psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

Tata m贸wi do syna: ...

Tata m贸wi do syna:
- Znowu nie trafi艂em ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw si臋 tato, to tak jak ja na klas贸wce z matmy.

Przychodzi synek do ojca...

Przychodzi synek do ojca i pyta:
- Tatusiu, czy jak by艂e艣 ma艂y, to te偶 dostawa艂e艣 od swego taty lanie?
- No pewnie.
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywi艣cie.
- A pradziadek?
- Te偶! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chcia艂bym si臋 w ko艅cu dowiedzie膰, kto zacz膮艂!

M膮偶 odwozi do szpitala...

M膮偶 odwozi do szpitala rodz膮c膮 偶on臋 - nauczycielk臋 polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do m臋偶a:
- Kochany, jestem taka szcz臋艣liwa! Wyobra藕 sobie: rodzaj m臋ski, liczba mnoga!

M艂ody ojciec wraca ze...

M艂ody ojciec wraca ze spaceru z dzieckiem. 呕ona patrzy na niemowl臋 i krzyczy:
- Bo偶e, to nie nasze male艅stwo!
Na to m膮偶:
- Daj spok贸j... - m贸wi bez emocji ma艂偶onek. - Zobacz jaki fajny w贸zek!

Podczas burzy 艣nie偶nej...

Podczas burzy 艣nie偶nej w g贸rach zagubiony turysta dostrzega ma艂y drewniany domek. Podchodzi i puka do drzwi.
- Jest tam kto?
- Tak - odpowiada ma艂e dziecko.
- A czy jest tw贸j tatu艣?
- Nie, wyszed艂, zanim ja wszed艂em.
- A mama?
- Nie, wysz艂a, kiedy wszed艂 tatu艣.
- Dziwna z was rodzina! Nigdy nie jeste艣cie razem?
- Owszem, ale nie tutaj, prosz臋 pana. Tu jest ubikacja.

艢wie偶e ma艂偶e艅stwo, noc...

艢wie偶e ma艂偶e艅stwo, noc po艣lubna...
Te艣膰: ...nad ranem zi臋膰 schodzi na 艣niadanie z pi臋terka, zahacza te艣cia, gadka szmatka. Te艣ciu si臋 pyta:
- I jak tam posz艂o? B臋dzie wnuk?
- Nie b臋dzie!
- Jak to nie b臋dzie?
- Ano nie b臋dzie.
- Dlaczego?
- Bo nie wchodzi.
- Jak to nie wchodzi?
- Ano nie.
- S艂uchaj - m贸wi te艣膰 - we藕 na 艣lin臋 posmaruj i na pewno wejdzie.
Na drugi dzie艅 nad ranem u艣miechni臋ty Te艣膰 podchodzi do zi臋cia:
- I jak, b臋dzie wnuk?
- Nie b臋dzie!
- Jak to? Dlaczego?
- Bo nie wchodzi!!!
- S艂uchaj we藕 troch臋 oleju na palec i wysmaruj na pewno p贸jdzie.
Nast臋pnego dnia podbudowany ojciec poradami podchodzi do zi臋cia:
- I jak posz艂o? B臋dzie wnuk?
- Nie b臋dzie!!!
- Jak, kurna olek, nie b臋dzie?
- Bo nie wchodzi.
- S艂uchaj, we藕 ca艂膮 szklank臋, zalej olejem, w艂贸偶 do niej penisa, pomocz go pod wiecz贸r z godzink臋 i na pewno wejdzie, nie ma bata na marych臋. Ranek, sytuacja si臋 powtarza. Pe艂en nadziei Te艣膰 podchodzi do zi臋cia i pyta go:
- I jak, b臋dzie wnuk?
- Nie b臋dzie!!!
- Jak to nie b臋dzie? A moczy艂e艣 go w szklance tak jak ci m贸wi艂em?
- Nie wchodzi!!!!!

Kto艣 puka do drzwi, otwiera...

Kto艣 puka do drzwi, otwiera Jasiu:
- Zbieram na osiedlowy basen
Jasiu biegnie do taty i m贸wi:
- Przyszed艂 jaki艣 pan i zbiera na basen osiedlowy, mam mu co艣 da膰?
- Tak, daj mu dwa wiadra wody.

- Drogi ch艂opcze! - m贸wi...

- Drogi ch艂opcze! - m贸wi Szkot do syna w dniu jego osiemnastych urodzin. - Od dzi艣 b臋dziesz z nami dzieli艂 wszystkie rodzinne smutki i rado艣ci.
- Jasne, tato. Co dok艂adnie masz na my艣li?...
- Na pocz膮tek, synu, musisz zap艂aci膰 ostatni膮 rat臋 za sw贸j w贸zek dzieci臋cy!

Przyszed艂 ojciec z 5-letnim...

Przyszed艂 ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodz膮, wybieraj膮, ma艂y grymasi. Nagle spostrzega zar膮biast膮 zabawk臋. Tylko, 偶e drog膮. Ojciec alternatywnie pokazuje mu ta艅sz膮, ale gnojek (wychowywany przecie偶 bezstresowo) nie chce o tym s艂ysze膰. I zaczyna jazd臋 - wali si臋 na pod艂og臋, uderza
g艂ow膮 o posadzk臋, krzyczy, wyje - sajgon totalny.
Zwabiony krzykiem, przychodzi kole艣 w zielonych brylach:
- Prosz臋 pana, jestem dzieci臋cym psychologiem! Moim zadaniem jest rozwi膮zywa膰 takie w艂a艣nie sytuacje!
- Czy艅 Wa膰 sw膮 powinno艣膰 - wzdycha ojciec.
Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu co艣 na ucho. Dzieciak przestaje histeryzowa膰. Bierze ta艅sz膮 zabawk臋 i cichutko staje przy tatusiu.
- Mistrzu, jak 偶e艣 pan to uczyni艂?
- Aaa... Powiedzia艂em, 偶e jak si臋 nie uspokoi to kopn臋 go w dup臋 i urw臋 mu ucho.

Syn wraca do domu z kolczykiem...

Syn wraca do domu z kolczykiem w uchu. Ojciec patrzy na niego i m贸wi:
- Wiesz, synku, od wiek贸w je偶eli facet nosi艂 kolczyk w uchu to by艂 to albo pirat albo peda艂. Ja teraz wyjrz臋 przez okno i je偶eli tam nie stoi tw贸j okr臋t...