psy
emu
#it
hit
syn
fut

Tonie okr臋t. Przera偶eni...

Tonie okr臋t. Przera偶eni pasa偶erowie prosz膮 ksi臋dza aby odprawi艂 msz臋.
- Nie moje dzieci ju偶 nie zd膮偶臋...
- Ksi臋偶e, to chocia偶 t臋 najwa偶niejsz膮 cz臋艣膰...
- No chyba 偶e tak - Zgodzi艂 si臋 ksi膮dz, zdj膮艂 kapelusz i rozpocz膮艂 zbieranie ofiary.

C贸rka nowego ruskiego...

C贸rka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i o艣wiadcza, 偶e wychodzi za m膮偶.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowa艂a艣?
- Mi艂o艣膰, tato... Serce, nie s艂uga. - No dobrze, przyprowad藕 go jutro. C贸rka przyprowadza m艂odego diakona. Jedz膮, pij膮. Ojciec m贸wi:
- Wiesz, 偶e moja c贸rka co miesi膮c musi mie膰 inn膮 kreacj臋 za 10.000 dolc贸w? Jak wy b臋dziecie 偶y膰? Jak ty j膮 utrzymasz?
- B贸g pomo偶e...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzie艅 lata膰 do fryzjera do Pary偶a. I co?
- B贸g pomo偶e...
- Ona je藕dzi tylko Ferrari i Porsche, i musi mie膰 zawsze najnowszy model.
Jak ty sobie wyobra偶asz 偶ycie z ni膮?
- B贸g pomo偶e...
Gdy narzeczony poszed艂, c贸rka pyta biznesmena: - I jak, tato, spodoba艂 ci si臋?
- Burak, to prawda, ale podoba艂o mi si臋, jak mnie nazywa艂 Bogiem.

Jedzie ksi膮dz przez ma艂膮...

Jedzie ksi膮dz przez ma艂膮 mie艣cin臋, na g艂贸wnym skrzy偶owaniu, tu偶 przed drzwiami komendy policji le偶y rozjechany pies. Ksi膮dz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komend臋 i m贸wi:
- Panowie chcia艂em zwr贸ci膰 uwag臋, 偶e przed waszymi drzwiami le偶y rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony
Na to gliniarz g艂upio si臋 za艣mia艂 i m贸wi:
- Ja my艣la艂em, 偶e to wy jeste艣cie od pogrzeb贸w.
Ksi膮dz na to, te偶 z ironicznym u艣miechem:
- Przyszed艂em zawiadomi膰 najbli偶sz膮 rodzin臋...

Pra艂atowi Henrykowi kto艣...

Pra艂atowi Henrykowi kto艣 ukrad艂 z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy pra艂at pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi si臋 las m臋skich r膮k.
- Nie o to mi chodzi - m贸wi pra艂at. - Kto widzia艂 ptaszka?
Podnosi si臋 las kobiecych rak.
Pra艂at wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widzia艂 mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnosz膮 r臋ce.

Lekcja religii. Siostra...

Lekcja religii. Siostra pyta dzieci jak umar艂 Jezus. Wszystkie dzieci zg艂aszaj膮 si臋 do odpowiedzi, tylko Jasio nie podnosi r臋ki. Siostra pyta Jasia:
- Jasiu, naprawd臋 nie wiesz jak umar艂 Jezus?
- Nie.
- To w takim razie na nast臋pn膮 lekcj臋 religii przyjd藕 z ojcem.
Na nast臋pnej lekcji religii siostra m贸wi do ojca Jasia:
- ...Pytam dzieci jak umar艂 Jezus, wszystkie dzieci zg艂aszaj膮 si臋 do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
- Siostro - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zadupiu mieszkamy, 偶e nawet nie wiedzieli艣my 偶e on chorowa艂!

Przychodzi zakonnica...

Przychodzi zakonnica do lekarza i m贸wi:
- Mam jak膮艣 dziwn膮 chorob臋. W znajduj臋 znaczki pocztowe w majtkach.
- Ale偶 siostro, to niemo偶liwe. Nie ma takiej dolegliwo艣ci.
- To prosz臋 zobaczy膰 - przerywa doktorowi zakonnica i 艣ci膮ga bielizn臋.
Lekarz patrzy... faktycznie co艣 tam jest. Drapie si臋 w g艂ow臋 i patrzy bli偶ej... No znaczki pocztowe w majtkach jak w贸艂. Patrzy bli偶ej i wreszcie si臋 u艣miecha.
- Droga siostro. To nie znaczki tylko naklejki z banan贸w.

Podczas kol臋dy ksi膮dz...

Podczas kol臋dy ksi膮dz wr臋czy艂 ma艂emu Jasiowi obrazek z wizerunkiem 艢wi臋tego. Ja艣 obejrza艂 obrazek i pyta:
- Masz wi臋cej?
Ksi膮dz da艂 mu jeszcze cztery. Ma艂y poogl膮da艂 wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?

Zakonnica pojecha艂a z...

Zakonnica pojecha艂a z ksi臋dzem na golfa. Stoj膮 nieopodal pierwszego do艂ka, ksi膮dz przymierza si臋, bierze zamach i wybija pi艂k臋. Pi艂ka pada z dala od do艂ka. Ksi膮dz krzyczy:
- Do diab艂a, nie trafi艂em!
Siostra patrzy na niego zgorszona:
- Niech ksi膮dz tak nie m贸wi, bo B贸g si臋 obrazi.
Podchodz膮 do nast臋pnego do艂ka, zn贸w wybicie pi艂ki i zn贸w pud艂o. Ksi膮dz krzyczy:
- Do diabla! Zn贸w nie trafi艂em!
Siostra zgorszona:
- Jak jeszcze raz ksi膮dz tak powie, to niech ksi臋dza piorun trza艣nie!
Przy trzecim uderzeniu pi艂ki ksi膮dz zn贸w nie trafia.
- Do diab艂a! Zn贸w nie trafi艂em!
W tym momencie chmurzy si臋 niebo i s艂ucha膰 grzmot. Piorun trafia zakonnic臋, a z g贸ry s艂ycha膰 g艂os:
- Do diab艂a, zn贸w nie trafi艂em!

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz....

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz.
Ten go przystrzyg艂 i m贸wi:
- Od duchownych nie bior臋 zap艂aty!
Na drugi dzie艅 ksi膮dz przys艂a艂 mu paczk臋 kuba艅skich cygar. Nast臋pnego dnia do fryzjera przyszed艂 pastor.
Fryzjer zrobi艂 swoje i m贸wi:
- U mnie duchowni nie p艂ac膮.
Wieczorem pastor przys艂a艂 mu wspania艂y koniak.
Trzeciego dnia zjawi艂 si臋 u fryzjera rabin.
Fryzjer przystrzyg艂 to co u rabina przystrzyc mo偶na (pejsy i broda nie mog膮 by膰 przycinane) po czym powiedzia艂 o panuj膮cej w jego zak艂adzie zasadzie.
Na kolejny dzie艅 rabin przys艂a艂 do niego swojego koleg臋 - innego rabina

Prosz臋 ksi臋dza, czy jak...

Prosz臋 ksi臋dza, czy jak w ka偶d膮 niedziel臋 dam na tac臋 100 z艂, to czy p贸jd臋 do nieba?
- Zawsze warto spr贸bowa膰