psy
fut
emu
#it
syn
hit

Trzej kr贸lowie przybyli...

Trzej kr贸lowie przybyli do stajenki. Przy wej艣ciu jeden z nich potkn膮艂 si臋 na progu i hukn膮艂 g艂ow膮 o framug臋, a偶 korona mu si臋 przekrzywi艂a. z艂apa艂 si臋 za bol膮ce miejsce i j臋kn膮艂 g艂o艣no:
- O, Jezu...
- Widzisz - m贸wi na to Maria do J贸zefa - i to jest bardzo dobre imi臋, a nie jaki艣 tam Stefan...

B贸g postanowi艂 sprawdzi膰...

B贸g postanowi艂 sprawdzi膰 w pa藕dzierniku co porabiaj膮 studenci. Wys艂a艂 wi臋c na ziemi臋 anio艂a. Ten posprawdza艂 i wraca z raportem:
-studenci medyka si臋 ucz膮, studenci uniwerka pij膮, studenci polibudy pij膮.
Nast臋pna kontrol臋 zrobi艂 w listopadzie:
-studenci medyka ryj膮, studenci uniwerka zaczynaj膮 si臋 uczy膰, studenci polibudy pij膮.
Stycze艅:
-studenci medyka kuj膮 a偶 huczy, studenci uniwerka ryj膮, studenci polibudy pij膮.
Pocz膮tek sesji, anio艂 wraca i m贸wi:
-Panie Bo偶e studenci medyka ryj膮 dzie艅 i noc, studenci uniwerka ryj膮 dzie艅 i noc, studenci polibudy si臋 modl膮.
A B贸g na to:
-i ci w艂a艣nie zdadz膮.

Pow贸d藕 w prowincjonalnym...

Pow贸d藕 w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludno艣ci. Wojsko puka do kaplicy:
- Prosz臋 ksi臋dza, niech ksi膮dz ucieka! Ksi膮dz si臋 utopi!
- Nigdzie nie id臋, wierz臋 w Opatrzno艣膰 Bosk膮.
Po trzech godzinach ksi膮dz siedzi na ostatnim pi臋trze parafii. Podp艂ywaj膮 motor贸wk膮:
- Prosz臋 ksi臋dza, niech ksi膮dz ucieka! Ksi膮dz si臋 utopi!
- Nigdzie nie id臋, wierz臋 w Opatrzno艣膰 Boska.
Min臋艂y kolejne godziny, ksi膮dz na szczycie dzwonnicy. Podp艂ywaj膮 znowu.
- Prosz臋 ksi臋dza, niech ksi膮dz ucieka! Ksi膮dz si臋 utopi!
- Nigdzie nie id臋, wierz臋 w Opatrzno艣膰 Boska.
Pi臋tna艣cie minut i ksi膮dz ju偶 z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Bo偶e, no jak tak mo偶na? Swojego wiernego s艂ug臋 zawie艣膰? A tak wierzy艂em w Opatrzno艣膰...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysy艂a艂em!!!

Pewien facet umarl. W...

Pewien facet umarl. W bramie nieba powital go sw. Piotr i zaprosil do
srodka. Kiedy wszedl, zobaczyl dlugi korytarz, a na je go koncu male
pomieszczenie z okienkami. Pyta swietego Piotra:
- To jest tak upragnione przez wszystkich ludzi niebo?
- Tak.
Facet wszedl do pomieszczenia. Zerknal przez malutkie okienko i zobaczyl
usmiechnietych i bawiacych sie ludzi.
- A za tym oknem to co jest?
- To jest pieklo.
- Serio? To ja wole isc do piekla!
- Ale stamtad juz nie ma powrotu.
- Nie szkodzi, wole isc do piekla.
Swiety Piotr odprowadzil faceta do bramy i pyta:
- Na pewno tego chcesz?
- Tak, nie marudz!
Facet zszedl do bramy piekiel. Wita go usmiechniety Lucyfer, wrecza mu
widly i mowi:
- Kociol numer 77.
- Jak to? Widzialem z gory ludzi bawiacych sie i radosnych, a ty mi tu
widly dajesz?
- Aaa, tamci. To jest nasz dzial reklamy.

Ksi膮dz dowiedzia艂 si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wychodzi go艣ciu z krymina艂u...

