emu
psy
syn

Stoi facet na parapecie...

Stoi facet na parapecie jedenastego pi─Ötra z zamiarem skoku, ale stwierdzi┼é, ┼╝e jest za wysoko, chcia┼é si─Ö wycofa─ç i niechc─ůcy wypad┼é. Leci i krzyczy:
- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.
Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:
- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...

- Tata, kto to jest ta...

- Tata, kto to jest ta du┼╝a pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska.
- A dlaczego Orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...

Id─ů dwaj wariaci przez...

Id─ů dwaj wariaci przez pustyni─Ö i nios─ů budk─Ö telefoniczn─ů. Nagle zaczyna ich goni─ç lew. Wariaci stawiaj─ů budk─Ö na piasku - jeden z nich wskakuje do ┼Ťrodka, a drugi ucieka przed lwem naoko┼éo budki.
Wariat z budki odzywa si─Ö:
- Co ty się męczysz? Wskakuj do budki! Zaraz lew Cię złapie!
- Nie martw si─Ö! Mam nad nim trzy okr─ů┼╝enia przewagi...

Przychodzi starszy facet...

Przychodzi starszy facet do banku, daje dysponentce ksi─ů┼╝eczk─Ö oszcz─Ödno┼Ťciow─ů i pyta:
- Czy mog┼éaby pani sprawdzi─ç jak mi ro┼Ťnie?
Ona odpowiada:
- W tym wieku to ju┼╝ chyba nie bardzo!!!

Dwa ko┼Ťciotrupy zam├│wi┼éy...

Dwa ko┼Ťciotrupy zam├│wi┼éy taxi pod cmentarz jeden ko┼Ťciotrup wsiada i m├│wi do drugiego chod┼║ a drugi ko┼Ťciotrup ci─ůgnie p┼éyt─Ö nagrobkow─ů i m├│wi:
- por─ůba┼éo ci─Ö stary bez dokument├│w na miasto

W autobusie pasa┼╝erka...

W autobusie pasażerka mówi do współpasażerki:
- Ale tłok!
- To m├│j - chwali si─Ö facet obok.

Rozmowa w sprawie pracy....

Rozmowa w sprawie pracy.
- Ile zna pan j─Özyk├│w?
- Cztery.
- Prosz─Ö wymieni─ç.
- Węgierski, francuski, włoski i angielski.
- Prosz─Ö powiedzie─ç co┼Ť po w─Ögiersku.
- Gutten tag.
- Ale to jest po niemiecku...
- W takim razie znam pi─Ö─ç.

Rozmawia dw├│ch wi─Ö┼║ni├│w:...

Rozmawia dw├│ch wi─Ö┼║ni├│w:
- Jak wpad┼ée┼Ť? ÔÇô pyta jeden.
- Przez przypadek, m├│j syn napisa┼é w szkole wypracowanie na temat: ÔÇ×Co robi m├│j tato?ÔÇŁ.