Spotyka si臋 dw贸ch z艂odziei:...

Spotyka si臋 dw贸ch z艂odziei:
- Wiesz co... Ukrad艂em samoch贸d... ale prawo jazdy to sobie kupi臋!

Nauka jazdy. Instruktor...

Nauka jazdy. Instruktor m贸wi do kursanta.
- Jak jest czerwone to si臋 zatrzymaj.
- Jak jest zielone to jed藕,
- Jak ja jestem bia艂y to zwolnij

Pan z pani膮, romantyczna...

Pan z pani膮, romantyczna kolacja we dwoje, 艣wiece, nastrojowa muzyka... wje偶d偶a szampan... Na ten widok pani oniemia艂a z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacj膮:
- Prosz臋 pana, pan nawet nie wie, jak膮 pan mi sprawia przyjemno艣膰! Bo ja prosz臋 pana, uwielbiam szampana! Kiedy mog臋 delektowa膰 si臋 tym niewys艂owionym bukietem smaku, gdy poczuj臋 te b膮belki pieszcz膮ce me podniebienie, to czuj臋 jakby nagle wszystkie kwiaty zakwit艂y w zimie! Powietrze przesycone jest zmys艂owym aromatem, 艣wiat skrzy si臋 feeri膮 barw, a odg艂os musuj膮cego szampana jest jak mi艂osny szept kochanka.... s艂yszy pan? To jak liryka mi艂osna prosz臋 pana, gdy pij臋 szampana czuj臋 si臋 pi臋kna, lepsza! Co za poezja smaku... C贸偶 to za uczta dla zmys艂贸w! Bo po w贸dce to, wie pan, strasznie mi odp***dala...

Og艂oszenie...

Og艂oszenie

Sprzedam nowego Xbox鈥檃, w zestawie 50 gier.
Cena: 10 z艂.
Telefon: 346-88-42.
Je偶eli odbierze m臋偶czyzna prosz臋 si臋 roz艂膮czy膰!

Zawsze mnie zastanawia艂o,...

Zawsze mnie zastanawia艂o, czy pracownicy Liptona maj膮 przerwy na kaw臋.

Hrabia, przegl膮daj膮c...

Hrabia, przegl膮daj膮c kobiecy 偶urnal m贸wi do 偶ony:
- Urszulo, tu pisz膮, 偶e kobiety w czasie uniesie艅 seksualnych krzycz膮. U ciebie tego nie zauwa偶y艂em.
- Krzycza艂am, krzycza艂am, tylko ciebie przy tym nie by艂o!

- Mamo, mamo!...

- Mamo, mamo!
- Co synku?
- W moim 艂贸偶ku jest potw贸r!
- Co 偶e艣 sobie z dyskoteki przyprowadzi艂, to masz...

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra...

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra bl膮dynka od yety ? Yety kiedy艣 widziano a m膮drej bl膮dynki nigdy nie widziano

- Co ci sie sta艂o w oko?...

- Co ci sie sta艂o w oko?
- Dosta艂em 艣rubokr臋tem od Kowalskiej.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurk臋 od klucza.

W aptece d艂uga kolejka,...

W aptece d艂uga kolejka, w niej m艂ody ch艂opak. Wreszcie jego kolej:
- Poprosz臋 prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, mo偶e wi艣niowe. Nie nie, mo偶e bananowe...
I tu oddzywa si臋 starsza pani stoj膮ca w kolejce:
- Synku b臋dziesz pier**li艂, czy kompot gotowa艂