emu
psy
syn

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu i chwali si─Ö m─Ö┼╝owi:
- Mam prawojazdy! Teraz zwiedzimy ca┼éy ┼Ťwiat!
Na to m─ů┼╝ odpowiada:
- Ten, czy tamten?

M─ů┼╝ i ┼╝ona ogl─ůdaj─ů w...

M─ů┼╝ i ┼╝ona ogl─ůdaj─ů w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach.
W pewnym momencie odzywa si─Ö m─ů┼╝:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Za┼éo┼╝─Ö si─Ö, ┼╝e nie jeste┼Ť w stanie powiedzie─ç mi czego┼Ť, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocze┼Ťnie.
- Masz najwi─Ökszego penisa w┼Ťr├│d swoich kumpli.

Pewne małżeństwo ma ciche...

Pewne ma┼é┼╝e┼ästwo ma ciche dni. Wieczorem m─ů┼╝ pisze do ┼╝ony:
- "Stara, obud┼║ mnie o 5."
Nazajutrz m─ů┼╝ budzi si─Ö o 7 i spostrzega na stole kartk─Ö:
- "Stary, wstawaj, ju┼╝ 5!"

Małżeństwo baraszkuje...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do McDonalda wchodzi...

Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat).
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zam├│wi─ç zestaw (pepsi, hamburger i frytki).
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrz─ůc nalewa do nich r├│wniutko po po┼éowie, nast─Öpnie bierze frytki i robi dwie r├│wniutkie porcje, nast─Öpnie wyjmuje no┼╝yk i kroi r├│wniutko hamburgera na p├│┼é.
Ca┼é─ů t─ů sytuacj─Ö obserwuje student, ┼╝al mu si─Ö ich zrobi┼éo podchodzi i m├│wi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dzi─Ökujemy, jeste┼Ťmy ma┼é┼╝e┼ästwem od 70 lat i my si─Ö tak wszystkim po r├│wno dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada.
Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
- Czekam na z─Öby.

Kobieta stoi przy garach...

Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje no┼╝em brud z patelni teflonowej.
Do kuchni wchodzi ma┼╝ i m├│wi:
- Zg┼éupia┼éa┼Ť?! Czemu skrobiesz no┼╝em po teflonie?
- Sam jeste┼Ť poteflon...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Czy widzia┼ée┼Ť kiedy┼Ť pogi─Öty banknot 100 z┼é?
M─ů┼╝ na to znudzonym g┼éosem:
- Nie.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
Po chwili znowu pyta m─Ö┼╝a:
- Czy widzia┼ée┼Ť pogi─Öty banknot 200 z┼é?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym g┼éosem m─ů┼╝.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
Nast─Öpnie pyta:
- A widzia┼ée┼Ť pogi─Öte 100 tys. z┼é?
M─ů┼╝ na to zaciekawionym g┼éosem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w gara┼╝u...

Przychodzi facet do biblioteki...

Przychodzi facet do biblioteki i m├│wi:
- Gdzie znajd─Ö ksi─ů┼╝k─Ö pt "M─ů┼╝ jest kr├│lem ┼╝ony".
- Dzia┼é z ksi─ů┼╝kami fantastycznymi jest na prawo.

Siostrzeniec odwiedza...

Siostrzeniec odwiedza swoj─ů dawno niewidzian─ů ciotk─Ö. Nagle wychodzi na jaw, ┼╝e ch┼éopak si─Ö o┼╝eni┼é. Ciotka gratuluje Mu i pyta:
- A powiedz, jaka jest ta Twoja ┼╝ona?
- Jak fotograf - pada odpowied┼║.
- Jak fotograf?
- No tak, bo bez Jej zgody nie mog─Ö nawet mrugn─ů─ç okiem i musz─Ö si─Ö ci─ůgle u┼Ťmiecha─ç.

Kochanie, co s─ůdzisz...

Kochanie, co s─ůdzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Ju┼╝ si─Ö ba┼éem, ┼╝e b─Ödziesz mia┼éa co┼Ť przeciwko...
- A co mnie obchodzi jak sp─Ödzasz czas z kolegami?