#it
emu
fut
hit
psy
syn

Spotyka si臋 dw贸ch dres贸w:...

Spotyka si臋 dw贸ch dres贸w:
- Wiesz fur臋 mam, skroi艂em... ale prawko to ju偶 se kupi臋.

W aptece facet podchodzi...

W aptece facet podchodzi do okienka i co艣 tam cicho m贸wi farmaceutce. Ta z oburzeniem reaguje:
- Panie! Jakie wyposa偶enie ochronne?! To jest apteka, a nie sklep z broni膮!

- Czy mo偶esz mi po偶yczy膰...

- Czy mo偶esz mi po偶yczy膰 20 milion贸w?
- Cz艂owieku na co ci tyle pieni臋dzy?
- Postanowi艂em odda膰 wszystkie d艂ugi i sko艅czy膰 z tym wiecznym po偶yczaniem.

By艂o trzech kumpli: Zaczepka,...

By艂o trzech kumpli: Zaczepka, Stulpysk i Kultura.
Pewnego dnia Zaczepka zagin膮艂, wi臋c przyjaciele poszli na policj臋, zg艂osi膰 zagini臋cie. Przed komisariatem Stulpysk m贸wi:
- Ty, Kultura, tutaj zaczekaj, a ja wszystko za艂atwi臋 i wszed艂 do 艣rodka.
- Nazwisko? - pyta policjant.
- Stulpysk.
- Gdzie pa艅ska kultura?
- Zosta艂a za drzwiami.
- To czego pan tu szuka?
- Zaczepki...

Pracownica: Prosz臋 wybaczy膰...

Pracownica: Prosz臋 wybaczy膰 szefie, ale w tym miesi膮cu nie dosta艂am wyp艂aty.
Szef: Wybaczam pani.

Genera艂 wraca z imprezy...

Genera艂 wraca z imprezy fest zalany, posiaka艂 sie i wstyd mu by艂o si臋 przyzna膰 ordynansowi z takiego przebiegu sprawy.
Wchodzi do kwatery i z progu wo艂a: Te, ordunans, przebieraj mnie, bo jaka艣 艣winia na imprezie mnie osika艂a.
Ordynans przebiera i po chwili m贸wi tak:
Panie generale, ale to musia艂a by膰 straszna 艣winia, bo nawet w spodnie Panu nasra艂a.

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie...

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie wybranym ko艣ciele w nieokre艣lonej porze dowolnie wybranego dnia. W zak膮tku 艣wi膮tyni konfesjona艂, w nim przysypiaj膮cy ksi膮dz. Nagle cisz臋 burz膮 otwierajace si臋 drzwi, przez kt贸re w艂a艣ciwym dla tego zawodu krokiem wchodzi 偶ul. Ksi膮dz popada w lekk膮 panik臋 偶yj膮c nadziej膮, 偶e wspomniany wcze艣niej nie zabawi w 艣wi膮tyni d艂u偶ej. Niestety 呕ulian twardo zmierza w stron臋 konfesjona艂u i zasiada w miejscu przeznaczonym dla grzesznika. Ksi膮dz czeka - po drugiej stronie kratki s艂ycha膰 jedynie poj臋kiwania i posapywania - 偶adnych s艂贸w. Po d艂u偶szej chwili ksi膮dz wymownie puka w okienko - 偶ul dalej nic, jedynie st臋knie od czasu do czasu. Ksi膮dz powt贸rnie puka, menel twardo nic. Ksi膮dz puka, juz zdecydowanie mocniej, po raz trzeci, po drugiej stronie chwila ciszy i w ko艅cu 呕ulian m贸wi:
- Ty mi tu bracie nie stukaj - u mnie te偶 nie ma papieru.

Jasnowidz m贸wi do m臋偶czyzny:...

Jasnowidz m贸wi do m臋偶czyzny:
- Jest pan ojcem dw贸jki dzieci.
- Tak pan my艣li? - za艣mia艂 si臋 m臋偶czyzna i sprostowa艂:
- Ja jestem ojcem tr贸jki dzieci.
- To pan tak my艣li? - za艣mia艂 si臋 jasnowidz.

Nauczycielka na lekcji:...

Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, czemu nie masz tematu z wczorajszej lekcji?
- Bo mam nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.

Telewizja to z艂odziej...

Telewizja to z艂odziej czasu, ale ja tego z艂odzieja lubi臋.