Spotyka doberman jamnika....

Spotyka doberman jamnika. W艂a艣ciciel jamnika ostrzega w艂a艣ciciela dobermana:
- We藕 Pan tego psa, bo to si臋 藕le sko艅czy!
- We藕 Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo m贸j doberman zaraz go za艂atwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada w艂a艣ciciel jamnika.
Za chwil臋 oba psy wpadaj膮 na siebie i po kr贸tkiej chwili doberman le偶y z przegryzion膮 szyj膮, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili w艂a艣ciciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 z艂!
- Panie, 3000 z艂 kosztowa艂 krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?

Co nale偶y zrobi膰 gdy...

Co nale偶y zrobi膰 gdy ptak narobi na g艂ow臋?
- Podzi臋kowa膰 Bogu, 偶e nie da艂 skrzyde艂 krowom!

Blondynka bawi sie ze...

Blondynka bawi sie ze swoim kotem,nagle kot podrapa艂 blondynk臋 w nos,blondynka nie pozostaj膮c d艂uzna,ugryz艂a kota w nos...

Jedzie Baca z koniem...

Jedzie Baca z koniem kt贸ry wiezie w臋giel.
- Ej! Przynios艂em w臋giel.
A ko艅 si臋 odwraca i m贸wi:
- Ty艣 kurna przyni贸s艂.

- Czego brakuje rudym...

- Czego brakuje rudym na naprawd臋 艣wietnej imprezie?
- Zaproszenia.

W 艂贸偶ku le偶y kobieta...

W 艂贸偶ku le偶y kobieta z m臋偶czyzn膮. S艂ycha膰 chrobot w zamku. Kobieta zrywa si臋 gwa艂townie krzycz膮c-m贸j m膮偶! Kochanek st臋ka: O Jezu! Nareszcie!

Do baru, rze藕niczej speluny...

Do baru, rze藕niczej speluny wchodzi ma艂y wystraszony cz艂owieczek i nie艣mia艂o pyta:
- Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwi膮zany na zewn膮trz?
Podnosi si臋 olbrzymi, zaro艣ni臋ty dresiarz i rzuca:
- M贸j, bo co k***a?
Na to przestraszony cz艂owieczek:
- Bardzo mi przykro, ale m贸j ratlerek go zabi艂.
- A jak to niby mia艂 zrobi膰?!!
- Stan膮艂 mu w gardle.

Rozbi艂 si臋 samolot na...

Rozbi艂 si臋 samolot na bezludnej wyspie i prze偶y艂 tylko 1 m臋偶czyzna, owca i pies.
Gdy m臋偶czyzna chcia艂 si臋 zabawi膰 z owc膮, pies strasznie warcza艂.
I pewnego dnia zobaczy艂 tratw臋 a na niej pi臋kn膮 kobiet臋.
Uratowa艂 j膮.
Powiedzia艂a:
- Spe艂ni臋 ka偶de Twoje 偶yczenie.
- To potrzymaj mi psa.

Dw贸ch wariat贸w k膮pie...

Dw贸ch wariat贸w k膮pie si臋 nad rzek膮 nagle jeden z nich zauwa偶a p艂ywaj膮ce zw艂oki:
- O rany trzeba mu zrobi膰 sztuczne oddychanie: wi臋c wyci膮gn膮艂 rurk臋 i wsadzi艂 j膮 trupowi w dup臋 po chwili zm臋czenia m贸wi:
- Zm臋czy艂em si臋 wi臋c teraz Ty
- Wiesz co brzydz臋 si臋 Tob膮.
Po czym wyci膮gn膮艂 rurk臋 i wsadzi艂 drug膮 stron膮.

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂k...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂ki:
- Co艣 przybra艂a艣 na wadze!
- Co艣 ty, schud艂am! Powinna艣 mnie widzie膰 miesi膮c temu. Wygl膮da艂am jak ty teraz!

M眉ller, wgl膮daj膮c przez...

M眉ller, wgl膮daj膮c przez okno, ujrza艂 pod膮偶aj膮cego gdzie艣 Stirlitza.
- Dok膮d on idzie? - pomy艣la艂 M眉ller.
- Nie tw贸j zasrany interes! - pomy艣la艂 Stirlitz.

Po co blondynka do samochodu...

Po co blondynka do samochodu przykleja plaster antynikotynowy?
呕eby mniej pali艂.

Hipisowi si臋 zmar艂o i...

