Siedzi krowa z cielakiem...

Siedzi krowa z cielakiem na drutach wysokiego napi臋cia.
Nagle s艂ysz膮: szur, szur .
Patrz膮, a po drutach p臋dz膮 heble.
Szef hebli si臋 pyta:
- Excuse me, kt贸r臋dy do Maroko?
- Prosto, na rozga艂臋zieniu w prawo.
Heble ziuuuu, znikn臋艂y.
Za chwil臋 zjawia si臋 nast臋pna partia hebli, znowu pytanie o Maroko.
Krowa ze stoickim spokojem:
- Prosto, na rozga艂臋zieniu w lewo.
Heble, ziuuuu... nie ma.
Na to odzywa si臋 zdziwione ciele:
- Ale偶 mamo! Przedtem powiedzia艂a艣 w prawo a teraz w lewo, jak tak mo偶na?
- A po choler臋 tyle hebli w Maroku?

M艂ody wielb艂膮d pyta ojca...

M艂ody wielb艂膮d pyta ojca - wielb艂膮da:
- Tato, dlaczego mamy takie brzydkie kopytka, a koniki maj膮 takie 艂adne?
- Widzisz, my chodzimy w karawanie i dlatego mamy takie a nie inne kopytka, 偶eby nie zakopa膰 si臋 po kolana w piachu.
- Tato, a dlaczego mamy tak膮 brzydk膮, skudlon膮 sier艣膰, a koniki maj膮 tak膮 艣liczn膮, b艂yszcz膮c膮?
- Widzisz, my chodzimy w karawanie, a na pustyni w nocy jest -10 stopni, w dzie艅 +40 stopni, i taka sier艣膰 chroni nas przed takimi skokami temperatur.
- Tato, a dlaczego mamy te dwa garby na grzbiecie, a koniki maj膮 taki g艂adki?
- Widzisz, my chodzimy w karawanie i w tych garbach magazynujemy t艂uszcz i wod臋, 偶eby nie zgin膮膰 na pustyni z g艂odu i pragnienia.
Na to wszystko m艂ody wielb艂膮d:
- Tato, a na choler臋 nam to wszystko, kiedy mieszkamy w ZOO?!

Facet postanowi艂 wybra膰...

Facet postanowi艂 wybra膰 si臋 z 偶贸艂wiem do kina. Trzyma zwierz膮tko pod pach膮, podchodzi do kasjerki i prosi o bilet.
- Poprosz臋 jeden normalny i jeden ulgowy, dla 偶贸艂wia.
- Przykro mi, ale to nie jest zoo, nie mo偶e pan wej艣膰 z 偶贸艂wiem!
- Ale偶 to ma艂y 偶贸艂w, zachowuje si臋 cichutko, przecie偶 nikomu nie b臋dzie przeszkadza艂.
- To porz膮dne kino, prosz臋 nie blokowa膰 kolejki!
- Ale偶 prosz臋 pani, kupi臋 dwa normalne...
- Nie i ju偶. Nast臋pny!
Facet odszed艂 jak niepyszny, za zakr臋tem wsadzi艂 sobie 偶贸艂wia w spodnie i po chwili wr贸ci艂 do kasy - pod pach膮 nie mia艂 ju偶
tylko pude艂ko z popcornem, w r臋ce kol臋. Tym razem dosta艂 normalny bilet bez wi臋kszych problem贸w.
W 艣rodku seansu postanowi艂 pozwoli膰 biednemu zwierz臋ciu pooddycha膰 troch臋 艣wie偶ym powietrzem - rozpi膮艂 wi臋c rozporek,
aby 偶贸艂w m贸g艂 w ko艅cu wychyli膰 szyj臋...
Rozmowa w tym samym rz臋dzie - kilka siedze艅 dalej:
- Stary - widzia艂e艣?
- Co?
- Ten facet tam - ma ... na wierzchu!
- No i co z tego? To erotyczny film - ty te偶 prawie masz.
- No... ale m贸j nie wpieprza popcornu!

Siedz膮 dwie myszy w archiwum...

