#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie...

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie wybranym ko艣ciele w nieokre艣lonej porze dowolnie wybranego dnia. W zak膮tku 艣wi膮tyni konfesjona艂, w nim przysypiaj膮cy ksi膮dz. Nagle cisz臋 burz膮 otwierajace si臋 drzwi, przez kt贸re w艂a艣ciwym dla tego zawodu krokiem wchodzi 偶ul. Ksi膮dz popada w lekk膮 panik臋 偶yj膮c nadziej膮, 偶e wspomniany wcze艣niej nie zabawi w 艣wi膮tyni d艂u偶ej. Niestety 呕ulian twardo zmierza w stron臋 konfesjona艂u i zasiada w miejscu przeznaczonym dla grzesznika. Ksi膮dz czeka - po drugiej stronie kratki s艂ycha膰 jedynie poj臋kiwania i posapywania - 偶adnych s艂贸w. Po d艂u偶szej chwili ksi膮dz wymownie puka w okienko - 偶ul dalej nic, jedynie st臋knie od czasu do czasu. Ksi膮dz powt贸rnie puka, menel twardo nic. Ksi膮dz puka, juz zdecydowanie mocniej, po raz trzeci, po drugiej stronie chwila ciszy i w ko艅cu 呕ulian m贸wi:
- Ty mi tu bracie nie stukaj - u mnie te偶 nie ma papieru.

Policjant wybra艂 si臋...

Policjant wybra艂 si臋 z koleg膮 do teatru. Kolega przegl膮daj膮c program zauwa偶a:
- Wiesz... Drugi akt tej sztuki rozgrywa si臋 po pi臋ciu latach.
- Ale bilety zachowuj膮 wa偶no艣膰?

Kobieta i m臋偶czyzna,...

Kobieta i m臋偶czyzna, kt贸rzy wcze艣niej si臋 nie znali, przez pomy艂k臋 komputera dostali miejsca w tym samym przedziale poci膮gu sypialnego. Pocz膮tkowo byli tym nieco zak艂opotani, ale w ko艅cu uda艂o im si臋 zasn膮膰; kobieta na g贸rnym, m臋偶czyzna na dolnym 艂贸偶ku. W 艣rodku nocy kobieta wychyla si臋 ze swojego pos艂ania i budzi m臋偶czyzn臋:
- Przepraszam, 偶e przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy m贸g艂by mi pan poda膰 jeden z tych zapasowych koc贸w?
M臋偶czyzna z b艂yskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomys艂, udawajmy, 偶e jeste艣my m臋偶em i 偶on膮.
- Dlaczego nie?- odpar艂a zaintrygowana kobieta.
- 艢wietnie - ucieszy艂 si臋 m臋偶czyzna. - No to we藕 sobie sama!

- Mamo, dla颅cze颅go uci颅nasz...

- Mamo, dla颅cze颅go uci颅nasz g贸r臋 i d贸艂 mi臋sa na pie颅cze艅? 鈥 za颅py颅ta颅艂a raz c贸rka.
- Bo tak ro颅bi颅艂a bab颅cia - od颅par颅艂a mama.
- Bab颅ciu, czemu tak ro颅bi颅艂a艣? - dr膮颅偶y 颅da颅lej dziew颅cz臋.
- Bo tak na颅uczy颅艂a mnie moja mama.
A pra颅bab颅cia, za颅py颅ta颅na o pow贸d ob颅ci颅na颅nia mi臋sa na pie颅cze艅, przy颅po颅mnia颅艂a sobie:
- A, bo mia颅艂am tak膮 ma艂膮 bryt颅fan颅n臋.

Blondynka w autobusie...

Blondynka w autobusie kupuje bilet u kierowcy.A,偶e u kierowc贸w nie ma ju偶 w sprzeda偶y bilet贸w,tylko dostaje si臋 paragon,jako wa偶ny bilet przejazdu,blondynka nie wiedz膮c co z tym zrobi膰,skasowa艂a ten paragon jako bilet...ludzie w autobusie mieli niez艂膮 bek臋...

10 K艁AMSTW GITARZYST脫W:...

10 K艁AMSTW GITARZYST脫W:
- 膰wiczy艂em
-stroi艂em
-艣ciszy艂em
-ju偶 jad艂em
... -nie pij臋
-nie musz臋 zawsze gra膰 sol贸wek
-jasne 偶e potrafi臋 zagra膰 z nut
-gitara jest ju偶 sp艂acona
-jeszcze wczoraj pami臋ta艂em ten numer
-nie spa艂em z Twoja dziewczyn膮

鈥 Kiedy艣 dw贸ch z艂oczy艅c贸w...

鈥 Kiedy艣 dw贸ch z艂oczy艅c贸w chcia艂o uciec Chuckowi Norrisowi. Jeden pobieg艂 w prawo, drugi w lewo, a Chuck pobieg艂 za nimi.

S臋dzia:...

S臋dzia:
- Oskar偶ony! Za chwil臋 odczytany zostanie wyrok. Jak si臋 pan czuje?
- Hmm... jak by to powiedzie膰...podobnie jak panna m艂oda przed noc膮 po艣lubn膮. Ju偶 si臋 domy艣lam co b臋dzie, tylko jeszcze nie wiem jak d艂ugi...

- Jasiu,przynios艂em klocki...

- Jasiu,przynios艂em klocki lego!
- To si臋 艣wietnie sk艂ada!.