psy
emu
#it
hit
syn
fut

Spotykaj膮 si臋 dwie kole偶anki,...

Spotykaj膮 si臋 dwie kole偶anki, jedna do drugiej m贸wi:
- Wiesz co, jestem za艂amana moja przyjaci贸艂ka nie chce si臋 ze mn膮 przyja藕ni膰.
- Dlaczego?
- Bo powiedzia艂a, 偶e jestem idiotk膮 i robi臋 wstyd.
- Dlaczego?
- Bo by艂y艣my w ko艣ciele i ksi膮dz kaza艂 przekaza膰 znak pokoju
- No i?
- I do ka偶dego kto poda艂 mi r臋k臋 m贸wi艂am mi艂o ci臋 pozna膰.

Jedzie przysz艂e ma艂偶e艅stwo...

Jedzie przysz艂e ma艂偶e艅stwo do ko艣cio艂a, by zawrze膰 艣lub, ale przed tym kupuj膮 papug臋.
Jad膮, jad膮 i panna m艂oda zobaczy艂a nie za 艂adn膮 pogod臋 i powiedzia艂a:
- Ale leje! - Papuga to zapami臋ta艂a.
Jad膮 dalej i idzie bezdomny, kt贸ry zbiera pieni膮dze i 偶ona m贸wi:
- Patrz kotku, 偶ebrak idzie. - Papuga to zapami臋ta艂a.
Jad膮 dalej i nagle wy艂oni艂 si臋 bardzo niebezpieczny zakr臋t, wi臋c 偶ona m贸wi do przysz艂ego m臋偶a
- Uwa偶aj kotku, bo nie wyrobisz na tym zakr臋cie. - Papuga to zapami臋ta艂a.
S膮 ju偶 na miejscu - w ko艣ciele i ksi膮dz kropi z kropid艂a, a papuga na to
- Ale leje! - Ksi膮dz to zni贸s艂. Par臋 minut p贸藕niej ksi膮dz zbiera na tac臋. Papuga m贸wi:
- Patrz kotku, 偶ebrak idzie. - Ksi膮dz ju偶 tego nie zni贸s艂 i zacz膮艂 goni膰 papug臋 po ca艂ym ko艣ciele, a papuga rzek艂a:
- Uwa偶aj kotku, bo nie wyrobisz na zakr臋cie.

Trzej kr贸lowie przybyli...

Trzej kr贸lowie przybyli do stajenki. Przy wej艣ciu jeden z nich potkn膮艂 si臋 na progu i hukn膮艂 g艂ow膮 o framug臋, a偶 korona mu si臋 przekrzywi艂a. z艂apa艂 si臋 za bol膮ce miejsce i j臋kn膮艂 g艂o艣no:
- O, Jezu...
- Widzisz - m贸wi na to Maria do J贸zefa - i to jest bardzo dobre imi臋, a nie jaki艣 tam Stefan...

Umiera papie偶. U wr贸t...

Umiera papie偶. U wr贸t raju 艢w.Piotr go pyta:
- Kto艣 ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarz臋.
- No, namiestnik Pa艅ski na Ziemi.
- To B贸g ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem g艂ow膮 ko艣cio艂a katolickiego!
- A co to takiego?
Papie偶 zrobi艂 g艂upi膮 min臋 i a偶 mow臋 mu odebra艂o.
- Dobra - m贸wi 艢w.Piotr - Czekaj tu, id臋 spyta膰 szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Bo偶e, masz chwilk臋? Jest tu taki jeden, m贸wi, ze jest papie偶em, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glow膮 czego艣 tam..
- Nie kojarz臋. Ale moment... Jezusie, mo偶e ty co艣 o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarz臋. Ale p贸jd臋 z nim pogada膰. Po chwili wraca Jezus zwijaj膮c si臋 ze 艣miechu i m贸wi:
- Pami臋tacie to k贸艂ko rybackie, kt贸re zak艂ada艂em 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dzia艂aj膮!

Zakonnica idzie sobie...

