Skazany na kar臋 艣mierci...

Skazany na kar臋 艣mierci ma ostatnie 偶yczenie: aby go zapisa膰 do PZPR. Obro艅ca t艂umaczy, 偶e i tak nie uniknie wyroku, ale skazanie nadal si臋 upiera. Kiedy spe艂niono jego 偶yczenie pytaj膮 go, dlaczego tak mu na tym zale偶a艂o.
- Szwagier bardzo si臋 ucieszy, 偶e zn贸w jednego partyjnego powiesili. Dirol

膰wiczenia z mechaniki....

膰wiczenia z mechaniki. Student rozwi膮zuje zadanie na tablicy, a prowadz膮cy:
- No i teraz mamy klasyczny przyk艂ad zwi膮zku prostytucji z muzyk膮. Co艣 tu k***a nie gra...

- Dlaczego policjant...

- Dlaczego policjant ma jedn膮 pa艂k臋 czarn膮, a drug膮 bia艂膮?
- Bo jak widzi jednego bandyt臋 to wyci膮ga czarn膮 i go bije, a jak widzi trzech bandyt贸w, to wyci膮ga bia艂膮 i udaje niewidomego.

Samolot stoi na pasie,...

Samolot stoi na pasie, wszyscy pasa偶erowie s膮 gotowi, ale samolot nie startuje.
Zniecierpliwieni ludzie pytaj膮 co jest grane, przecie偶 juz jest op贸藕niony. Na to stewardesa informuje ich, 偶e czekaj膮 na pilot贸w. Wreszcie po 10 minutach piloci podje偶d偶aj膮 pod trap, pasa偶erowie wygl膮daj膮 przez okna i widz膮 dw贸ch pilot贸w id膮cych z laskami dla niewidomych. Nast臋puje pe艂na konsternacja ale nikt nic nie m贸wi.
Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zaj膮膰 miejsca w kokpicie, silniki nabieraj膮 mocy, samolot powoli ko艂uje na pas startowy, przystaje i zaczyna si臋 procedura startu, ko艂a kr臋c膮 si臋 coraz szybciej, beton z coraz wi臋ksz膮 szybko艣ci膮 przesuwa si臋 przed oczami, ale samolot jako艣 si臋 nie odrywa.
Pasa偶erowie widz膮 ju偶 zbli偶aj膮cy si臋 koniec pasa startowego i nagle krzycz膮:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
... i w tym momencie samolot wzbija si臋 w g贸r臋.
Pierwszy pilot m贸wi do drugiego:
"Jak kiedy艣 nie krzykn膮, to si臋 stary zabijemy...".

Jeden z wybitnych polskich...

Jeden z wybitnych polskich aktor贸w przedwojennych by艂 natarczywie nagabywany przez pewna dam臋 o rozmow臋. 呕eby si臋 od niej uwolni膰 postanowi艂 udawa膰 j膮ka艂臋. J膮ka艂 si臋 tak bardzo, 偶e nie uda艂o mu si臋 wykrztusi膰 porz膮dnie ani jednego zdania. Dama, zdumiona, wreszcie pyta:
- Ale偶 mistrzu, przecie偶 niedawno, na scenie m贸wi艂 pan poprawnie!
- Ppppproszszze ppppannni, czczczeggg贸偶 si臋 nnnnnie rrrrobbi dddddla pppppieni臋dzy!

- Pa艅ska te艣ciowa ju偶...

- Pa艅ska te艣ciowa ju偶 trzeci raz w tym miesi膮cu l膮duje u nas na
oddziale toksykologii z powa偶nym zatruciem grzybami - m贸wi do go艣cia
ordynator szpitala - Wydaje mi si臋 to podejrzane.
- Panie doktorze, - odpowiada facet - Ta stara krowa chce otru膰 mnie i
jak tylko wraca ze szpitala gotuje sos grzybowy. Tylko, 偶e
sklerotyczka si臋 zapomina i zawsze pr贸buje czy dobrze doprawi艂a.

Pa艅stwo Kowalscy dzwoni膮...

Pa艅stwo Kowalscy dzwoni膮 w nocy do bramy. Po d艂u偶szej chwili cie膰 otwiera bram臋, a zniecierpliwiony Kowalski krzyczy:
- C贸偶 to, og艂uchli艣cie?! Ani wy, ani 偶ona, nie s艂yszeli艣cie dzwonka?
- S艂ysze膰, s艂ysza艂em, ale pozwoli szanowny pan zauwa偶y膰, 偶e dozorca te偶 jest od czasu do czasu m臋偶czyzn膮.

-Odwr贸膰 si臋 i zdejmij...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

A ram zam zam

A ram zam zam a ram zam zam. Guli guli guli razm zam zam Wink Ora psyche w ch** ;0

Nast臋pnym po Unii Europejskiej...

Nast臋pnym po Unii Europejskiej laureatem Pokojowej Nagrody Nobla b臋dzie Biedronka - za powstrzymywanie niepokoj贸w spo艂ecznych niskimi cenami bu艂ek.

Czas zdawania rocznych...

Czas zdawania rocznych sprawozda艅 finansowych w urz臋dzie skarbowym. Z pokoju urz臋dnika wychodzi ksi臋gowa. Czekaj膮ca na korytarzu jej przyjaci贸艂ka, ksi臋gowa w innej firmie, pyta:
- Zda艂a艣?
- Zda艂am.
- To daj spisa膰!

