#it
emu
psy
syn

Szukaj─ůc pewnej strony...

Szukaj─ůc pewnej strony na laptopie rodzic├│w, wesz┼éam w "Histori─Ö". Opr├│cz tzw. skarbnicy pornoli zobaczy┼éam, ┼╝e kto┼Ť wyszukiwa┼é has┼éo w Google "Czy zrobienie komu┼Ť z pracy loda to zdrada?". Nie mog─Ö spojrze─ç matce w oczy. YAFUD

BANAN DLA CZIKITY...

BANAN DLA CZIKITY

Przyszła mi ochota dzisiaj na czerwonego grejpfruta - witamina C, w takim okresie, wskazana jak najbardziej. Mówię mojej małżonce, że wychodzę w/w celu.
- Kup mi jednego banana - rzuci┼éa nie odrywaj─ůc si─Ö od zaj─Öcia.
Poszed┼éem do warzywnego, stoj─Ö za kobiet─ů, kt├│ra kupi┼éa w┼éa┼Ťnie ki┼Ť─ç banan├│w, pieczarki, pietruszk─Ö i szczypiorek.
Sprzedawca wszystko jej podał, skasował za rachunek, a kobieta spokojnie wkłada sobie wszystko do torby.
W tym momencie zwraca si─Ö do mnie:
- Co damy?
- Kilogram czerwonych grejpfrut├│w i jednego banana dla mojej Czikity!
Kobieta wk┼éadaj─ůca swoje zakupy wyprostowa┼éa si─Ö i spojrza┼éa na mnie wzrokiem najzacieklejszej fanki PIS-u po og┼éoszeniu wynik├│w wybor├│w.
- Nie wygl─ůdam na Tarzana?
Tylko to mi przyszło w tym momencie do głowy.

KLIENT MA ZAWSZE RACJ─ś...

KLIENT MA ZAWSZE RACJ─ś

Przed chwil─ů kole┼╝anka posz┼éa na poczt─Ö nada─ç PocztexÔÇÖem moj─ů przesy┼ék─Ö, do klienta w Ghanie (zachodnia Afryka). Po chwili otrzymuj─Ö telefon:
- S┼éuchaj, tutaj nie chc─ů tego przyj─ů─ç, bo nie ma kodu pocztowego.
- Ale taki adres dosta┼éem od klienta. Nie we wszystkich krajach s─ů kody, pewnie w Ghanie te┼╝ nie ma.
- OK, pogadam z ni─ů.
Po 10 min. kole┼╝anka wraca z poczty z niewys┼éan─ů paczk─ů. Pani w okienku powiedzia┼éa, ┼╝e wszystkie kraje maj─ů kody pocztowe i ┼╝eby jej si─Ö bez kodu nie pokazywa─ç na oczy.
Zagrza┼éo mnie to nieco, wi─Öc dzwoni─Ö na infolini─Ö PocztexÔÇÖu. Po kr├│tkiej rozmowie z mi┼éym panem i zreferowaniu mu sytuacji, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e w Ghanie nie ma kod├│w pocztowych i m├│j adres by┼é prawid┼éowy. Poczu┼éem dobrze znany powiew m┼Ťciwego tryumfu:
- A więc ta pani na poczcie jest po prostu głupia? - zapytałem operatora infolinii.
- Tak jest - pad┼éa odpowied┼║. - Prosz─Ö jej przekaza─ç, i┼╝ centrala PocztexÔÇÖu powiedzia┼éa: "Jest pani g┼éupia!"

P├│┼║na noc. Facet schodzi...

P├│┼║na noc. Facet schodzi do s─ůsiad├│w z do┼éu:
- Panowie, ┼Ťciszcie, prosz─Ö, muzyk─Ö. Nie idzie zasn─ů─ç.
- My tu mamy imprez─Ö i nie zamierzamy niczego ┼Ťcisza─ç.
- Jak mam to rozumie─ç?
- Jak pan sobie chcesz.
- Dobra, to ja to rozumiem w taki spos├│b, ┼╝e zam├│wili┼Ťcie sobie zalanie.

ROZMÓWKI POLSKO - WŁOSKIE...

