#it
emu
psy
syn

ROZMOWA...

ROZMOWA

M├│j szef dzwoni do swojej ┼╝ony z roboty:
- Cze┼Ť─ç kochanie, jeste┼Ť ju┼╝ w domu?
Chwila przerwy po czym zn├│w odzywa si─Ö szefunio:
- A to ja dzwonie na domowy?

Politechnika Krakowska....

Politechnika Krakowska. Wyk┼éadowca przeprowadza egzamin poprawkowy. Dzwoni mu kom├│rka, odbiera: "No cze┼Ť─ç kochanie, nie no, mam teraz niby egzamin, ale chyba mog─Ö rozmawia─ç, bo 12 wspania┼éych zamiast pisa─ç ten egzamin, to gapi si─Ö na mnie jak na malowane wrota, tak┼╝e chyba nie b─Öd─Ö im przeszkadza─ç".

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů zup─Ö,...

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů zup─Ö, nagle ┼╝ona obla┼éa sobie bluzk─Ö i m├│wi:
- No nie! Wygl─ůdam jak ┼Ťwinia.
A m─ů┼╝ na to:
- No. I jeszcze zup─ů si─Ö obla┼éa┼Ť.

Dwaj panowie rozmawiaj─ů...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů przy kieliszku.
ÔÇô Ech, ┼╝ycie jest ci─Ö┼╝kie... ÔÇô wzdycha jeden z nich. ÔÇô Mia┼éem wszystko o czym cz┼éowiek mo┼╝e marzy─ç: cichy dom, pieni─ůdze, dziewczyn─Ö...
ÔÇô I co si─Ö sta┼éo?!
ÔÇô ┼╗ona wr├│ci┼éa z wczas├│w tydzie┼ä wcze┼Ťniej...

Mi─Ödzy ludo┼╝ercami:...

Mi─Ödzy ludo┼╝ercami:
- Moja ┼╝ona gdzie┼Ť zgin─Ö┼éa. Nie widzia┼ée┼Ť jej?
- Nie...
- A co ┼╝ujesz?

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni si─Ö bardzo kochaj─ů. On j─ů ca┼éuje na powitanie i na po┼╝egnanie. Czy ty nie m├│g┼éby┼Ť te┼╝ tak robi─ç?
- Daj spok├│j! Prawie jej nie znam...

M─ů┼╝, zdenerwowany tym,...

M─ů┼╝, zdenerwowany tym, ┼╝e ┼╝ona wci─ů┼╝ na obiad podaje mu te same potrawy, krzyczy:
-Jad┼║ka, ci─ůgle tylko kurczak i kurczak na obiad! Pi├│ra mi nied┼éugo zaczn─ů rosn─ů─ç!
-To może wolisz wołowinę i rogi?

Wraca zm─Öczony m─ů┼╝ z...

Wraca zm─Öczony m─ů┼╝ z pracy. ┼╗ona pyta:
- Zrobi─ç Ci kotlety?
- Zr├│b.
- Ale mi─Ösa nie mam...
- To nie r├│b.
- Co?! Nie smakuje Ci jak gotuj─Ö?!

A WYSTARCZYŁOBY SAMO PIWO...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Widzia┼éem dzi┼Ť kolesia...

Widzia┼éem dzi┼Ť kolesia w autobusie. Mia┼é czadersk─ů koszulk─Ö z jakim┼Ť zespo┼éem. Nie mog┼éem si─Ö powstrzyma─ç i gapi┼éem si─Ö pr├│buj─ůc odczyta─ç co to za zesp├│┼é. W ko┼äcu kole┼Ť si─Ö odwr├│ci┼é do mnie, wrzasn─ů┼é "czemu nie zrobisz sobie zdj─Öcia palancie!" i wysiad┼é z autobusu. Kiedy szed┼é ulic─ů zobaczy┼éem, ze nie ma jednej r─Öki. YAFUD