpowiada 偶ona pochlipuj膮c.
- To trzeba by艂o od razu tak m贸wi膰! Uradowany Piotr podrywa si臋 do kartoteki.
- Z pewno艣ci膮 znajdziemy Go w dziale "m臋czennicy".

M艂oda 偶ona ma romans...

M艂oda 偶ona ma romans z kochankiem. S艂ysz膮c kroki m臋偶a, bez zastanowienia wpycha kochanka na balkon, ubiera si臋 i wita m臋偶a. Po kr贸tkim czasie m膮偶, aby och艂on膮膰 po ca艂ym dniu wychodzi na balkon... Patrzy, a tu go艂y facet!
- Panie, co pan tutaj robi? - pyta zdziwiony.
- Eh, ludzie z g贸ry chcieli mnie zabi膰 zrzucaj膮c z balkonu, ale spad艂em na wasz.
- Chod藕, dam Ci ubranie... My, m臋偶czy藕ni powinni艣my sobie pomaga膰!
Da艂 mu ubranie, pocz臋stowa艂 kieliszkiem i po偶egna艂.
W nocy le偶膮c z 偶on膮 w 艂贸偶ku m贸wi.
- Mary艣ka... Albo ty jeste艣 k***a i mnie zdradzasz albo nam pi臋tro dobudowali!

Ma艂偶onkowie przy lampce...

Ma艂偶onkowie przy lampce wina w kawiarni, cichutko omawiaj膮 jakie艣 domowe sprawy. W pewnym momencie do m臋偶a podchodzi m艂oda "dupencja", ca艂uje go w usta i odchodzi.
- Kto to? - podniesionym g艂osem pyta 偶ona
- Oj, daj spok贸j - odpowiada niecierpliwie m膮偶 - Ja i tak b臋d臋 si臋 musia艂 nie藕le nagimnastykowa膰, 偶eby jej jutro wyja艣ni膰, kim ty jeste艣.