emu
psy
syn

Rozmowa kwalifikacyjna:...

Rozmowa kwalifikacyjna:
- Niestety, nie mo┼╝emy pana zatrudni─ç, poniewa┼╝ nie mamy dla pana ┼╝adnej
pracy.
- Ale mnie to nie przeszkadza, liczy się wypłata!

Kumpel do kumpla:...

Kumpel do kumpla:
- Jutro s─ů urodziny mojej dziewczyny. Mam zamiar zrobi─ç jej niespodziank─Ö.
- Co Jej kupisz?
- Nic.
- Eee... Przecie┼╝ to nie jest ┼╝adna niespodzianka.
- Jest, bo Ona na pewno spodziewa si─Ö prezentu.

Dzi┼Ť w szpitalu jedli┼Ťmy...

Dzi┼Ť w szpitalu jedli┼Ťmy salami.
... Najpierw pierwsza sala,p├│┼║niej druga.

Rozmawiaj─ů dwaj informatycy....

Rozmawiaj─ů dwaj informatycy. Gadka szmatka i dochodz─ů do rozmowy o realu.
- Mo┼╝e wyjdziesz dzisiaj z domu? - pyta pierwszy
- Z domu? To poza domem i komputerem jest jaki┼Ť ┼Ťwiat? Co┼Ť s┼éysza┼éem o tym ale to chyba jaka┼Ť ┼Ťciema jest!
- No ... ja dzi┼Ť si─Ö poza domem opala┼éem! - chwali pierwszy informatyk
- A ja si─Ö opalam przed monitorem! Ustawiam jasno┼Ť─ç na maksa i si─Ö opalam!

Franek wraca do domu...

Franek wraca do domu i m├│wi do zony:
- Ka┼Ťka, kupi┼éem dolary.
- A czemu nie euro?
- Dolary tańsze.

W─Ödkarz opowiada kolegom...

W─Ödkarz opowiada kolegom o swoim ostatnim sukcesie w─Ödkarskim pewnej chwili przerywa i m├│wi:
- Zreszt─ů, co wam b─Öd─Ö opowiada┼é... Kiedy wyci─ůgn─ů┼éem tego suma, woda w jeziorze obni┼╝y┼éa si─Ö o p├│┼é metra.

W przedziale poci─ůgu...

W przedziale poci─ůgu siedz─ů naprzeciwko siebie mama z synkiem Jasiem i jaki┼Ť facet. Jasiu wykonuje te same ruchy co facet naprzeciwko. Facet po pewnym czasie nie wytrzyma┼é i m├│wi do matki dziecka:
- Czy mo┼╝e pani co┼Ť powiedzie─ç synkowi, aby mnie nie przedrze┼║nia┼é?
- Jasiu, nie zachowuj się jak głupek.

Dw├│ch ┼Ťwir├│w ucieka dachami....

Dw├│ch ┼Ťwir├│w ucieka dachami.
Nagle pojawia si─Ö du┼╝a przepa┼Ť─ç.
Jeden m├│wi do drugiego:
- Nie uda si─Ö, za daleko.
- Uda si─Ö! Pos┼éuchaj, ja zapal─Ö latark─Ö, a ty przejdziesz po promieniu ┼Ťwiat┼éa.
- Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.

Statek badawczy kolejny...

Statek badawczy kolejny miesi─ůc p┼éywa po oceanie. Za┼éoga popija z t─Ösknoty za l─ůdem. Kapitan postanowi┼é t przerwa─ç. Zebra┼é wi─Öc za┼éog─Ö i m├│wi:
-Zobowi─ůzuj─Ö wszystkich do wyrzucenia zapas├│w w├│dki do morza!
Na pokładzie zaległa cisza. Nagle z tyłu rozlega się radosny głos:
-Kapitan ma racj─Ö! Nale┼╝y w├│dk─Ö wyrzuci─ç za burt─Ö!
Bosman odpowiada:
-Hej, a kto udzielił głosu nurkom?