ROZMÓWKI POLSKO - WŁOSKIE

Autentyk opowiedzia┼éa mi moja ┼╗ona, a jej moja te┼Ťciowa w czasach, gdy jej zi─Ö─ç sp─Ödza┼é upojne popo┼éudnia le┼╝akuj─ůc w przedszkolu.
Moja te┼Ťciowa pracowa┼éa w Fabryce We┼ény Czesankowej w ┼üodzi (czy jako┼Ť tak) na jakim┼Ť wa┼╝nym stanowisku z racji znajomo┼Ťci j─Özyk├│w. Do fabryki zjecha┼éy kiedy┼Ť nowoczesne maszyny z W┼éoch wraz z fachowcami, kt├│rzy mieli nauczy─ç polskich robotnik├│w obs┼éugi tych┼╝e. Problem polega┼é na tym, ┼╝e jedni tylko po polsku, drudzy tylko po w┼éosku, ale na migi jako┼Ť sz┼éo i przy okazji poznawa┼éo si─Ö podstawy j─Özyka interlokutor├│w.
Kt├│rego┼Ť dnia, podczas spotkania dyrekcji, wtargn─ů┼é na sal─Ö w┼éoski robotnik, niemi┼éosiernie wkurzony i zaczyna co┼Ť nawija─ç, ale niestety, nikt ani mru mru po w┼éosku, a ten nawija i nawija. Ludzie pytaj─ů, o co chodzi (po polsku), a ten nawija i nawija. W ko┼äcu zorientowa┼é si─Ö, ┼╝e nikt nie zrozumie jego ojczystego j─Özyka, przypomnia┼é sobie rozmowy z polskimi robotnikami i wspi─ů┼é si─Ö na wy┼╝yny mi─Ödzynarodowej komunikacji, udaj─ůc ca┼éym sob─ů prac─Ö wiertarki, wykrztusi┼é:
- Wrrrrrrrrrrr podpierrrrrrrrdolili!!!
Dyrekcja w ca┼éo┼Ťci po┼éo┼╝y┼éa si─Ö na pod┼éodze ze ┼Ťmiechu, do kt├│rego nie by┼éo jedynie w┼Ťciek┼éemu W┼éochowi. Wrrrrrrrrrrr si─Ö nie znalaz┼éo.

KULTURALNE PRZYWITANIE...

KULTURALNE PRZYWITANIE

Jedna z naszych starszych kole┼╝anek zosta┼éa przez nas nakr─Öcona, co by se towara na parkiecie wyrwa┼éa. Sami go wybrali┼Ťmy i za chwil─Ö densowali dzielnie. Wyszli┼Ťmy z sali, na zewn─ůtrz, do naszego stolika.
Kole┼╝anka po chwili wr├│ci┼éa ze swoj─ů "zdobycz─ů". Kole┼Ť tak na oko ze 20 lat, ca┼ékiem nawet pocieszny, ale znalaz┼é si─Ö w z┼éym miejscu, o z┼éym czasie.
- To zapoznaj si─Ö. To moi przyjaciele.
Kolo kiwn─ů┼é g┼éow─ů i m├│wi:
- Cze┼Ť─ç Wam. Kubu┼Ť jestem.
Wyci─ůgn─Öli┼Ťmy do niego ruki:
- Cze┼Ť─ç Kubu┼Ť. A my jeste┼Ťmy Hefalumpy...

W mojej okolicy mieszka...

W mojej okolicy mieszka niewidomy jegomo┼Ť─ç o imieniu Tomasz. Jest dobrym znajomym mojej rodziny. Kilka dni temu wpad┼é do nas z wizyt─ů w p├│┼║nych godzinach wieczornych kiedy to na dworze jest ju┼╝ ciemno i zapuka┼é do naszych drzwi. Pierwsze s┼éowa mojej matki po otworzeniu drzwi brzmia┼éy; "Jak Pan tu trafi┼é tak po ciemku panie Tomku?" po wizycie kiedy pan Tomek wychodzi┼é m├│j ojciec rzuci┼é: "Czekaj Tomek zapale Ci tam na schodach bo nie b─Ödziesz nic widzia┼é"... YAFUD

Dzi┼Ť rano w pracy zauwa┼╝y┼éem,...

Dzi┼Ť rano w pracy zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e spodnie mi si─Ö rozpru┼éy. Jako, ┼╝e nie mia┼éem nic do szycia postanowi┼éem u┼╝y─ç zszywacza, ┼╝eby prowizorycznie naprawi─ç garderob─Ö. By┼éo rano i chyba jeszcze spa┼éem bo u┼╝y┼éem...dziurkacza. YAFUD

Zerwa┼é ze mn─ů ch┼éopak....

Zerwa┼é ze mn─ů ch┼éopak. Powiedzia┼é mi, ┼╝e jest tajnym agentem i rozpracowuje mafi─Ö i nie chce, ┼╝eby sta┼éa mi si─Ö krzywda je┼Ťli kto┼Ť odkryje jego prawdziw─ů to┼╝samo┼Ť─ç. YAFUD

Po ostro zakrapianej...

Po ostro zakrapianej imprezie obudzi┼éem si─Ö rano i spostrzeg┼éem, ┼╝e nikogo nie ma w domu. Jak to na kacu bywa strasznie chcia┼éo mi si─Ö pi─ç, wchodz─ůc do kuchni zauwa┼╝y┼éem kubek wody wi─Öc bez zastanowienia przechyli┼éem i opr├│┼╝ni┼éem ca┼éy. Owa woda mia┼éa dziwny smak ale t┼éumaczy┼éem to swoim zatruciem alkoholowym. Gdy rodzice wr├│cili do domu okaza┼éo si─Ö, ┼╝e wypi┼éem roztw├│r wody z ┼Ťrodkiem do czyszczenia protez w kt├│rym ca┼é─ů noc moczy┼éa si─Ö szcz─Öka ojca. YAFUD