Wanda i Stefan, wracaj膮...

Wanda i Stefan, wracaj膮 ze szko艂y, ze zjazdu absolwent贸w ich rocznika, znale藕li worek z pieni臋dzmi. Nazajutrz do ich drzwi puka dzielnicowy:
-Czy nie widzieli pa艅stwo worka, kt贸ry m贸g艂 le偶e膰 na poboczu?
-Tak, widzieli艣my 鈥 przytakn膮艂 prawdom贸wny Stefan.
-Niech go pan nie s艂ucha, on ma demencj臋 偶yje w swoim 艣wiecie 鈥 ratuje si臋 Wanda.
Ale policjant dopytuje Stefana:
-Jakie by艂y okoliczno艣ci?
-Kiedy Wanda i ja wracali艣my ze szko艂y鈥

Na wycieczk臋 rowerow膮...

Na wycieczk臋 rowerow膮 wyruszy艂o dw贸ch wariat贸w. Jad膮, jad膮... Nagle jeden zatrzymuje si臋 i spuszcza powietrze z k贸艂.
- Co Ty robisz? - pyta drugi.
- A siode艂ko by艂o za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownic臋 z siode艂kiem.
- A co Ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiot膮 jak Ty nie jad臋 dalej!

Idzie m艂odzieniec przez...

Idzie m艂odzieniec przez park. Nagle widzi na 艂awce dziewczyn臋, kt贸ra wrzeszczy:
- k***a, ch** by to strzeli艂!
Ch艂opak patrzy na ni膮 i m贸wi:
- S艂uchaj, fajna jeste艣, troch臋 nie wypada, 偶eby艣 tak przeklina艂a.
Na co dziewczyna:
- Siadaj ko艂o mnie, to Ci powiem dlaczego tak.
Ch艂opak usiad艂, dziewczyna szepn臋艂a mu co艣 na ucho, na co ch艂opak:
- Orzesz k***a, ja pie**ol臋!
Przechodz膮ca obok starsza pani:
- Oj, ta m艂odzie偶 dzisiejsza. Jak Ci nie wstyd!
Ch艂opak pr贸buj膮c wybrn膮膰 z sytuacji:
- Niech babcia usi膮dzie obok mnie, to wyja艣ni臋 o co chodzi.
Babcia usiad艂a, ch艂opak szepn膮艂 jej co艣 do ucha, na co babcia:
- A niech to di**li, do ku**y n臋dzy!
W tym czasie obok przechodzi艂 dostojny starszy pan. Widz膮c to zwraca si臋 do babci:
- Jak Pani mo偶e w starszym wieku, jaki to przyk艂ad dla m艂odzie偶y?!
Na to ona, 偶eby usiad艂 obok, to mu wyt艂umaczy o co chodzi. Dziadzio siada na 艂awce, a babcia:
- Ta 艂awka jest 艣wie偶o pomalowana...

Listonosz puka do drzwi,...

Listonosz puka do drzwi, nikt nie podchodzi wi臋c przez d艂u偶sz膮 chwil臋 naciska na dzwonek. W pewnym momencie s艂ycha膰 otwieraj膮ce si臋 zasuwy i z pewnym mozo艂em w drzwiach staje kompletnie zaspany facet - "艣piochy" w oczach, jeden kape膰 i szlafrok. Listonosz patrzy na go艣cia i zanosi si臋 艣miechem! Tak si臋 艣mieje, 偶e a偶 pada na posadzk臋 klatki. Lekko zdeprymowany facet z nut膮 niepokoju w g艂osie pyta:
- Co jest?
Listonosz wstaje z ziemi, obciera oczy r臋kawem i m贸wi:
- Panie, wiele rzeczy widzia艂em, ale 偶eby kto艣 zapi膮艂 szlafrok na dwa guziki i jajko to jeszcze nie widzia艂em!!

Ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋...

Ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋 na wczasy. Po drodze zatrzymali si臋 na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dob臋 hotelow膮. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, 偶e rachunek opiewa na zawrotn膮 sum臋 3000 z艂.
- Dlaczego tak du偶o? Przecie偶 sp臋dzili艣my tu tylko kilka godzin! - pyta m膮偶.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Ma艂偶e艅stwo za偶膮da艂o spotkania z dyrektorem, kt贸ry spokojnie wys艂ucha艂 za偶ale艅 i stwierdzi艂:
- Prosz臋 pa艅stwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposa偶ony w kilka basen贸w, wielk膮 sal臋 konferencyjn膮, saun臋 i solarium. Wszystko to by艂o do pa艅stwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystali艣my!
- Ale mogli pa艅stwo! I za to trzeba zap艂aci膰.
M臋偶czyzna wyci膮ga wreszcie z portfela 300 z艂otych i wr臋cza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 z艂.
- Zgadza si臋.
- Obci膮偶y艂em pa艅stwa rachunkiem opiewaj膮cym na 3000 z艂.
- Pozosta艂e 2700 z艂 to rachunek dla pana za przespanie si臋 z moj膮 偶on膮 - m贸wi m臋偶czyzna.
- Ale ja nie spa艂em z pana 偶on膮! - krzyczy dyrektor.
- C贸偶, by艂a do pana dyspozycji.

Student 艂apie stopa,...

Student 艂apie stopa, zatrzymuje si臋 go艣膰 dostawczakiem, student wsiada, ruszaj膮.
jad膮 z kilometr, auto zaczyna si臋 d艂awi膰, szarpa膰, w ko艅cu ga艣nie.
Kierowca z pod fotela wyjmuje kij bejsbolowy, student zblad艂, ale kierowca wychodzi i wali po budzie samochodu, wsiada odpala i jad膮 dalej.
Sytuacja powtarza si臋 co jaki艣 czas, i w ko艅cu student nie wytrzymuje i pyta:
Panie, nie lepiej ten samoch贸d zreperowa膰 a nie wali膰 w niego kijem bez przerwy??
A kierowca odpowiada:
Z autem jest wszystko ok., tylko 偶e 艂adowno艣膰 ma 2 tony, a ja wioz臋 5 ton kanark贸w, tak 偶e trzy tony musz膮 bez przerwy lata膰.

Bar mleczny....

Bar mleczny.
Pani z okienka wo艂a:
- Kto prosi艂 ruskie?
G艂os z sali:
- Nikt nie prosi艂, same wlaz艂y!

Umar艂 producent broni...

Umar艂 producent broni i poszed艂 do nieba:
-Witaj dobry cz艂owieku, czy zrobi艂e艣 w swoim 偶yciu co艣 z艂ego?- pyta B贸g
Na co cz艂owiek odpowiada:
-Bro艅 Bo偶e!

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.