Rozmowy zawodowe....

Rozmowy zawodowe.

Rozmawia dw贸ch kat贸w:
- Widzia艂e艣 moj膮 偶on臋?.
- Nie, a jak wygl膮da?.
- Taka kr贸tko 艣ci臋ta...

Hitler. Dyskoteka w o艣wi臋cimiu...

Hitler. Dyskoteka w o艣wi臋cimiu:
-Lewa komora jak sie bawicie? - pyta hitler
-Za***iscie!!!! - Krzycz膮 ludzie
-Prawa komora jak sie bawicie?
-Super! - Krzycz膮
-NO TO DAJEMY GAZUUU!!!!

- S艂ysza艂em, ze chcesz...

- S艂ysza艂em, ze chcesz wyjecha膰 z Polski na sta艂e.
- Tak, z dw贸ch powod贸w.
- Jakich?
- Pierwszy jest taki, 偶e ostatnio w wyborach wygra艂a prawica.
- Nie martw si臋. Teraz prawica porz膮dzi, ale za cztery lata zn贸w do
w艂adzy dojdzie lewica.
- I to jest w艂a艣nie ten drugi pow贸d.

Na dobrym filmie w ci膮gu...

Na dobrym filmie w ci膮gu dw贸ch godzin g艂贸wny bohater zd膮偶y pann臋 pozna膰, wyrwa膰, wyobraca膰 i rzuci膰. W 偶yciu tak nie jest... chyba, 偶e na wyje藕dzie integracyjnym z firmy

Telefon do kliniki chirurgii...

Telefon do kliniki chirurgii plastycznej:
- Robi膮 pa艅stwo operacje odtworzenia b艂ony dziewiczej?
- Tak, przeprowadzamy takie operacje.
- A do kt贸rego miesi膮ca ci膮偶y to ma sens?

- S艂ysza艂em, 偶e Wiesiek...

- S艂ysza艂em, 偶e Wiesiek Kowalski kupi艂 sobie nowy samoch贸d?
- Przecie偶 to nie jego!
- Sk膮d wiesz?
- Wczoraj mi powiedzia艂, 偶e to Toyota Karola

Raporty policyjne - cz臋艣膰 2...

Raporty policyjne - cz臋艣膰 2
鈥 Pokropek nie odni贸s艂 skutku, denat nadal by艂 martwy.

鈥 Osobnik mimo mojego upomnienia zachowywa艂 si臋 agresywnie. Wobec powy偶szego uderzy艂em go kilka razy pa艂k膮 s艂u偶bow膮, wiec do radiowozu wsiad艂 ch臋tnie.

鈥 Zw艂oki wisia艂y dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framug臋 drzwi.

鈥 Nie mo偶na by艂o zatrzymanego dok艂adnie rozpyta膰, bo by艂 pijany i tylko be艂kota艂 i charcza艂 odbytnic膮.

鈥 Na postoju TAXI zauwa偶y艂em dw贸ch m臋偶czyzn. Prawdopodobnie oczekiwali na taks贸wk臋.

鈥 Oskar偶ony ze 艣wiadkiem J. uzgodni艂 zakres wykonania rob贸t hydraulicznych, co w efekcie doprowadzi艂o do d艂ugotrwa艂ego pija艅stwa trwaj膮cego co najmniej jeden dzie艅.

鈥 Przy nietrze藕wej znaleziono trze藕we niemowl臋.

鈥 Awanturnik siedzia艂 spokojnie na 艂贸偶ku. Kiedy za偶膮da艂em okazania dowodu osobistego, zacz膮艂 wymachiwa膰 do mnie r臋kami i jednocze艣nie r臋kami zapiera艂 si臋 o meble.

- Nie mog臋 nauczy膰 m臋偶a...

- Nie mog臋 nauczy膰 m臋偶a utrzymywaniu porz膮dku.
呕ali si臋 Kowalska s膮siadce.
- A co on takiego robi ?
- Za ka偶dym razem chowa portfel w inne miejsce !

Na pogrzebie przyjaciela...

Na pogrzebie przyjaciela milicjat podchodzi do trumny i wsuwa co艣 podpoduszke
- Co pan tam robi艂? - pyta wdowa
Policjant na to:
- Spieszy艂em si臋 a kwiaciarnia by艂a zamknieta wiec kupi艂em czekolade.

W szpitalu psychiatrycznym,...

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dy偶urny id膮c korytarzem, us艂ysza艂 dziwne ha艂asy dochodz膮ce zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, 偶e na jednym z 艂贸偶ek siedzi pacjent, kt贸ry ma r臋ce wyci膮gni臋te do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje g艂o艣ne d藕wi臋ki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszed艂 do 艂贸偶ka, wzi膮艂 kart臋 choroby do r臋ki i pyta...
- Dok膮d dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Musz臋 zawie藕膰 towar do W艂och - odpowiada nie patrz膮c nawet na lekarza - ale najdalej za tydzie艅 wr贸c臋!
- Tylko jed藕 ostro偶nie!
Lekarz powiesi艂 kart臋 na miejsce i widzi, 偶e na 艂贸偶ku obok co艣 si臋 dziwnego dzieje pod ko艂dr膮.
Podnosi ko艂dr臋, a tam szczup艂y pacjent 艣ciska, ca艂uje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wst臋pna - szepcze - czekam, a偶 dalej odjedzie to mu tradycyjnie 偶on臋 wygrzmoc臋.