Siedz膮 dwie myszy w archiwum film贸w:
- Co jesz?
- Potop.
- Dobre?
- Ksi膮偶ka by艂a lepsza.

Idzie zaj膮c lasem i wrzeszczy:...

Idzie zaj膮c lasem i wrzeszczy:
- Przelecia艂em lwic臋!...
Spotyka wilka:
- Zaj膮c, zamknij pysk, chcesz 偶eby lew us艂ysza艂? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zaj膮c wzruszy艂 ramionami i drze pysk dalej.
- Przelecia艂em lwic臋! przelecia艂em lwic臋!
Spotyka nied藕wiedzia:
- Zaj膮c, zamknij si臋 bo lew us艂yszy, i wszyscy b臋dziemy mieli przer膮bane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zaj膮c idzie dalej i drze si臋:
- Przelecia艂em lwic臋! Przelecia艂em lwic臋!Przelecia艂em lwi...
Nagle zobaczy艂 lwa. Ten wkurzony ruszy艂 za zaj膮cem, goni go, goni. Zaj膮c wskoczy艂 w wydr膮偶ony stary pie艅. Lew skoczy艂 za nim, ale utkn膮艂. Utkn膮艂 tak, ze tylko ty艂ek mu wystaje, 艂eb jest w 艣rodku. Zaj膮c stan膮艂, podszed艂 z tylu do lwa,rozejrza艂 si臋 w ko艂o, rozpina rozporek i m贸wi:
- W to, to ju偶 k****a nikt mi nie uwierzy!

Paj膮k przychodzi do paj膮ka...

Paj膮k przychodzi do paj膮ka i m贸wi:
- Cze艣膰! Co robisz?
- Gram w moj膮 now膮 gr臋 - motylki.
-A sk膮d j膮 masz?
- Z sieci.

Idzie zaj膮czek przez...

Idzie zaj膮czek przez las. M贸wi co艣 do siebie i macha 艂apk膮. Spotka艂 misia. Mi艣 si臋 mu prze chwile przygl膮da a偶 w ko艅cu m贸wi:
- Co robisz?
Zaj膮czek na to:
- Opowiadam sobie kawa艂y
- A po co machasz 艂apk膮?
- Bo niekt贸re ju偶 znam.

- Jakie jest naj艣mieszniejsze...

- Jakie jest naj艣mieszniejsze zwierze 艣wiata? - Kura.
- A czemu?
- Bo ci膮gle robi sobie jaja!

Idzie zaj膮c przez las...

Idzie zaj膮c przez las i spotyka nied藕wiedzia.
Nied藕wied藕 m贸wi:
- Chod藕 zaj膮c do mnie na w贸dk臋.
Zaj膮c odpowiada:
- Nie id臋 do ciebie na w贸dk臋, bo po pijanemu mnie bijesz.
Na to odpowiada nied藕wied藕:
- Chod藕 obiecuj臋 ci 偶e ci臋 nie pobij臋.
Zaj膮c w ko艅cu ulega i idzie do nied藕wiedzia na w贸dk臋. Nast臋pnego dnia zaj膮c si臋 budzi i spogl膮da w lustro. Od razu po tym biegnie do nied藕wiedzia i m贸wi:
- Jak ja teraz wygl膮dam! Jak ja si臋 poka偶臋 w lesie!
Nied藕wied藕 odpowiada:
- Jak wypi艂e艣 troch臋 w贸dki zacz膮艂e艣 si臋 awanturowa膰!
Zaj膮c odpowiada:
- A kto mi przy****doli艂 w ryja?!
Spokojny nied藕wied藕 odpowiada:
- Jak mi w mord臋 pi***oln膮艂e艣 z pustej butelki to ci wybaczy艂em. Jak wyzwa艂e艣 moj膮 偶on臋 od k***y to ci wybaczy艂em. Ale jak nasra艂e艣 na moje 艂贸偶ko i powtyka艂e艣 w nie badyle i powiedzia艂e艣, 偶e dzisiaj je偶yk 艣pi z nami to ci nie wybaczy艂em i przy****doli艂em.