#it
emu
psy
syn

Rozmawia dw├│ch kumpli:...

Rozmawia dw├│ch kumpli:
- Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty.
- No to na pewno jest szcz─Ö┼Ťliwa?
- A tam. W┼Ťciek┼éa chodzi. Za ka┼╝dym razem, jak mord─Ö otworzy, dociera do
niej, ┼╝e nie ma si─Ö czego przyczepi─ç.

Pewna młoda mężatka straciła...

Pewna młoda mężatka straciła pracę.
Wraz z m─Ö┼╝em podj─Öli decyzj─Ö, ┼╝e b─Öd─ů oszcz─Ödzali na jedzeniu.
Stwierdzili, ┼╝e b─Öd─ů ┼╝y─ç mi┼éo┼Ťci─ů.
No i żyli, jeden dzień, drugi i trzeci.
Czwartego dnia m─ů┼╝ wraca z pracy i widzi, ┼╝e ┼╝ona zje┼╝d┼╝a nago "na oklep" po por─Öczy od schod├│w.
Krzyczy do niej:
- A tobie z głodu odbiło?
- Podgrzewam ci obiad!

W rocznic─Ö ┼Ťlubu ┼╝ona...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dwóch przyjaciół wraca...

Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i wtaczam go do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro, przebieram się w łazience. Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, że tak późno wracam.
- Masz z┼é─ů technik─Ö. Ja wje┼╝d┼╝am na pe┼énym gazie do gara┼╝u, trzaskam drzwiami, tupi─Ö nogami, wpadam do pokoju, klepi─Ö j─ů w ty┼éek i m├│wi─Ö: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje ┼╝e ┼Ťpi..

Małżeństwo długie stażem. ...

Małżeństwo długie stażem.
┼╗ona namawia m─Ö┼╝a na wyj┼Ťcie do restauracji.
Ten długo się wzbrania, ale w końcu ulega.
Wchodz─ů do knajpy, na wej┼Ťciu szatniarz m├│wi:
- Dzień dobry Panie Kaziu
┼╗ona:
- Ten facet Ci─Ö zna?
- No co Ty kochanie to jaka┼Ť pomy┼éka.
Siadaj─ů do stolika, podchodzi kelner:
- Panie Kaziu, dla pana to co zwykle?
┼╗ona jest oburzona:
- Tu Ci─Ö jednak znaj─ů!
- Kochanie, absolutnie, musia┼é mnie z kim┼Ť pomyli─ç!
Zbliża się północ, na scenę wychodzi striptizerka, rozbiera się prawie do naga.
Prowadz─ůcy pyta:
- Kto dla naszej lolitki zdejmie majteczki?
Cała sala zaczyna skandować:
- Panie Kaziu, panie Kaziu!!!!
┼╗ona jest w┼Ťciek┼éa, zgarn─Ö┼éa m─Ö┼╝a za fraki, wyci─ůgn─Ö┼éa z knajpy, zapakowa┼éa do taks├│wki i po drodze bluzga na niego ile wlezie. Nagle kierowca odwraca si─Ö i m├│wi:
- Panie Kaziu, ale takiej brzydkiej i pyskatej k***y to ┼╝e┼Ťmy jeszcze nie wie┼║li...

Karol i Hela sp─Ödzaj─ů...

Karol i Hela sp─Ödzaj─ů powt├│rny miodowy miesi─ůc, na uczczenie 40tej rocznicy ┼Ťlubu. Lec─ů sobie do Australii. Nagle g┼éos pilota:
- Drodzy pasa┼╝erowie, silniki odm├│wi┼éy pos┼éusze┼ästwa. Mo┼╝emy l─ůdowa─ç awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobie┼ästwo ┼╝e kto┼Ť nas odnajdzie jest r├│wne zeru. Dzi─Ökujemy za wyrozumia┼éo┼Ť─ç.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie op┼éaci┼éa┼Ť rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol my┼Ťli, my┼Ťli, my┼Ťli...
- A ZUSy nasze pop┼éaci┼éa┼Ť?
- O Bo┼╝e, kochanie na ┼Ťmier─ç zapomnia┼éam! Och dowal─ů nam kar─Ö!
Karol ca┼éuj─Ö ja tak jak nie ca┼éowa┼é od lat 30tu, ┼Ťmieje si─Ö, wrzeszczy jak wariat:
- Prze┼╝yjemy! Znajd─ů nas! Te skur***** znajd─ů nas, nawet na ko┼äcu ┼Ťwiata!!!

Dziewczynka budzi si─Ö...

Dziewczynka budzi si─Ö o trzeciej w nocy i m├│wi:
ÔÇô Mamo, opowiedz mi bajk─Ö.
ÔÇô Zaraz wr├│ci tatu┼Ť i opowie nam obuÔÇŽ

Awantura domowa. W pewnym...

Awantura domowa. W pewnym momencie m─ů┼╝ pyta ┼╝ony:
- Jak my┼Ťlisz, czemu s─ůsiedzi nazywaj─ů Ci─Ö idiotk─ů?
- By┼éby┼Ť genera┼éem, m├│wiliby na mnie "genera┼éowa"!

Wchodzi facet do restauracji....

Wchodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, macie ryb─Ö?
- Oczywi┼Ťcie. ┼üoso┼Ť, tu┼äczyk, pstr─ůg...
- Nie, nie... Ja poprosz─Ö jakiego┼Ť mintaja, albo co┼Ť takiego... Jak najgorszego i nie┼Ťwie┼╝ego...
Kelner odrobin─Ö si─Ö wzdrygn─ů┼é, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porz─ůdku, zaraz kto┼Ť skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I prosz─Ö j─ů przygotowa─ç w specjalny spos├│b.
- Słucham?
- Prosz─Ö jej nie my─ç, nie rozmra┼╝a─ç, nie czy┼Ťci─ç...
- Ale...
- I du┼╝o soli! - ci─ůgn─ů┼é dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Sma┼╝y─ç j─ů prosz─Ö bez oleju! Tak po prostu rzuci─ç na patelni─Ö i przypali─ç z jednej strony. Za to druga strona ma by─ç kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak b─Ödzie mi pan ryb─Ö podawa┼é, to prosz─Ö bez ┼╝adnych kurtuazyjnych "smacznego", "prosz─Ö bardzo"; czy innych. Prosz─Ö rzuci─ç talerz na st├│┼é i warkn─ů─ç: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia życzenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuzłotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesi─ůc w delegacji... Tak mi si─Ö do ┼╝ony t─Öskni...

Ma┼é┼╝onkowie wpadaj─ů na...

Ma┼é┼╝onkowie wpadaj─ů na dworzec kolejowy, co si┼é biegn─ů na peron, niestety, za p├│┼║no. M─ů┼╝ odwraca si─Ö do ┼╝ony i krzyczy:
- Gdyby┼Ť si─Ö tak nie guzdra┼éa, to by┼Ťmy zd─ů┼╝yli!
- Gdyby┼Ť mnie tak nie pogania┼é, to by┼Ťmy kr├│cej czekali na nast─Öpny!