psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Sloneczny, wiosenny dzien....

Sloneczny, wiosenny dzien. Wpada koles do szaletu miejskiego, czujac ze bedzie go czyscic. Siada. Siedzi, robi swoje a tu w pewnym momencie z sufitu na pajeczynce zeslizguje sie malutki pajaczek i mowi:
- Czesc, masz klej??
- Nie, nie mam.
- No to cześć.
No wiec pajaczek wyszedl po pajeczynce i zniknal.
Dzien pozniej ten sam koles wpada do szaletu, siada i robi swoje a pajaczek znow zjezdza i pyta:
- Czesc, masz klej??
- Nie, nie mam.
- No to cześć.
Sytuacja powtorzyla sie kilkukrotnie az koles sie wkurzyl, kupil tubke kleju i wzial ze soba.
Wchodzi do szaletu, siada, robi swoje, pajaczek znow schodzi do niego i pyta:
- Czesc, masz klej??
- MAM!!
- No to czesc....

Skok z 4 tysięcy metrów....

Skok z 4 tysięcy metrów. Skoczkowie wykonują skomplikowane akrobacje. Jeden czuje jak go ktoś puka w ramię:
- Chcesz jabłko? Jeszcze długo będziemy spadać.
- Dawaj...
Po chwili znowu to samo:
- Chcesz jeszcze jedno jabłko ? Jeszcze mamy czas...
- Czemu nie. Dawaj. Bardzo smaczne...
I po chwili kolejnej:
- Jeszcze jabłuszko??
- Stary, skąd ty masz tyle tych jabłek???
- Nie ja! Ty masz. Cały plecak na plecach...

Szef do zastępcy:...

Szef do zastępcy:
- Trzeba zwolnić tego w okularach.
- Szefie, ale on jednym z naszych najlepszych ludzi, byt połowy firmy od niego zależy!
- Obserwowałem go dzisiaj: cały dzień nic, tylko co chwilę zerkał na zegarek.
- Przecież on na niego trzy lata zbierał i wczoraj kupił...

Poziomy lenistwa. Sytuacja:...

Poziomy lenistwa. Sytuacja: kierowca zauważył, że na jego zakurzonym samochodzie ktoś napisał palcem "Gliniarze - barany":

Poziom 0 - myje samochód
Poziom 1 - bierze mokrą szmatę, ściera napis
Poziom 2 - pluje w mankiet, ściera pierwsze słowo
Poziom 3 - zaciera napis palcem
Poziom 4 - wpisuje palcem wyraz "nie" pomiędzy "Gliniarze" a "barany"

Rosja - gdzie się patrzysz?

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Kowalski jak zwykle przyszedł...

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...