kot
psy
syn

U psychiatry:...

U psychiatry:
-Panie doktorze odnosz臋 wra偶enie, 偶e meble do mnie m贸wi膮
-A czym si臋 to objawia?
-Kiedy 艣pi臋 z 偶on膮 s艂ysz臋 jak szafa m贸wi "Jak my艣lisz usn膮艂 ?"
呕ona mu odpowiada "Tak 艣pi"
Szafa: "To ja spadam"
A ja na to, gdzie, jeszcze ci臋 nie sp艂aci艂em!

Panie doktorze ! Czy...

Panie doktorze ! Czy taka operacja jest niebezpieczna ?
- O tak! Na pi臋膰 udaje si臋 tylko jedna.
- Ojej !
- Niech si臋 pan nie boi. Czterej pa艅scy poprzednicy s膮 ju偶 w grobie !

Para nowo偶e艅c贸w przyjecha艂a...

Para nowo偶e艅c贸w przyjecha艂a do Holtelu Watergate w Waszyngtonie. Wieczorem, kiedy ju偶 mieli k艂a艣膰 si臋 do 艂贸偶ka dziewczyna pyta "Kochanie, mo偶e w tym pokoju jest pods艂uch?" Ch艂opak odpowiada "Nie skarbie, ta afera by艂a dawno temu" "Ale je偶eli jednak jest tu mikrofon? B臋d臋 si臋 strasznie wstydzi膰" Ch艂opak chc膮c nie chc膮c szuka pods艂uchu pod sto艂ami, za obrazami, a w ko艅cu pod dywanem znajduje ma艂膮 metalow膮 cz臋艣膰. Wzi膮艂 艣rubokr臋t, odkr臋ci艂 cude艅ko i wskoczy艂 do 艂贸偶ka.
Rano, podczas podawania 艣niadania facet z obs艂ugi hotelowej pyta czy dobrze spali. - Tak - odpowiada ch艂opak - A dlaczego pan pyta?
- Poniewa偶 w nocy dzia艂y si臋 dziwne rzeczy. W pokoju pod wami na go艣ci spad艂 偶yrandol...

- Panie doktorze, zupe艂nie...

- Panie doktorze, zupe艂nie nie trawi臋!
- Jak to?
- No tak, zjem chleb - sram chlebem, zjem jajecznic臋 - sram jajecznic膮...
- A czym by艣 pan chcia艂 sra膰?
- No, jak wszyscy, g贸wnem!
- To jedz pan g贸wno! Nast臋pny prosz臋!

Rozmowa w poci膮gu:...

Rozmowa w poci膮gu:
- Ja, prosz臋 pana, najmilsze godziny zawdzi臋czam filmom.
- Nie wiedzia艂em, 偶e z pana taki kinoman.
- To nie ja chodz臋 do kina, ale moja 偶ona.

W szpitalu lekarz obserwuje...

W szpitalu lekarz obserwuje m艂odziutk膮, pi臋kn膮 piel臋gniark臋. Przygl膮da si臋 jej... W ko艅cu kiwa na ni膮 palcem, przywo艂uj膮c j膮 do siebie. Id膮 przez hol, u艣miechaj膮 si臋, wchodz膮 do pokoju lekarza... Sytuacja zaczyna robi膰 si臋 coraz bardziej gor膮ca. W ko艅cu piel臋gniarka nie艣mia艂o pyta:
- Pan doktor to chyba anestezjolog?
- Tak, a sk膮d panienka wie?
- Aaa, bo nic nie czuj臋!

W domu wariat贸w przeprowadza...

W domu wariat贸w przeprowadza si臋 test zdrowotno艣ci pacjent贸w. W ramach badania ka偶膮 wszystkim skoczy膰 do basenu kt贸ry jest pusty. Skoczyli wszyscy opr贸cz jednego.
- Dlaczego pan nie skoczy艂? - pyta doktor.
- Jak to dlaczego?! Przecie偶 nie jestem szalony! - odpowiada pacjent.
Lekarze ju偶 sobie gratuluj膮 skutecznego leczenia, nikt nie s艂ucha badanego, kt贸ry m贸wi do siebie:
- Przecie偶 nie b臋d臋 p艂ywa艂 z rekinami...

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani najbardziej dokucza? - pyta doktor.
- M膮偶, ale do pana przysz艂am z powodu mojej w膮troby.

M膮偶, zaczytany w Playboyu,...

M膮偶, zaczytany w Playboyu, m贸wi do 偶ony:
- Wiesz... Pisz膮 偶e ka偶dy m臋偶czyzna zas艂uguje na tak膮 kobiet臋, co potrafi i lubi gotowa膰, sprz膮ta膰, zna si臋 na mi艂o艣ci francuskiej i odzywa si臋 tylko wtedy, gdy j膮 si臋 o to prosi.
呕ona:
- Przeczytaj do ko艅ca ten artyku艂. Pisz膮, 偶e do tego potrzebny jest mercedes, z艂ota karta kredytowa i willa, baranie.

Facet um贸wi艂 si臋 z kolegami...

Facet um贸wi艂 si臋 z kolegami na polowanie. W dniu polowania wsta艂 skoro 艣wit, ubra艂 si臋, wzi膮艂 bro艅, wyszed艂 przed dom, posta艂 chwil臋 i stwierdzi艂, 偶e nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wr贸ci艂 wi臋c do domu, rozebra艂 si臋, wszed艂 z powrotem do nagrzanego 艂贸偶ka i przytuli艂 si臋 do gor膮cej 偶ony. 呕ona po omacku poklepa艂a go po po艣ladku i pyta:
- To ty?
- Tak.
- Zmarz艂e艣?
- Zmarz艂em.
- No popatrz, a ten idiota pojecha艂 na polowanie.