psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Siedzi facet na peronie...

Siedzi facet na peronie i miesza g贸wno z piaskiem.
Podchodzi do niego konduktor i pyta:
- Panie, co Pan robisz?
- Mieszam g贸wno z piaskiem.
- A co z tego bedzie?
- Kolejarz.
Kolejarz sie wkurzyl nieziemsko, polecial po kierownika stacji, 偶e tu jakis menel czlowieka pracy obra偶a.
Podchodzi wiec kierownik:
- Panie, co pan robisz?
- Mieszam g贸wno z piaskiem.
- A co z tego bedzie?
- Kierownik stacji.
Kierownik tak偶e si臋 zdenerwowa艂 偶e beszczelnie proletariat obra偶a. Postanowi艂 wezwac policj臋.
Przyjecha艂 radiow贸z, kolejarze opowiedzieli niebieskiemu ca艂膮 sytuacje. Podchodzi wi臋c do faceta:
- Panie, co pan robisz?
- Mieszam g贸wno z piaskiem.
- I co, b臋dzie z tego policjant - prowokuje go glina.
- Nie, za ma艂o g贸wna.

Jest pogrzeb... Trumna...

Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucaj膮 kwiaty... Nagle co艣 uderzy艂o w trumn臋. Ludzie patrz膮 po sobie. Facet stoj膮cy przy dole m贸wi:
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia by艂a zamkni臋ta, kupi艂em bombonierk臋.

- Dokona艂em 艣wietnej...

- Dokona艂em 艣wietnej zamiany - powiada kolekcjoner do drugiego. - Znalaz艂em idiot臋, kt贸remu wcisn膮艂em stary, przedwojenny gruchot jako auto Napoleona..
- A co on ci da艂 w zamian?
- Telewizor Bismarcka.

Nowak do s膮siada:...

Nowak do s膮siada:
- Wszyscy wok贸艂 ci臋 podziwiaj膮 tw贸j romantyzm. Po 15 latach ma艂偶e艅stwa ci膮gle trzymasz 偶on臋 za r臋k臋.
- Wiesz, niech my艣l膮, co chc膮. Prawda jest taka: je偶eli trzymam j膮 za r臋k臋, to ona mi ni膮 nie przywali.

Sukcesem jest:...

Sukcesem jest:
- w wieku 4 lat: nie sika膰 w majtki
- w wieku 12 lat: mie膰 przyjaci贸艂
- w wieku 16 lat: posiada膰 prawo jazdy
- w wieku 19 lat: uprawia膰 seks
- w wieku 35 lat: zarabia膰 du偶o pieni臋dzy
- w wieku 60 lat: uprawia膰 seks
- w wieku 70 lat: posiada膰 prawo jazdy
- w wieku 75 lat: mie膰 przyjaci贸艂
- w wieku 80 lat: nie sika膰 w majtki

Siedzia艂em sobie wczoraj...

Siedzia艂em sobie wczoraj i jad艂em obiad, kiedy nagle wesz艂a moja 偶ona i powiedzia艂a, 偶e jestem obrzydliwy.
By艂em tak zszokowany, 偶e widelec wpad艂 mi do kibla.

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie...

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie wybranym ko艣ciele w nieokre艣lonej porze dowolnie wybranego dnia. W zak膮tku 艣wi膮tyni konfesjona艂, w nim przysypiaj膮cy ksi膮dz. Nagle cisz臋 burz膮 otwierajace si臋 drzwi, przez kt贸re w艂a艣ciwym dla tego zawodu krokiem wchodzi 偶ul. Ksi膮dz popada w lekk膮 panik臋 偶yj膮c nadziej膮, 偶e wspomniany wcze艣niej nie zabawi w 艣wi膮tyni d艂u偶ej. Niestety 呕ulian twardo zmierza w stron臋 konfesjona艂u i zasiada w miejscu przeznaczonym dla grzesznika. Ksi膮dz czeka - po drugiej stronie kratki s艂ycha膰 jedynie poj臋kiwania i posapywania - 偶adnych s艂贸w. Po d艂u偶szej chwili ksi膮dz wymownie puka w okienko - 偶ul dalej nic, jedynie st臋knie od czasu do czasu. Ksi膮dz powt贸rnie puka, menel twardo nic. Ksi膮dz puka, juz zdecydowanie mocniej, po raz trzeci, po drugiej stronie chwila ciszy i w ko艅cu 呕ulian m贸wi:
- Ty mi tu bracie nie stukaj - u mnie te偶 nie ma papieru.

Stefan umar艂. Jego 偶ona...

Stefan umar艂. Jego 偶ona Zosia d艂ugo go op艂akiwa艂a, po pogrzebie nie mog艂a doj艣膰 do siebie. Ale w kilka dni p贸藕niej, za rad膮 kole偶anki postanowi艂a sprawdzi膰, czy to prawda, 偶 emo偶na w trakcie seansu spirytystycznego skontaktowac sie z ukochanym.
Po kilku wywo艂aniach, Stefan si臋 odezwa艂 i rozmowa potoczy艂a sie mniej wi臋cej tak :
- Ukochany !!
- Ukochana ?!?!
- bardzo si臋 ciesz臋 Stefku, 偶e mog臋 z tob膮 chocia偶 tak porozmawia膰.
Co wy tam robicie po 艣mierci, czym sie zajmujesz ?
- wstajemy rano, jemy sa艂atk臋 i bzykamy si臋 a偶 do obiadu
- a po obiedzie ?
- na obiad znowu sa艂ata i znowu bzykanie do wieczora
- jak to ? w Niebie tylko si臋 bzykacie i jecie sa艂at臋 ????
- w jakim Niebie !!!!! ja jestem teraz kr贸likiem w Australii

W stra偶y po偶arnej dzwoni...

W stra偶y po偶arnej dzwoni telefon. - Dzie艅 dobry, czy to ZUS? - ZUS sp艂on膮艂. Po pi臋ciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzie艅 dobry, czy to ZUS? - ZUS sp艂on膮艂. Po nast臋pnych pi臋ciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzie艅 dobry,czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarza膰, 偶e ZUS sp艂on膮艂! - odpowiada w艣ciek艂y stra偶ak. - Ale jak przyjemnie tego pos艂ucha膰!