Hipisowi si臋 zmar艂o i idzie przed oblicze 艣w. Piotra, a ten na to:
- I co ja mam z tob膮 zrobi膰? Do piek艂a ci臋 nie dam, bo taki z艂y, to nie by艂e艣. Do nieba te偶 jeszcze si臋 nie nadajesz. A do czy艣膰ca te偶 nieszczeg贸lnie.
Pozwoli艂 mu wi臋c wybra膰. Id膮 najpierw do czy艣膰ca. A tam wielkie pola marychy, wsz臋dzie jak okiem si臋gn膮膰 pola marychy. Hipis na to:
- Ja tu zostaj臋, tu mi si臋 podoba.
- Zastan贸w si臋, zobacz jak jest gdzie indziej.
- Nie, ja tu zostaj臋!
Kiedy wrota za 艣w. Piotrem si臋 zamkn臋艂y Hipis cieszy si臋, skacze, biega po polu. Nagle kto艣 go zaczepia:
- Masz zapa艂ki?! Masz zapa艂ki?!

pracownik banku pr贸buje...

pracownik banku pr贸buje wyt艂umaczy膰 klientowi zasady p艂acenia na raty.
Prosz臋 pana najpierw p艂aci pan niewielk膮 sum臋 a potem przez 3 miesi膮ce nie p艂aci pan nic.
Na to klient:
- To pan mnie zna?

F膮fara pyta s膮siada: ...

F膮fara pyta s膮siada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju w臋dkarza?
- Dla zmylenia zaj臋cy. B臋d膮 my艣la艂y, 偶e id臋 na ryby!

- Poprosz臋 50 prezerwatyw...

- Poprosz臋 50 prezerwatyw
- Mam tylko 48
- Dobra niech b臋d膮, ale musz臋 pani powiedzie膰, 偶e spieprzy艂a mi pani ca艂y wiecz贸r!

Jan pyta 偶on臋, jak chce...

Jan pyta 偶on臋, jak chce uczci膰 ich 40-st膮 rocznic臋 艣lubu.
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a mo偶e nowego Mercedesa?
- Nie.
- A mo偶e nowy domek letniskowy gdzie艣 na wsi?
- Nie, dzi臋ki - znowu odmawia.
- No to co by艣 chcia艂a?
- Janek, chc臋 rozwodu! - za偶膮da艂a.
- Wybacz, dziubku, nie planowa艂em wyda膰 tak du偶o!

Na wsi zabitej dechami...

Na wsi zabitej dechami do sklepu wchodzi go艣膰 w garniturze i z nienagann膮 manier膮 pyta:
- Czy dostan臋 u pana serek Valbon?
Ekspedient za lad膮 patrzy na niego jak na kosmit臋 i odpowiada jak na ch艂opa przysta艂o:
- Nie ma.
Klient:
- Dziekuj臋, do widzenia.
- Panie poczekaj pan. Nie mamy sera Valbon, ale mamy 偶贸艂ty ser i bia艂y ser.
- Nie dzi臋kuj臋. Chcia艂em ser Valbon. Do widzenia.
- Panie poczekaj pan. A co to jest ten ser Valbon?
- Serek Valbon to jest taki mi臋ciutki serek pokryty cieniutk膮 warstw膮 jadalnej ple艣ni...
- A to nie mamy takiego sera...
- Nic nie szkodzi... Do widzenia panu.
- Panie. Poczekaj pan. Sera Valbon to my nie mamy, ale s膮 za to pomidory Valbon i szynka Valbon...

Podchodzi pijany facet...

Podchodzi pijany facet do taks贸wki, patrzy na baga偶nik i pyta si臋 taks贸wkarza:
- Panie, zmieszcz膮 si臋 tam dwie flaszki 偶ytniej?
- Zmieszcz膮 si臋.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik si臋 zmie艣ci.
- S艂oik 艣ledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmie艣ci si臋.
- 15 kanapek?
- Te偶 si臋 zmie艣ci.
- Otwieraj pan!
Taks贸wkarz otworzy艂 baga偶nik, a facet:
- BUUUUEEEEEEEE.....

Trzy myszy przechwalaja...

Trzy myszy przechwalaja sie,jakie sa twarde:
-Ja wciagam trutke na myszy przez nos i mam naprawde niezly odjazd.
-A ja pakuje bicepsy i brzuszek na pulapce na myszy...
Trzecia mysz z grymasem wylazi z nory,a dwie pozostale pytaja:
-Gdzie idziesz?
-Ide bzyknac kota.