emu
psy
syn

┼╗ona zrozpaczona siedzi...

Żona zrozpaczona siedzi nad łożem ciężko chorego męża.
- Um├│wmy si─Ö, ┼╝e jak umrzesz, to dasz zna─ç, jak to tam jest w tych za┼Ťwiatach.
- Dobrze - odpowiada m─ů┼╝ i umiera.
Mija parę tygodni, wdowa siedzi sama w pokoju i nagle słyszy dziwne dźwięki.
- Czy to ty, m├│j m─Ö┼╝u?
- Tak, to ja - odpowiada głos.
- No to m├│w, jak to tam jest...
- No, nic nadzwyczajnego... Wstaj─Ö rano i si─Ö kocham, tak do ┼Ťniadania...
- Do ┼Ťniadania? A co na ┼Ťniadanie?
- Na ┼Ťniadanie sa┼éata. Potem zn├│w si─Ö kocham, tak do obiadu...
- Do obiadu si─Ö kochasz? A co na obiad?
- No, na obiad sałata. A potem znowu się kocham, tak do kolacji, na kolację znowu sałata, a potem znów się kocham, a jak się zmęczę, to idę spać. A na drugi dzień to samo...
- Powiedz mi, kochanie, czemu wy si─Ö tam tak kochacie w tym niebie?
- W niebie? Jakim niebie? Ja jestem kr├│likiem w Australii.

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu i chwali si─Ö m─Ö┼╝owi:
- Mam prawojazdy! Teraz zwiedzimy ca┼éy ┼Ťwiat!
Na to m─ů┼╝ odpowiada:
- Ten, czy tamten?

Adwokat pyta swojego...

Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce si─Ö pan rozwie┼Ť─ç?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, ┼éazi za mn─ů!

┼╗ona powinna traktowa─ç...

┼╗ona powinna traktowa─ç m─Ö┼╝a jak
psa - dobrze karmi─ç,nie dra┼╝ni─ç i
czasami wypuszcza─ç na noc...

M─ů┼╝ wraca pijany do domu,...

M─ů┼╝ wraca pijany do domu, ┼╝ona pyta:
- Pi┼ée┼Ť?
- Nie.
- To powiedz Gibraltar.
- Dobra, dobra piłem.

- Czym r├│┼╝ni si─Ö kobieta...

- Czym r├│┼╝ni si─Ö kobieta od telefonu?
- Niczym. Albo pomyłka, albo zajęta, albo poza zasięgiem.

┼╗ona do m─Ö┼╝a przegl─ůdaj─ůc...

┼╗ona do m─Ö┼╝a przegl─ůdaj─ůc wydruki z konta:
-Nie rozumiem, dlaczego miesi─ůc w miesi─ůc przesy┼éasz 500 z┼é komu┼Ť o nazwisku Menty, a imieniu Ali?

Wraca chłop do domu z...

Wraca ch┼éop do domu z delegacji, wita si─Ö, wr─Öcza prezenty. W ko┼äcu zasiada przed mich─ů i telewizorem. Patrzy dooko┼éa i wo┼éa do
pi─Öcioletniej c├│reczki:
- Dziubasku, czy widzia┼éa┼Ť gdzie┼Ť pilota?
- Pilota? Nie widzia┼éam... Ale by┼é listonosz, hydraulik i kilka razy s─ůsiad z naprzeciwka...

- Kochanie? A sk─ůd Ty...

- Kochanie? A sk─ůd Ty wczoraj wiedzia┼éa┼Ť ┼╝e jestem pijany?
- Po sms-ie od Ciebie o tre┼Ťci "zadzwo┼ä do mnie, bo nie mog─Ö znale┼║─ç telefonu".

Blondynka chwali si─Ö...

Blondynka chwali si─Ö kole┼╝ance:
- Mam pani─ů do sprz─ůtania, pani─ů do dziecka i pani─ů do m─Ö┼╝a. Za te dwie pierwsze p┼éac─Ö ja, za t─Ö ostatni─ů p┼éaci m─ů┼╝.