Zakonnica idzie sobie poboczem drogi. Wtem zatrzymuje si臋 ko艂o niej pi臋kne nowe czerwone Ferrari. W 艣rodku siedzi m艂oda laska w futrze i drogiej bi偶uterii. Proponuje akonnicy podwiezienie do klasztoru. Ta niewiele my艣l膮c si臋 zgadza. Po dordze pyta dziewczyny:
- wiem, 偶e to nie moja sprawa, ale sk膮d ma Pani taki pi臋kny i drogi samoch贸d?
- A to, prosz臋 siostry, prezent od mojego kochanka.
Zakonnica tylko si臋 prze偶egna艂a w ciszy. po paru minutach pyta znowu:
- A sk膮d ma Pani takie cudowne futro?
- Podoba si臋 siostrze? naturalne i drogie - kupi艂 mi je m贸j dr贸gi kochanek.
Zakonnica poblad艂a i ponownie si臋 prze偶egna艂a. Ale po jakim艣 czasie znowu pyta:
-A to sk膮d ma Pani t膮 bi偶uteri臋?
- A te b艂yskotki to mi sprezentowa艂 na urodziny m贸j trzeci kochanek.
Zakonnica si臋 prze偶gna艂a jak poprzednio. Gdy dojecha艂y do klasztoru zakonnica podzi臋kowa艂a dziewczynie i biegiem uciek艂a do swej celi. Wieczorem, gdy si臋 modli艂a s艂yszy pukanie do drzwi.
- Kto tam? - pyta si臋 zakonnica
- To ja, ksi膮dz proboszcz.
- A spie***aj z tymi swoimi czekoladkami!

Przychodzi facet do spowiedzi...

Przychodzi facet do spowiedzi i m贸wi, 偶e zgwa艂ci艂 nieletni膮.
Ksi膮dz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, m贸j synu, sprowokowa艂a...
- Tak, prosz臋 ksi臋dza.
- Odm贸w dziesi臋膰 zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi facet i m贸wi, 偶e zgwa艂ci艂 staruszk臋.
Ksi膮dz wyrozumiale:
- Pewnie to by艂 jej ostatni raz w 偶yciu, wi臋c zrobi艂e艣 dobry uczynek, synu.
- Tak, prosz臋 ksi臋dza.
- Odm贸w dziesi臋膰 zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci facet:
- Zgwa艂ci艂em ksi臋dza z s膮siedniej parafii !
Ksi膮dz - wal膮c pi臋艣ci膮 w konfesjona艂: Pami臋taj, tu jest twoja parafia! Tu jest tw贸j ksi膮dz!

Przeciwnik Kwa艣niewskiego...

Przeciwnik Kwa艣niewskiego idzie do nieba. Po sz贸stym dniu zwiedzania doszed艂 do sali w kt贸rej jest pe艂no zegar贸w.
- Do czego s膮 te zegary? - pyta anoio艂a.
- Anio艂 na to:
- Za ka偶de k艂awstwo dostajesz jedn膮 minut臋.
- A mog臋 zobaczy膰 zegar Kwa艣niewskiego?
- Tak, ale musisz zej艣膰 dwa pi臋tra ni偶ej do sali sportowej! U偶ywamy ich jako wentylator贸w!

Le偶膮 sobie dwie zakonnice...

Le偶膮 sobie dwie zakonnice i patrz膮 na gwiazdy. Nagle jedna stwierdza.
- Popatrz one 艣wiec膮 i my 艣wiec膮

Tonie okr臋t. Przera偶eni...

Tonie okr臋t. Przera偶eni pasa偶erowie prosz膮 ksi臋dza aby odprawi艂 msz臋.
- Nie moje dzieci ju偶 nie zd膮偶臋...
- Ksi臋偶e, to chocia偶 t臋 najwa偶niejsz膮 cz臋艣膰...
- No chyba 偶e tak - Zgodzi艂 si臋 ksi膮dz, zdj膮艂 kapelusz i rozpocz膮艂 zbieranie ofiary.

Na lekcji religii siostra...

Na lekcji religii siostra pyta:
- Co to jest, ma艂e, skacze po drzewach i ma rud膮 kit臋?
Na to zg艂asza si臋 ma艂y Ja艣:
- Na 99 procent to wiewi贸rka, ale jak siostr臋 znam to mo偶e by膰 te偶 Jezus...