Rozmawia dw贸ch koleg贸w :...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w :
- Co robi艂e艣 na wakacje w tym roku?
- By艂em z 偶on膮 dzie膰mi i te艣ciow膮 nad morzem!
- A po co te艣ciow膮 bra艂e艣?
- 呕eby si臋 do piachu przyzwyczaja艂a!

Gdy wr贸ci艂em wczoraj...

Gdy wr贸ci艂em wczoraj do domu, 偶ona domaga艂a si臋, 偶ebym j膮 zabra艂 w
jakie艣 drogie miejsce.
Wobec tego zabra艂em j膮 na stacj臋 benzynow膮....

Dziewczynka budzi si臋...

Dziewczynka budzi si臋 o trzeciej w nocy i m贸wi:
鈥 Mamo, opowiedz mi bajk臋.
鈥 Zaraz wr贸ci tatu艣 i opowie nam obu鈥

Po pracy m膮偶 szybciute艅ko...

Po pracy m膮偶 szybciute艅ko biegnie do domu. Rzuca si臋 w drzwiach na 偶on臋, ca艂uje j膮, bierze na r臋ce, niesie do sypialni. Tam uprawiaj膮 dziki seks. Po igraszkach le偶膮, dysz膮...
- Echhhh, kochana... I jak znajdujesz mnie bez w膮s贸w?
- Aaaa... to ty... We藕 wynie艣 艣mieci!

Ma艂偶e艅stwo pojecha艂o...

Ma艂偶e艅stwo pojecha艂o do szpitala, gdy偶 zbli偶a艂 si臋 termin porodu.
Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedzia艂 im, 偶e wynaleziona zosta艂a
nowa maszyna, kt贸ra jest w trakcie test贸w i mog膮 spr贸bowa膰 j膮
wykorzysta膰
Maszyna ta przenosi cz臋艣膰 b贸lu kobiety na ojca dziecka.
Ma艂偶e艅stwo powiedzia艂o ok, 偶e chc膮 spr贸bowa膰. Lekarz zasugerowa艂,
偶eby spr贸bowa膰 z 10 % b贸lu, bo to i tak b臋dzie za du偶o dla ojca...
Zacz膮艂 si臋 por贸d, facet, m贸wi, 偶e jest ok i mo偶e wzi膮膰 na siebie wi臋cej b贸lu. Lekarz
ustawi艂 na 20% i ca艂y czas spoko, wi臋c zmieni艂 na 50 % i w ko艅cu na
100%.
M臋偶czyzna zni贸s艂 to bardzo dobrze, a kobieta urodzi艂a bez b贸lu.
Wracaj膮 do domu, a na wycieraczce le偶y martwy listonosz

- Kto ci podbi艂 oko? ...

- Kto ci podbi艂 oko?
- Wyci膮ga艂em dziewczyn臋 z wody...
- I ona ci臋 tak urz膮dzi艂a?
- Nie, akurat wtedy 偶ona wesz艂a do 艂azienki...

Sk膮d si臋 bior膮 awantury...

Sk膮d si臋 bior膮 awantury domowe...?...
ku przestrodze!

呕ona da艂a mi do zrozumienia, co chce dosta膰 na rocznic臋 艣lubu.
- Chc臋 co艣 b艂yszcz膮cego, co leci od zera do setki w
ci膮gu 3 sekund.
Wobec tego kupi艂em jej wag臋....
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Gdy wr贸ci艂em wczoraj do domu, 偶ona domaga艂a si臋, 偶ebym
j膮 zabra艂 w jakie艣 drogie miejsce.
Wobec tego zabra艂em j膮 na stacj臋 benzynow膮....
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Gdy sko艅czy艂em 65 lat, poszed艂em do ZUS, 偶eby z艂o偶y膰
podanie o emerytur臋.
Niestety, zapomnia艂em wzi膮膰 z domu legitymacj臋
ubezpieczeniow膮, wi臋c powiedzia艂em panience w okienku, 偶e wr贸c臋
p贸藕niej.
Panienka na to: Prosz臋 rozpi膮膰 koszul臋.
Gdy to zrobi艂em, panienka powiedzia艂a: - Te siwe w艂osy
na pana piersi s膮 dla mnie wystarczaj膮cym dowodem na to, 偶e jest pan w
wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzi膰 do domu po legitymacj臋.
Gdy opowiedzia艂em o tym 偶onie, ona powiedzia艂a: -
Powiniene艣 by艂 spu艣ci膰 spodnie. Wtedy by艣 dosta艂 te偶 rent臋
inwalidzk膮....
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Poszli艣my z 偶on膮 na spotkanie maturzyst贸w z mojej
szko艂y, wiele lat po maturze. Zauwa偶y艂em pijan膮 kobiet臋, siedz膮c膮
samotnie przy s膮siednim stoliku.
呕ona spyta艂a:- Kto to jest?
Odpowiedzia艂em: - To moja by艂a sympatia. S艂ysza艂em, 偶e
gdy przerwali艣my nasz romans, ona zacz臋艂a pi膰 i od tej pory nigdy nie
by艂a trze藕wa.
呕ona na to: - Kto by pomy艣la艂, 偶e cz艂owiek mo偶e co艣
艣wi臋towa膰 tak d艂ugo?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona m贸wi do mnie - Ju偶 si臋 nie kochali艣my ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

