Syn zwraca si臋 do ojca:...

Syn zwraca si臋 do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupi膰!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupi臋 Ci
- A ja uwa偶am 偶e powiniene艣 mi kupi膰!
- A ja uwa偶am, 偶e nie i basta! W ko艅cu kto jest g艂ow膮 rodziny?
- Na razie ty. Ale gdyby艣 mi kupi艂 rewolwer...

- Kelner! Poprosz臋 "kalek臋...

- Kelner! Poprosz臋 "kalek臋 ze Wschodu"!
- Nie rozumiem... Co pan zamawia?
- "Kalek臋 ze Wschodu".
- Takiego dania nie mamy w menu!
- Jak to nie ma? A kto tu napisa艂: "Tatar z jednym jajem"?

Premier przechadza si臋...

Premier przechadza si臋 po Warszawie wraz ze swoj膮 偶on膮. Ogl膮daj膮c wystawy sklepowe m贸wi do 偶ony:
- Popatrz! Spodnie 50z艂, koszulka 40z艂, futro 150z艂. Nie wiem o co ludziom chodzi, 偶e jest tak 藕le, jest do艣膰 tanio. Wszyscy m贸wi膮, 偶e nikogo na nic nie sta膰.
呕ona popatrzy艂a na m臋偶a z ogromn膮 czu艂o艣ci膮, jak tylko kobieta potrafi i m贸wi:
- Kochanie. To jest pralnia.

Frytki...

Frytki

- Poprosz臋 frytki.
- Ma艂e czy du偶e?
- Troch臋 takich, troch臋 takich.

Otwieraj膮c nowe centrum...

Otwieraj膮c nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma艂 wi膮zank臋 kwiat贸w. Zastanowi艂a go zawarto艣膰 do艂膮czonego bileciku:
"B臋dzie nam ciebie brakowa膰 - koledzy".
Kiedy pr贸bowa艂 odgadn膮膰 od kogo mog膮 pochodzi膰 te kwiaty zadzwoni艂 telefon. By艂a to kwiaciarka, kt贸ra przeprasza艂a, ze przes艂a艂a niew艂a艣ciwa wi膮zank臋.
- Och, nie ma za co - powiedzia艂 w艂a艣ciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, 偶e takie rzeczy si臋 zdarzaj膮.
- No tak, - doda艂a kwiaciarka - ale pa艅ska wi膮zanka w wyniku tej pomy艂ki zosta艂a wys艂ana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co by艂o napisane na bileciku? - zapyta艂 przedsi臋biorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

P贸藕na noc. Pijany Kowalski...

P贸藕na noc. Pijany Kowalski wraca do domu, ca艂膮 twarz ma umazan膮 szmink膮 i pudrem. Na progu 偶ona go pyta:
-Co to ma znaczy膰? Jak ty wygl膮dasz?
-Kochanie, nie uwierzysz, w艂a艣nie przed chwil膮 pobi艂em si臋 przed naszym blokiem z klaunem!

m贸wi celnik do celnika:...

m贸wi celnik do celnika:
- tee, lubisz 艣liwki?
- tak, a co?
- no bo mam dwie w臋gierki na kontroli osobistej.

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w...

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w wybra艂o sie do Rosji na wakacje, aby podziwia膰 przyrod臋. Chodz膮 po lesie, robi膮 zdj臋cia, zachwycaj膮 sie pi臋knem natury, a偶 tu nagle wyskakuje z krzak贸w nied藕wied藕 i zaczyna ich goni膰. Tury艣ci z krzykiem zacz臋li ucieka膰. Nieopodal niedaleko strumyka dw贸ch ruskich zrobi艂o sobie piknik. Siedz膮 na kocu, pija w贸dk臋 (w strumyku ch艂odzi sie jeszcze kilka butelek) zagryzaj og贸rkami i kie艂bas膮. Ruscy pij膮 a tu nagle przez 艣rodek koca przebiegaj膮 tury艣ci i goni膮cy ich nied藕wied藕. Rozdeptali kie艂bas臋 i og贸rki, wylali w贸dk臋...ruscy popatrzyli na siebie i rzucili sie w pogo艅. Po kilku minutach wracaj膮, ze strumyka wyci膮gaj膮 flaszk臋 w贸dki i jeden z nich m贸wi
- ale ten w futrze to przynajmniej umia艂 si臋 bi膰...

Jad膮 trzy tramwaje: Jeden...

Jad膮 trzy tramwaje: Jeden w prawo drugi w lewo a trzeci za nimi.