emu
psy
syn

Rzek艂a lilia do motyla:...

Rzek艂a lilia do motyla:
"Nikt nie patrzy. Niech pan zapyla".
(Jan Sztaudynger)

- S艂uchaj wnusiu... Pewnego...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Idzie Czerwony Kapturek...

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Napada go stary wilk zboczeniec.
- Aaaaa!!!!
- Kapturku nareszcie poca艂uj臋 ci臋 tam gdzie jeszcze nikt ci臋 nie poca艂owal
- Ku@#a, gdzie w koszyk?!

Wzdycham...

Wzdycham

Wzdycham do w艂asnej 偶ony,
Taki ju偶 jestem zboczony.
(Jan Sztaudynger)

Dawno, dawno temu 偶y艂...

Dawno, dawno temu 偶y艂 sobie ksi膮偶臋, na kt贸rego wredna wied藕ma rzuci艂a kl膮tw臋. Polega艂a ona na tym, 偶e jednego roku m贸g艂 wypowiedzie膰 tylko jedno s艂owo, je偶eli jednak nie wypowiedzia艂 ani jednego, to w nast臋pnym m贸g艂 u偶y膰 "a偶" dw贸ch.
Pewnego dnia 贸w ksi膮偶臋 pozna艂 przepi臋kn膮 ksi臋偶niczk臋. Od razu si臋 w niej zakocha艂. Postanowi艂 przez dwa lata milcze膰, by trzeciego roku m贸c powiedzie膰 jej "jeste艣 taka pi臋kna". Kiedy jednak ten okres min膮艂, ksi膮偶臋 doszed艂 do wniosku, 偶e nie powie jeszcze nic przez kolejne trzy lata, aby do "jeste艣 taka pi臋kna" dorzuci膰 "bardzo ci臋 kocham". P贸藕niej jednak zda艂 sobie spraw臋, 偶e jak ju偶 tyle si臋 nie odzywa艂, to wytrzyma jeszcze cztery lata, aby zapyta膰 si臋 od razu "czy wyjdziesz za mnie?".
W ko艅cu po 9 latach milczenia jego rado艣膰 nie mia艂a granic. Poszed艂 do swojej ukochanej, zaprowadzi艂 j膮 do kr贸lewskiego ogrodu, usiad艂 obok niej na 艂awce i wypowiedzia艂 sentencj臋, kt贸r膮 uk艂ada艂 w g艂owie przez tak d艂ugi okres:
- Jeste艣 taka pi臋kna! Bardzo ci臋 kocham! Czy wyjdziesz za mnie?
Po tych s艂owach ksi臋偶niczka, odgarn臋艂a swoje pi臋kne blond w艂osy za 艣liczniutkie uszko i powiedzia艂a jedwanym g艂osikiem:
- Przepraszam, co m贸wi艂e艣?

Siedzi Kubu艣 Puchatek...

Siedzi Kubu艣 Puchatek w IPN - ie i czyta r贸偶ne teczki.
- Rozumiem, 偶e K艂apouchy na mnie donosi艂 - bo to osio艂, rozumiem, 偶e Prosiaczek na mnie donosi艂 - bo to 艣winia, ale Miodek?

Stasiek Wokulski jest...

Stasiek Wokulski jest biznesmenem i prowadzi elegancki butik na Krakowskim Przedmie艣ciu w Warszawie. Wcze艣niej robi spora kas臋 na korzystnym ma艂偶e艅stwie z pewn膮 wdow膮 i handlu z Ruskimi. Sam wkr贸tce te偶 zostaje wdowcem, ale nie pogr膮偶a si臋 w specjalnie w smutku. Uregulowany stosunek do s艂u偶by wojskowej zapewni艂 mu udzia艂 w Powstaniu Styczniowym, zako艅czonym, jak wiadomo, zwyci臋stwem go艣ci.

Na swoje nieszcz臋艣cie, Stach zabuja艂 si臋 w Izabeli 艁臋ckiej, lasce z rodziny arystokratycznej, 艣wiec膮cej jednakowo偶 go艂膮 sakiewk膮. A Stasiek by艂 ch艂op porz膮dny, regularnie p艂aci艂 personelowi, sponsorowa艂 m艂odych zdolnych p艂ci obojga, nie mia艂 nic do 呕yd贸w i uczy艂 si臋 obcych j臋zyk贸w. Honorowy by艂 i potrafi艂 da膰 w pysk nawet hrabiemu. No i kocha艂 Izk臋. Ta jednak olewa艂a go dok艂adnie, co doprowadzi艂o Wokulskiego do rozpaczy. W desperacji b臋d膮c, rzuci艂 si臋 pod ko艂a, op贸藕nionego na szcz臋艣cie, pospiesznego do Skierniewic, sk膮d wyci膮gn膮艂 go jaki艣 kolejarz. Drugi nurt powie艣ci to pami臋tnik starszego go艣cia - Ignacego Rzeckiego, kombatanta, najlepszego kumpla Wokulskiego i kierownika jego butiku. Mia艂 on nieszkodliwego zajoba na punkcie Napoleona Bonaparte oraz ide臋, 偶eby wyda膰 Sta艣ka za jedn膮 kobiet臋 o niejasnym stanie cywilnym, w dodatku z nie艣lubnym bachorem. Mi艂y ten dziadzio, gaworzy sobie na stronach pami臋tnika, ubarwiaj膮c powie艣膰 kolorytem epoki. Na koniec powi臋ksza grono anio艂k贸w od przepychania chmurek.

Usiad艂a baba na nosie...

Usiad艂a baba na nosie Pinokia i m贸wi:
- Pinokio! K艂am, k艂am. k艂am!!!

Ka偶dy prawie pami臋ta...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wy艂owi艂 w臋dkarz star膮...

Wy艂owi艂 w臋dkarz star膮 butelk臋. Patrzy, a w 艣rodku siedzi D偶inn.
Zaczyna wi臋c pociera膰 szk艂o. Trze, trze i nic.
Nagle s艂yszy przyt艂umiony glos: - Korek wyci膮gnij debilu.