Wychodzi go艣ciu z krymina艂u dosta艂 par臋 z艂otych na 偶ycie i tak sobie my艣li,偶e napi艂bym si臋 z ch臋ci膮, a 偶e sam nie lubi pi膰 to chcia艂 znale藕膰 kompana. Niestety to by艂a niedziela rano i nikogo nie m贸g艂 spotka膰. Ale za rogiem zobaczy艂 ko艣ci贸艂 i pe艂no ludzi wok贸艂, my艣li tam na pewno znajdzie si臋 ch臋tny na kufelek piwa. Niestety by艂 bezbo偶ny i nie wiedzia艂 jak si臋 trzeba zachowa膰 w ko艣ciele. Podszed艂 do wej艣cia i dono艣nym g艂osem m贸wi:
- ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA PIWO
Z konfesjona艂u wychyli艂 si臋 ksi膮dz i patrzy na go艣cia, a on do niego tak:
- kolego jak si臋 wysrasz to te偶 mo偶esz przyj艣膰

Na pustyni misjonarz...

Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przera偶ony 偶egna si臋 i m贸wi:
- Bo偶e spraw, 偶eby ta istota mia艂a chrze艣cija艅skie uczucia.
Na to lew przykl臋ka, 偶egna si臋 i m贸wi:
- Bo偶e pob艂ogos艂aw ten posi艂ek, kt贸ry zaraz b臋d臋 spo偶ywa艂.

Umiera kobieta idzie...

Umiera kobieta idzie do nieba. Kiedy przyjmuje j膮 艣w. Piotr, s艂yszy krzyk kobiety. Patrzy, a tu anio艂owie wierc膮 jej dziur臋 w plecach, 偶eby przymocowa膰 skrzyd艂a. Potem s艂yszy krzyk m臋偶czyzny i widzi, 偶e anio艂owie wierc膮 mu dziury w g艂owie, by przymocowa膰 aureol臋.
- Nie chc臋 i艣膰 do nieba - m贸wi do 艣w. Piotra - P贸jd臋 gdzie indziej!
- Chcesz i艣膰 do piek艂a - m贸wi 艣w. Piotr - Tam gwa艂c膮 i uprawiaj膮 sodomi臋!
- Niewa偶ne - odpowiada - Przynajmniej mam ju偶 potrzebne dziury.

Wiejski lekarz mia艂 przygod臋...

Wiejski lekarz mia艂 przygod臋 mi艂osn膮 i pewnego wieczoru panienka podrzuci艂a mu pod dom owoc owej przygody - dziecko. Lekarz zastanawia艂 si臋 co zrobi膰 z tym fantem. Traf chcia艂, 偶e zadzwoni艂 do niego proboszcz uskar偶aj膮cy si臋 na bule brzucha. Medyk pojecha艂 do ksi臋dza z dzieciakiem, tam duchownemu zaaplikowa艂 narkoz臋, a po przebudzeniu m贸wi:
- Prosz臋 ksi臋dza, zdarzy艂 si臋 cud, urodzi艂 ksi膮dz dziecko!
O dziwo, proboszcz uwierzy艂 i zacz膮艂 wychowywa膰 dziewczynk臋... Gdy uko艅czy艂a 18 lat, ksi膮dz wzi膮艂 j膮 na powa偶n膮 rozmow臋:
- Jeste艣 ju偶 pe艂noletnia wi臋c ju偶 czas, aby wyjawi膰 ci prawd臋鈥
- Wiem. Ksi膮dz chce mi powiedzie膰 偶e jest moim ojcem.
- Nie, kochanie. Ja jestem twoj膮 matk膮. Ojcem jest wikary.

Wchodzi zakonnica do...

Wchodzi zakonnica do baru i m贸wi:
- Setk臋 czystej poprosz臋.
Barman si臋 zdziwi艂, ale nic, nala艂. Po chwili zakonnica:
- Jeszcze jedn膮
Barman zdziwiony, co to, druga? Ale nic, leje. Po chwili zakonnica:
- I jeszcze jedn膮.
Na to barman nie wytrzyma艂:
- Ale偶 siostro, czy to wypada?
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z mi艂osierdzia ludzkiego, bo nasza matka prze艂o偶ona klasztoru ma od dw贸ch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to si臋 chyba zesra...