#it
emu
psy
syn

Kowalski jak zwykle przyszedł...

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...

Wszyscy maj─ů normalne ┼╝ony....

Wszyscy maj─ů normalne ┼╝ony.
Tylko moja zamiast orgazmu symuluje gotowanie rosołu.

PRZEPIS NA KURCZAKA mmmm...

PRZEPIS NA KURCZAKA mmmm palce liza─ç!

Kurczaka, starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy go┼║dziki, cynamon, a nast─Öpnie skrapiamy cytryn─ů.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedn─ů szklank─ů wina bia┼éego, jedn─ů szklanka wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml bia┼éego rumu.
Potrawy nie musimy poddawa─ç obr├│bce cieplnej, a kurczaka mo┼╝liwie szybko wyrzucamy - bo jest do ...y...
Natomiast sos.. Sos? Sooosssik! Paluszki liza─ç!

PS Kurczaka najpierw nale┼╝y zabi─ç, bo bydlak wychleje co si─Ö da...

Pewien go┼Ť─ç mia┼é dziewczyn─Ö,...

Pewien go┼Ť─ç mia┼é dziewczyn─Ö, kt├│ra mia┼éa na imi─Ö Wendy. ┼╗eby jej by┼éo mi┼éo, to wytatulowa┼é sobie jej imi─Ö na penisie. Gdy by┼é on w stanie spoczynku, to by┼éo wida─ç tylko WY, a jak w stanie wzwodu, to ca┼ée imi─Ö. Pewnego razu ten go┼Ť─ç pojecha┼é na wakacje na Jamajk─Ö i gdy spacerowa┼é po pla┼╝y, zachcia┼éo mu si─Ö sika─ç i poszed┼é do toi toia, kt├│ry sta┼é na pla┼╝y. W jego kabinie by┼éa dziura i m├│g┼é sobie popatrze─ç do s─ůsiedniej, w kt├│rej sta┼é Murzyn. Co dziwne, mia┼é on wytatu┼éowane na cz┼éonku WY. Facet si─Ö zaciekawi┼é i pyta si─Ö kolegi :
- Przepraszam, czy pańska dziewczyna też ma na imię Wendy?
- Nie, nie ma. Ja mam wytatułowane na członku WELCOME TO JAMAJCA! HAVE A NICE DAY!

Pewien facet popadł w...

Pewien facet popad┼é w k┼éopoty finansowe. Jego firma popad┼éa w d┼éugi, straci┼é samoch├│d, bank chcia┼é zaj─ů─ç dom. Postanowi┼é zagra─ç w lotto. Niestety nie wygra┼é. Modli si─Ö wi─Öc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W nast─Öpnym losowaniu znowu wygra┼é kto┼Ť inny. Znowu si─Ö modli i b┼éaga:
- Bo┼╝e, za tydzie┼ä strac─Ö dom, gdzie si─Ö podziej─Ö z rodzin─ů?!
Znowu wygrywa jaki┼Ť inny go┼Ť─ç.
- Bo┼╝e, nie masz lito┼Ťci? Moja rodzina g┼éoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozw├│l mi wygra─ç w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mog─Ö Ci pom├│c, ale wykrzesaj te┼╝ co┼Ť z siebie - wype┼énij wreszcie ten cholerny kupon!

- Moja dziewczyna jest...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Najmilsza chyba taka...

Najmilsza chyba taka lektura:
Wyczyta─ç z oczu, ┼╝e ci─Ö pragnie kt├│ra.
(Jan Sztaudynger)