#it
emu
psy
syn

Sherlock Holmes wybrał...

Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy ┼Ťpisz?
- Nie..
- A co widzisz nad sob─ů, drogi Watsonie?
- Widz─Ö miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to m├│wi, drogi Watsonie?
- Zale┼╝y jak na to spojrze─ç: z astronomicznego punktu widzenia m├│wi mi to, ┼╝e s─ů miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widz─Ö, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia m├│wi mi to, ┼╝e jest szansa na dobr─ů pogod─Ö jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedy┼Ť ludzie b─Öd─ů ┼éata─ç do gwiazd.... A c├│┼╝ Tobie to m├│wi drogi Sherlocku?
- Mnie to m├│wi, drogi Watsonie, ┼╝e kto┼Ť nam zapier..... namiot!

- Witam, nazywam si─Ö Szymon....

- Witam, nazywam si─Ö Szymon.
- Bardzo nam przyjemnie!
- Ale już niedługo...

- Panie Bronisławie,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Amy Winehouse pojawia...

Amy Winehouse pojawia się u bram niebios, została powitana przez Michaela Jacksona i Św. Piotra.
Amy m├│wi:
- Och Michael jeste┼Ť tutaj, aby przywita─ç mnie, bo jestem takim geniuszem muzycznym jak ty?
Michael zwraca si─Ö do Piotra i m├│wi:
- Kto to jest, ta kobieta o ko┼äskiej twarzy? No i gdzie s─ů te wszystkie norweskie dzieci kt├│re mi obieca┼ée┼Ť?

S┼éo┼ä pyta wielb┼é─ůda:...

S┼éo┼ä pyta wielb┼é─ůda:
-Dlaczego twoje piersi znajduj─ů si─Ö na grzbiecie?
-Hmmm...- odpowiada wielb┼é─ůd - dziwne pytanie od kogo┼Ť komu ku*as zwisa z twarzy...

Pewna kobieta na 50 urodziny...

Pewna kobieta na 50 urodziny postanowi┼éa zafundowa─ç sobie operacj─Ö plastyczn─ů. Wyda┼éa 15,000 dolar├│w, odm┼éodzi┼éa twarz, poprawi┼éa wygl─ůd piersi i by┼éa zachwycona swoim nowym wygl─ůdem...drodze do domu wst─ůpi┼éa do kiosku po gazet─Ö. Zanim wysz┼éa, zapyta┼éa ekspedientki:

- Mam nadziej─Ö, ┼╝e nie ma Pani nic przeciwko, ┼╝e zapytam, ale jak Pani my┼Ťli - ile mam lat?
- Jakie┼Ť 32 - odpowiedzia┼éa
- Nie! Mam dok┼éadnie 50! - odpowiedzia┼éa szcz─Ö┼Ťliwa kobieta

Postanowi┼éa jeszcze co┼Ť przek─ůsi─ç. Wst─ůpi┼éa wi─Öc do McDonalda i zada┼éa kasjerce dok┼éadnie to samo pytanie.

- Wydaje mi si─Ö, ┼╝e jakie┼Ť 29...
- Niee, mam 50 lat. - odpowiedzia┼éa z szerokim u┼Ťmiechem

Poczu┼éa si─Ö o wiele pewniejsza siebie, pi─Ökniejsza i z dobrym nastrojem wst─ůpi┼éa jeszcze do apteki. Podesz┼éa do lady, by kupi─ç kilka drobiazg├│w... Nie mog┼éa si─Ö powstrzyma─ç i zada┼éa aptekarzowi to samo pytanie.

- Powiedzia┼ébym, ┼╝e jakie┼Ť 30 - odpowiedzia┼é
- Mam 50, ale bardzo dzi─Ökuj─Ö! - powiedzia┼éa z dum─ů

Podczas, gdy czekała na przystanku z zamiarem powrotu do domu, zapytała jeszcze starszego pana, który stał obok.

- Prosz─Ö Pani, mam ju┼╝ 78 lat, m├│j wzrok ju┼╝ nie ten... Jednak kiedy by┼éem m┼éody, by┼é taki niezawodny spos├│b aby precyzyjnie okre┼Ťli─ç wiek kobiety. Wiem, ┼╝e to mo┼╝e ┼║le zabrzmie─ç, ale musia┼ébym Pani w┼éo┼╝y─ç r─Öce pod stanik. Potem powiem ile DOK┼üADNIE ma Pani lat. - odpowiedzia┼é

Czekali chwil─Ö w ciszy na kompletnie pustej ulicy dop├│ki jej ciekawo┼Ť─ç nie wygra┼éa. W ko┼äcu nie wytrzyma┼éa: "A co mi tam! Dawaj Pan!"

Starszy m─Ö┼╝czyzna wsun─ů┼é jej r─Öce pod lu┼║n─ů bluzk─Ö i zacz─ů┼é delikatnie dotyka─ç j─ů powolnymi, okr─Ö┼╝nymi ruchami - bardzo dok┼éadnie i ostro┼╝nie. Zwa┼╝y┼é w d┼éoni ka┼╝d─ů z piersi, popodrzuca┼é i lekko uszczypn─ů┼é sutki. ┼Ücisn─ů┼é je do siebie i potar┼é jedn─ů o drug─ů.

Po kilku minutach takiego okre┼Ťlania wieku powiedzia┼éa: "Okej, okej... To ile mam lat?!"

Ostatni raz ┼Ťcisn─ů┼é jej biust, wyci─ůgn─ů┼é r─Öce i powiedzia┼é:

- Szanowna Pani, ma pani dok┼éadnie pi─Ö─çdziesi─ůtk─Ö!

Kobietę aż wryło. Zszokowana zapytała:

- To by┼éo niewiarygodne, jak Pan to okre┼Ťli┼é?
- Mo┼╝e Pani obieca─ç, ┼╝e si─Ö nie zdenerwuje?
- Obiecuję, że nie będę się gniewać - powiedziała
- Sta┼éem za Pani─ů w kolejce do McDonalda!

Spec od systemów bezpieczeństw...

Spec od system├│w bezpiecze┼ästwa w elektrowni atomowej g┼éo┼Ťno i z przek─ůsem powiedzia┼é "k***a ma─ç", bo przecieka┼éo mu jego pi├│ro wsadzone w kiesze┼ä koszuli. 15 os├│b i tak trzeba by┼éo cuci─ç solami trze┼║wi─ůcymi.