M膮偶 wpatruje si臋 w 艣wiadectwo 艣lubu.
- Czego tam szukasz? - pyta 偶ona.
- Terminu wa偶no艣ci!
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona do m臋偶a:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomo艣ci. Dobr膮 i z艂膮.
- No s艂ucham.
- Odchodz臋 od Ciebie.
- O.K., a ta z艂a?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

M膮偶 pyta 偶on臋:
- Kochanie, co by艣 zrobi艂a gdybym wygra艂 w totka?
- Wzi臋艂abym po艂ow臋 wygranej i odesz艂a od ciebie - o艣wiadcza 偶ona.
- Trafi艂em tr贸jk臋, masz osiem z艂otych i wyp****! - odpowiada m膮偶
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego 艣lubu - jak j膮 uczcimy?
Na to m膮偶 odpowiada:
- Mo偶e minut膮 ciszy?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

W艣ciek艂y m膮偶 wpada do domu i m贸wi do 偶ony:
- Wiesz co, ten facet spod pi膮tki spa艂 ju偶 z prawie ze
wszystkimi kobietami z naszego bloku, opr贸cz jednej.
呕ona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi by膰 ta Nowakowa spod tr贸jki...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona do m臋偶a:
- Zobacz, ja musz臋 pra膰, prasowa膰, sprz膮ta膰, nigdzie nie
mog臋 wyj艣膰, czuj臋 si臋 jak Kopciuszek.
M膮偶 na to:
- A nie m贸wi艂em, 偶e ze mn膮 b臋dzie ci jak w bajce?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Ksi膮dz podczas mszy w ko艣ciele:
- Ma艂偶e艅stwo to tak jakby dwa okr臋ty spotka艂y si臋 w porcie.
Jeden z m臋偶czyzn odzywa si臋 szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafi艂em na okr臋t wojenny

- Tak si臋 wczoraj u艣mia艂am w tym teatrze, kochany, 偶e
wr贸ci艂am do domu p贸艂偶ywa...
- Powinna艣 najdro偶sza p贸j艣膰 jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

M膮偶 do 偶ony:
- S艂uchaj! Jak nie b臋dziesz j臋cza艂a podczas seksu, to
s艂owo daj臋 rozwiod臋 si臋 z Tob膮!
- 呕ona wzi臋艂a to sobie do serca, ale na wszelki wypadek
przy nast臋pnej okazji pyta m臋偶a:
- Ju偶 mam j臋cze膰?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko g艂o艣no.
Za jaki艣 czas m膮偶 prawie w ekstazie:
- Teraz j臋cz, teraz!!!
呕ona:
- Olaboga!!!! Dzieci but贸w nie maj膮 na zim臋, ja w starej
sukience chodz臋, cukier podro偶a艂...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieni膮dze z kasy, po
czym podchodzi do jednego z klient贸w i pyta:
- Widzia艂e艣, co zrobi艂em?
- Tak i mam zamiar zadzwoni膰 na policj臋.
Z艂odziej przy艂o偶y艂 mu pistolet do g艂owy i go zastrzeli艂.
Podszed艂 do nast臋pnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten
odpowiada:
- Nic nie widzia艂em i nic nie s艂ysza艂em, ale moja 偶ona widzia艂a.
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Franek zwierza si臋 Ry艣kowi:
- Moja stara przysi臋g艂a, 偶e mnie zostawi, jak nie przestan臋 pi膰.
- I co?
- B臋dzie mi jej brakowa艂o.

- Hej Zenek. Zbieraj si臋 i chod藕 do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mog臋. 呕ona mi zmar艂a.
- To dam Ci gra膰 czarnymi.

M艂oda para przybywa do...

M艂oda para przybywa do hotelu na noc po艣lubn膮.
- Prosz臋 o najlepszy pok贸j na ca艂膮 noc! - zarz膮dza pan m艂ody.
Recepcjonista podaj膮c klucz mruga do dziewczyny:
- No male艅ka, musisz mu si臋 podoba膰! On tu zwykle wynajmowa艂 pokoje tylko na dwie godziny..

Bacowa budzi swojego...

Bacowa budzi swojego m臋偶a w 艣rodku nocy.
- Anto艣, pch艂a mi chodzi po plecach, z艂ap ja i zabij.
- Zapal 艣wiat艂o - doradza zaspany baca. - Jak ci臋 zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

Szkockie ma艂偶e艅stwo sp臋dza...

Szkockie ma艂偶e艅stwo sp臋dza romantyczny wiecz贸r przy 艣wiecach. Po kolacji wskakuj膮 do 艂贸偶ka.Ona:
- Kochanie, jestem bez bielizny!
On:
- I znowu wydatki!